Gość: Ramon
IP: *.iwan.kdvz.net / *.dip.t-dialin.net
26.04.05, 08:30
Dwie minuty kontra trzy. Opel w Bochum i Gliwicach
Rys. Piotr Socha
Włodzimierz Nowak 24-04-2005 , ostatnia aktualizacja 23-04-2005 21:11
W niemieckim Bochum właśnie traci pracę 3150 pracowników Opla, a w Gliwicach
Opel zatrudnia 700 nowych
Związkowiec z Bochum: - Jak się mówi Gliwice czy Gliwicze, bo tu się z
kolegami spieramy? Polacy w Gliwicach stosują dumping społeczny. Proszę
(wyciąga porozumienie między Oplem Gliwice a General Motors), obiecali GM-
owi, że przez rok nowi pracownicy będą mieć pensje o 15 proc. niższe niż
reszta. Nocna zmiana dostanie w Polsce o 15 proc. mniej niż dzienna. To
dwuklasowy system pracy w tej samej fabryce!
Związkowiec z wąsem z Gliwic (na komputerze 12 gwiazd Unii Europejskiej): -
Jaki dumping? Czy Niemcy wiedzą, ile na Śląsku się zarabia?
Syn znajomego dostaje u piekarza 500 zł na rękę, jeszcze musi się prosić.
Nocka w nockę. Wczoraj się trochę spóźnił, bo w Bytomiu tramwaje stały, to
facet chce go wyrzucić. Ma dziesięciu na jego miejsce. Nasi nowi pracownicy
to ludzie bardzo młodzi, pierwsza praca. Są zadowoleni, że pracują w Oplu.
Unia Europejska to nie tylko dzielenie się bogactwem, ale też biedą.
- Czyli?
- No, niech Niemcy wezmą trochę naszej biedy.
Związkowiec z Bochum: - Chce pan wiedzieć, co by