Gość: ballest
IP: *.dip.t-dialin.net
23.05.05, 17:32
W Niemczech nie funkcjonuje pojecie Śląski niemiec tylko polski
niemiec. Pracujac na kontrakcie w Niemczech to jak najdalej od
polskich niemcow ktorzy za pare marek to by utopili we wlasnym
moczu kumpla żeby zarobić więcej. Ci ślązacy którzy wyjechali do
Niemiec i spalili za soba mosty w kraju nie raz tego załowali bo
w niemczech nigdy nie beda niemcami. Bardzo szybko starają sie
zapomniec ską się wywodza.
Znam rodzine z Siemianowic która wyjechala do Niemiec w ramach
łączenia rodzin. Facet tu w siemianowicach był 1 sekretarzem w hucie
ale zatrudniony byl jako elektryk. Myśleli ze Niemcy to taki głupi
narod że nie wiedza co oni tu robili. Sprawdzili gościa jaki z
niego elektryk i wyladowal w cegielni przy wypalaniu cegly. Płacze
że jak by mógł to na kolanach do Polski, ale mosty spalone
Także spokojnie z tymi osiagnięciami w rajchu przez Polaków i Ślązaków
To co napisałem to nie sa rzeczy zaslyszane tylko bylem tam
widzialem i po skoń czonym kontrakcie szczęsliwie wrocilem do
POLSKI!!!!