Dodaj do ulubionych

Dowcipy, anegdoty (3)..adwokat!

23.06.05, 20:21
przewijanie jest fatalne , więc trzecia setka :

Kupiec łódzki w przededniu rozprawy sądowej musiał wyjechał w interesach do
Krakowa. Prosi więc swojego adwokata, aby ten telegraficznie zawiadomił go o
wyniku rozprawy.
Po rozprawie adwokat nadaje depeszę:
- "Sprawiedliwość zwyciężyła!"
Kupiec przesyła odpowiedź:
- "Natychmiast wnieś pan apelację
Obserwuj wątek
    • myha1 Re: Dowcipy, anegdoty (3).. 24.06.05, 21:45
      Dowcip dnia:

      Wynaleziono maszynę przenosząca podczas porodu cześć bólu z matki na ojca.
      Jedna para postanowiła ja wykorzystać. Kobieta rodzi i krzyczy. Lekarz
      przekręcił pokrętłem i przeniósł 10% bólu na ojca. Patrzy kobiecie ulżyło, ale
      ojciec dalej się uśmiecha. No dał 40% bólu na ojca. Kobieta już prawie
      rozluźniona a ojciec dalej się uśmiecha. Zdziwiony lekarz dał 100% bólu na
      ojca. Kobieta zaczęła się uśmiechać, rozluźniła, a ojciec ... dalej
      uśmiechnięty i zadowolony. Poród dalej przebiegł gładko.
      Po porodzie małżeństwo wraca do domu szczęśliwe patrzą, a pod klatka... martwy
      listonosz.


      • myha1 Re: Dowcipy, anegdoty (3).. 28.06.05, 07:48
        Dawno dawno temu kiedy bramy zapinano na guziki, na zdrewniałym kamieniu w
        słonecznym cieniu siedział piętnastoletnia staruszka. Przyszedł do niej
        piętnastoletni staruszek a ona nic nie mówiąc rzekła:
        - Widziałam policjanta który trzymał na smyczny nieżywego pijaka. Poszli do
        portu. tam były 3 statki. jeden był cały, drugiego była połowa a trzeciego
        wcale nie było. Więc wsiedli na ten trzeci i odpłynęli na bezludną wyspę gdzie
        aż roiło się od białych Murzynów. Policjantowi zachciało się jeść więc wszedł
        na gruszkę trząsł pietruszkę a cebula leciała. Przychodzi właściciel tego
        banana i mówi:
        - "Złaź pan z tego kasztana! Więc zszedł z tego orzecha pozbierał ogórki, a
        wszyscy się dziwili jakie piękne pomidory."
        • myha1 Re: Dowcipy, anegdoty (3).. 28.06.05, 08:45
          a to taki nowoczesny :

          www.marhan.pl/slides/Humor%20(26).html
    • Gość: Pit Re: Dowcipy, anegdoty -psychitra IP: 150.254.85.* 28.06.05, 13:51
      Przychodzi kobieta do psychiatry i wrzeszczy, ze wszystko ja wkurza. Dom,
      robota, maz, dziecioki i wogole wszystko. Mowi ze je tabletki, ale nie pomagaja
      co wzmaga w niej jeszcze bardziej agresje. Lekarz mowi moze jakis relax, wyjazd
      itp. Baba wrrzeszczy co pan gada jaki wyjazd, nie mam pieniedzy i czasu,
      jeszcze z roboty mnie wyciepna. Na to pan doktor to moze maly sex? Kobita
      krzyczy jaki sex? Co pan gada. Na to doktor, spokojnie, spokojnie niech sie
      pani rozbierze ja pania zrelaksuje. Kobita westchnela i mowi, no niech pan
      sprobuje, moze pomoze. Pan doktor zabral sie dio rzeczy i po chwili babsko
      krzyczy. Dopiero teraz mnie pan wkurzyl !! Niech sie pan doktor na cos
      zdecyduje albo pan wsadza, albo wyciaga!!!
      • annak12 Re: Dowcipy, anegdoty ...ech mężczyżni:)) 28.06.05, 19:29
        Trzech facetów użala się na swoje niewierne żony:
        Pierwszy:
        Moja to mnie chyba zdradza ze stolarzem,
        znalazłem trociny pod łóżkiem.
        Drugi:
        A moja to z hydraulikiem,
        znalazłem pakuły pod łóżkiem.
        Trzeci:
        Te wasze to przynajmniej nie zboczone.
        Moja zdradza mnie z koniem,
        znalazłem pod łóżkiem dżokeja.


        • myha1 Re: Dowcipy, anegdoty ...ech mężczyżni:)) 29.06.05, 07:42
          a ten specjalnie dla nas forumowiczów...
          o okazywaniu uczuć :

          www.marhan.pl/slides/Humor%20(29).html
          ;-)

          • aqua Re: Dowcipy, anegdoty ...ech mężczyżni:)) 29.06.05, 09:43
            Pewna para była świeżo po ślubie - dwa tygodnie temu było wesele. Mąż,
            jakkolwiek wielce w małżonce zakochany, nabrał ochoty, by spotkać się ze
            starymi kumplami i poimprezować w ich ulubionym barze. Zaczął się wiec
            ubierać i mówi do żony:
            * kochanie, wychodzę, ale wrócę niedługo.
            * a dokąd idziesz, misiaczku? - zapytała żona
            * idę do baru, ślicznotko. mam ochotę na małe piwko.
            * chcesz piwo, mój ukochany? - żona podeszła do lodówki, otworzyła
            drzwi i zaprezentowała mu 25 rożnych rodzajów piwa z 12 krajów: Niemiec,
            Holandii, Anglii i in. mąż stanął zaskoczony i jedyne, co zdołał wydusić
            z siebie to:
            * tak, tak cukiereczku... ale w barze... no wiesz... te chłodzone
            kufle... Nie zdążył skończyć, gdy żona mu przerwała:
            * chcesz do piwa schładzany kufel? nie ma problemu - i wyjęła z
            zamrażarki wielki, oszroniony kufel. Ale mąż, choć nieco już blady z
            wrażenie, nie dawał za wygrana:
            * no tak, skarbie, ale wiesz, w barach maja takie naprawdę świetne i
            pyszne przystawki... nie będę długo. Wrócę naprawdę szybko, obiecuje.
            * masz ochotę na przystawki, niedźwiadku? - Żona otworzyła drzwi od
            szafki, a tam słone paluszki, orzeszki, chipsy, pieczone skrzydełka,
            marynowane grzybki i wiele innych smakołyków.
            * ale kochanie... w barze... no wiesz... te męskie gadki, przeklinanie,
            niewyszukany język...
            * chcesz przekleństw, moje ciasteczko? ZATEM PIJ TO KU..KIE PIWO Z
            JE..EGO ZMROŻONEGO KUFLA I ZRYJ PIE..NE PRZYSTAWKI!! JESTEŚ TERAZ, DO
            CH..A CIĘŻKIEGO, ŻONATY I NIGDZIE, KU.., NIE WYJDZIESZ!!! POJĄŁEŚ
            • Gość: Pit No tak..... IP: 150.254.85.* 29.06.05, 10:58
              No tak Aqua, samo zycie konczy sie milosc a zaczyna malzenstwo.

              Pozdr!!!
              • aqua Re: No tak..... 29.06.05, 11:40
                Nieustające pozdrowionka, Pit:)))
                • myha1 Re: No tak..... 29.06.05, 13:03
                  aqua napisał:

                  > Nieustające pozdrowionka, Pit:)))

                  ejj, co z Wami ? ;)))
                  • aqua Re: No tak..... 29.06.05, 15:31
                    W poczekalni do Świętego Piotra siedzi dwóch facetów. Jeden pyta:
                    Jak umarłeś?
                    - Zamarzłem. Wiesz, niska temperatura i organizm nie wytrzymał. A ty?
                    - Ja umarłem z zaskoczenia.
                    - Jak to z zaskoczenia?
                    - Po prostu! Przyszedłem do domu, a żona naga w łóżku. Zacząłem szukać
                    kochanka. Szukałem wszędzie, pod szafą, za łóżkiem, w łazience, no po
                    prostu wszędzie! Nie znalazłem go i ze zdziwienia serce mi wysiadło.
                    - Szkoda, że nie zajrzałeś do lodówki, wtedy obaj byśmy żyli.
                    • aqua Re: No tak..... 30.06.05, 09:37
                      Spotykają się dwaj przyjaciele:
                      - No i jak Ci w małżeństwie?
                      - Okropnie: palić w domu nie mogę, alkoholu ani kropelki, wyjścia na
                      miasto z kolegami wykluczone....
                      - No, rzeczywiście płakać się chce.
                      - Płakać też nie wolno...
              • rico-chorzow Re: No tak..... 29.06.05, 17:32
                Gość portalu: Pit napisał(a):

                > No tak Aqua, samo zycie konczy sie milosc a zaczyna malzenstwo.
                >
                > Pozdr!!!


                No chyba to pasuje:

                Miłość jest światłem,a małżeństwo rachunkiem z elektrowni.
                • myha1 Re: No tak..... 29.06.05, 17:36
                  eeee , nie jest aż tak źle ...są jeszcze jaśniejsze strony tej
                  instytucji...chyba? ;))
                  • rico-chorzow Re: No tak..... 29.06.05, 18:24
                    Tak,są:
                    rano -wstawaj byku
                    w południe -żrej świnio
                    wieczorem -chodź gołąbku


                    Jak gołąbi w małżeństwie,raz on jej gruchnie,a następnie ona jemu gruchnie.
                    • annak12 Re: No tak..... 29.06.05, 18:46
                      Albo tak :

                      Szczęśliwe małżeństwo to gmach, który odbudowywać trzeba co dzień.

                      I cały w tym ambarans,żeby obydwoje tego pragnęli,i będą sobie szczęśliwie
                      gruchać:))
                      • rico-chorzow Re: No tak..... 29.06.05, 18:54
                        annak12 napisała:

                        > Albo tak :
                        >
                        > Szczęśliwe małżeństwo to gmach, który odbudowywać trzeba co dzień.
                        >
                        > I cały w tym ambarans,żeby obydwoje tego pragnęli,i będą sobie szczęśliwie
                        > gruchać:))

                        Jak to jest - gmach -,to jest potrzebna cała firma budowlana,żeby nie gruchnął.;))
                        • annak12 Re: No tak..... 29.06.05, 19:01
                          rico-chorzów napisał:
                          Jak to jest - gmach -,to jest potrzebna cała firma budowlana,żeby nie gruchnął.
                          > ;))

                          Jak są dobre fundamenty,to w dwójkę dadzą sobie radę:)

                          • sloneczko1 Re: do Annak 29.06.05, 19:05
                            Jak są dobre fundamenty,to w dwójkę dadzą sobie radę:)
                            > zgadzam sie z Tobą--tylko muszą byc te dobre fundamenty
                            • annak12 Re: do Annak 29.06.05, 19:14
                              sloneczko1 napisała:

                              > Jak są dobre fundamenty,to w dwójkę dadzą sobie radę:)
                              > > zgadzam sie z Tobą--tylko muszą byc te dobre fundamenty


                              Zgoda buduje ,a niezgoda rujnuje:)to też podstawy:)
                              • rico-chorzow Re: Fundamenty 29.06.05, 19:35
                                dobre,jak wszystkich blokowisk ......na Górnym Sląsku.
                                • annak12 Re: Fundamenty 29.06.05, 19:49
                                  rico-chorzow napisał:

                                  > dobre,jak wszystkich blokowisk ......na Górnym Sląsku.

                                  W blokowiskach jest pomieszanie z poplątaniem,a w małżeństwie ONA i on;))

                                  • myha1 Re: Fundamenty 29.06.05, 19:57
                                    annak12 napisała:

                                    .
                                    >
                                    > W blokowiskach jest pomieszanie z poplątaniem,a w małżeństwie ONA i on;))

                                    Anno ale "on" jakiś malutki?..moze gdyby było : ONA i ON ...
                                    to byłoby po sprawie ? ;)))
                                    i do tego trochę miłości ? he he he
                                    • annak12 Re: Fundamenty 29.06.05, 20:03
                                      myha napisała:

                                      > Anno ale "on" jakiś malutki?..moze gdyby było : ONA i ON ...
                                      > to byłoby po sprawie ? ;)))
                                      > i do tego trochę miłości ? he he he

                                      Klawiatura coś tak nie chciała wystukać ,Ja miałam takie zamiary;))

                                      • rico-chorzow Re: Fundamenty 29.06.05, 20:05
                                        annak12 napisała:

                                        > myha napisała:
                                        >
                                        > > Anno ale "on" jakiś malutki?..moze gdyby było : ONA i ON ...
                                        > > to byłoby po sprawie ? ;)))
                                        > > i do tego trochę miłości ? he he he
                                        >
                                        > Klawiatura coś tak nie chciała wystukać ,Ja miałam takie zamiary;))

                                        Kto wierzy feministkom?
                                        >
                                        • annak12 Re: Fundamenty 29.06.05, 20:17
                                          rico-chorzów napisał:
                                          Kto wierzy feministkom?
                                          > >

                                          A widzisz tu takie;))

                                          • rico-chorzow Re: Fundamenty 29.06.05, 21:43
                                            annak12 napisała:

                                            > rico-chorzów napisał:
                                            > Kto wierzy feministkom?
                                            > > >
                                            >
                                            > A widzisz tu takie;))

                                            Zobaczymy,na świecie są ludzie i kobiety.
                                            >
                                            • annak12 Re: Fundamenty 30.06.05, 15:29
                                              rico-chorzow napisał:

                                              <> Zobaczymy,na świecie są ludzie i kobiety.
                                              > >

                                              "Ludzie dzielą się na ludzi i zwierzęta,kobiety na kobiety i gęsi"

                                              Względem sia.też krytycznam;))
                                              • rico-chorzow Re: Fundamenty 30.06.05, 17:11
                                                annak12 napisała:

                                                > rico-chorzow napisał:
                                                >
                                                > <> Zobaczymy,na świecie są ludzie i kobiety.
                                                > > >
                                                >
                                                > "Ludzie dzielą się na ludzi i zwierzęta,kobiety na kobiety i gęsi"
                                                >
                                                > Względem sia.też krytycznam;))



                                                Anna,tak między nami,i żeby nikt nie słyszał,na forum są tylko
                                                "dresiarze",pań/dziwcząt nie ma,które by mi głowę,za moją powyższą
                                                wypowiedź,zmyły.;)))
                                                • annak12 Re: Fundamenty 30.06.05, 17:52
                                                  rico-chorzow napisał:
                                                  Anna,tak między nami,i żeby nikt nie słyszał,na forum są tylko
                                                  > "dresiarze",pań/dziwcząt nie ma,które by mi głowę,za moją powyższą
                                                  > wypowiedź,zmyły.;)))

                                                  rico,tak między nami,i żeby nikt nie słyszał,gdyby Twój nick zaczynał się na B,
                                                  (w szkole klasa "B"to barany;)),to odnośne mojego klawiaturowego
                                                  chochlika ,żeby nie było nieporozumienia o jaką literkę biega)to miałbyś nie
                                                  raz zmywaną:)

                                                  • annak12 Re: Fundamenty( jeszcze tylko) 30.06.05, 18:04
                                                    Następny chętny do przepraszania:))
                                                    Co to się porobiło?
                                                  • rico-chorzow Re: Fundamenty 30.06.05, 18:27
                                                    Znowu mój chochlik mi powiedział,że nigdzie się nie przepraszałem,a to z kolei
                                                    różnica między czytającymi a rozumiejącymi,następną proszę.
                                                  • rico-chorzow Re: Fundamenty(jeszcze tylko) 30.06.05, 18:35
                                                    nawet te z klasy "B" a i "C".
                                      • myha1 Re: Fundamenty 29.06.05, 20:08
                                        annak12 napisała:

                                        > myha napisała:
                                        >
                                        > > Anno ale "on" jakiś malutki?..moze gdyby było : ONA i ON ...
                                        > > to byłoby po sprawie ? ;)))
                                        > > i do tego trochę miłości ? he he he
                                        >
                                        > Klawiatura coś tak nie chciała wystukać ,Ja miałam takie zamiary;))


                                        że to niby klawiatura ?...hmmm, sprytnie . :)))
                                        >
                    • sloneczko1 Re: do Rico-Chorzów 29.06.05, 19:04
                      okropny obraz małżeństwa
                      • myha1 Re: do Rico-Chorzów 29.06.05, 21:51
                        sloneczko1 napisała:

                        > okropny obraz małżeństwa


                        " ja chromolę taką rolę , starą panną zostać wolę " :)))
                        • rico-chorzow Re: do Rico-Chorzów 30.06.05, 10:29
                          myha1 napisała:

                          > sloneczko1 napisała:
                          >
                          > > okropny obraz małżeństwa
                          >
                          >
                          > " ja chromolę taką rolę , starą panną zostać wolę " :)))


                          Z pewnością stare i znane(starym pannom),klasztor,po modlitwie
                          porannej,zapowiedź dziennego meneu:
                          ()
                          siostra przełożona:"a na wieczerzę salami i kiszone ogórki" - ogólny entuzjazm
                          wśród sióstr klasztornych -,
                          siostra przełożona:"ładnie,cieniutko pokrojone przybrane zieloną pietruszką".
                          • braid Re: do Rico-Chorzów 30.06.05, 10:31
                            rico-chorzow napisał:
                            > siostra przełożona:"a na wieczerzę .....


                            ;))) nie jednokrotnie przelozona ;)))
                            • rico-chorzow Re: do Rico-Chorzów 30.06.05, 10:43
                              braid napisał:

                              > rico-chorzow napisał:
                              > > siostra przełożona:"a na wieczerzę .....
                              >
                              >
                              > ;))) nie jednokrotnie przelozona ;)))


                              Z pewnością,i złośliwa,podając innym siostrom wszystko - cieńko pokrojone
                              -,odbiegając od naturalnej "budowy" ogórka.
    • aqua Re: Dowcipy, anegdoty (3)..adwokat! 30.06.05, 09:44
      Kaszub, Warszawiak i Ślązak pojechali do Egiptu. Siedzą w łódce na
      środku morza i łowią ryby. W pewnym momencie wyłowili jakąś lampę. Na
      niej była pieczęć więc ją przełamali. Wtedy wyleciał z tej lampy Dżin.
      - Dziękuję wam, że mnie uwolniliście. W nagrodę spełnię każdemu po
      jednym życzeniu.
      Pierwszy był Kaszub:
      - Ja lubię Kaszuby, więc spraw żeby woda w każdym jeziorze była
      czysta, żeby odwiedzało nas dużo turystów i żeby byli bogaci.
      - Trochę nudne życzenie ale je spełnię.
      Później był Waszawiak:
      - Odgrodź Warszawę takim murem, żeby mi tam żadne wieśniaki się nie dostały.
      - Dobra spełnię to życzenie.
      Następny był Śązak:
      - Opowiedz mi coś jeszcze o tym murze.
      Na to Dżin:
      - Wysoki na trzy metry, gruby na metr, no spoko, że mysz się nie
      prześliźnie.
      - Dobra to teraz nalej tam wody!
      • sss9 Re: Dowcipy, anegdoty (3)..z życia serio 30.06.05, 10:54
        pewnie admin to usunie za język , ale - czytam "Pokalanie" Piotra Czerwińskiego
        i stamtąd takie usłyszane przez autora wyznanie :
        "- Zajebałem się w tobie - powiedział kiedyś dresiarz do swojej dresiary.
        - Zajebałem się w tobie, że ch..."
        dalej autor pisze , że powinien był to nagrać , bo nosi dyktafon - a tak może mu
        nikt nie uwierzyć jak w 21 wieku można wyznać miłość.
        • sss9 Re:ps. 30.06.05, 11:28
          zapomniałem zauważyć , że to w zasadzie smutne , co ?
          • myha1 Re:ps. 30.06.05, 11:46
            sss9 napisał:

            > zapomniałem zauważyć , że to w zasadzie smutne , co ?


            a ja Ci to chciałam usunąć , ale admin głuchy :)!
            a kiedyś był ślepy ...to jaki On jest?
            • sss9 Re:ps. 30.06.05, 11:48
              ty ? usunąć ? dlaczego ?!
              • myha1 Re:ps. 30.06.05, 11:59
                sss9 napisał:

                > ty ? usunąć ? dlaczego ?!

                właśnie za ten język !
                chciałam sie pobawić w admina i zadbać troszkę o kulturę języka , niestety nie
                wyszło ;)
                i tym sposobem pozostałeś ,zanim Cię ktoś inny nie wykasuje :))))
                he he he
                miłego, uciekam bo mam teraz "wycieczkę krajoznawczą";)
                • aqua Re:ps. 30.06.05, 12:12
                  Ty zrozumiałeś o co myszce chodzi?
                  • sss9 Re:ps. 30.06.05, 12:15
                    zdziwiła mnie cenzorstwem , a przecież tylko cytowałem coś co jest wydrukowane i
                    dostępne. jak się tak zaczyna dbać o czystość języka , to lepiej wywalić TV ,
                    radio i nie wychylać się z domu... ; )))
                    • aqua Re:ps. 30.06.05, 12:22
                      Już pomyślałem, że gdzieś przecinka nie postawiłeś, ale są:)))
                  • rico-chorzow Re:ps. 30.06.05, 12:26
                    aqua napisał:

                    > Ty zrozumiałeś o co myszce chodzi?


                    O kulturę - języka -.
                    • sss9 Re:ps. 30.06.05, 12:48
                      to ja mam rico pytanie , jak inaczej , ale równie dosadnie opisałbyś to wyznanie
                      dresiarza ? tak , żeby nic nie uronić z jego dramaturgii , a nie użyć żadnego
                      przekleństwa.
                      • rico-chorzow Re:ps. 30.06.05, 13:08
                        sss9 napisał:

                        > to ja mam rico pytanie , jak inaczej , ale równie dosadnie opisałbyś to wyznani
                        > e
                        > dresiarza ? tak , żeby nic nie uronić z jego dramaturgii , a nie użyć żadnego
                        > przekleństwa.


                        Kto,co to jest - dresiarz -?
                        • sss9 Re:ps. 30.06.05, 13:11
                          w Chorzowie takich nie widujesz ? to takie , zwykle tłuste karki w dresach.
                          prymitywni ludzie. wystarczy ?
                          • rico-chorzow Re:ps. 30.06.05, 13:24
                            sss9 napisał:

                            > w Chorzowie takich nie widujesz ? to takie , zwykle tłuste karki w dresach.
                            > prymitywni ludzie. wystarczy ?


                            "- Zajebałem się w tobie - powiedział kiedyś dresiarz do swojej dresiary.
                            - Zajebałem się w tobie, że ch..."
                            dalej autor pisze , że powinien był to nagrać , bo nosi dyktafon - a tak może mu
                            nikt nie uwierzyć jak w 21 wieku można wyznać miłość


                            Zrorumiałem,ale chyba tych słów nie użył dersiarz z Chorzowa,proszę mi
                            pomóc,skąd był ten?
                            • braid Re:ps. 30.06.05, 13:29


                              tak dla wyjasnienia o kim mowa ;))))

                              www.konrad.com.pl/~kava/dresslife/dress2.html
                              www.konrad.com.pl/~kava/dresslife/dress3.htm
                              • braid Re:ps.2 30.06.05, 13:31

                                zabraklo literki ´"l" w slowie html

                                www.konrad.com.pl/~kava/dresslife/dress3.html
                                • sss9 Re:ps.2 30.06.05, 13:38
                                  braid , teraz potrwa to ze dwa dni... ; )
                                  • braid Re:ps.2 30.06.05, 14:41

                                    ;)) oczywiscie byla jeszcze strona pierwsza ...

                                    sorry ze zaczalem od drugiej

                                    www.konrad.com.pl/~kava/dresslife/dress1.html
                            • sss9 Re:ps. 30.06.05, 13:29
                              czy swiadomość skąd pochodził TEN dresiarz pozwoli ci precyzyjnie oddać klimat
                              jego wyznania uczuć wobec koleżanki dresiary bez użycia przekleństw ?
                              • rico-chorzow Re:ps. 30.06.05, 14:08
                                sss9 napisał:

                                > czy swiadomość skąd pochodził TEN dresiarz pozwoli ci precyzyjnie oddać klimat
                                > jego wyznania uczuć wobec koleżanki dresiary bez użycia przekleństw ?


                                Pan zahaczył o Chorzow,więc skąd pochodzi TEN zakochany dresiarz i jego
                                słownictwo?
                                • sss9 Re:ps. 30.06.05, 14:18
                                  ja nie zahaczyłem , miałeś problem (jak widzę u ciebie to stan permanentny) z
                                  określeniem "dresiarz". rozumiem , że to już za tobą. jestem przekonany , że
                                  jego pochodzenie jak i słownictwo , którym się posługuje nie ma tu nic do rzeczy
                                  bowiem dresiarze stanowią jednolitą i świetnie rozpoznawalną grupę społeczną o
                                  zunifikowanej garderobie , słownictwie , upodobaniach , etc,etc.., ale skoro tak
                                  nurtuje cię ten "problem" wyjaśnię , że to był Warszawiak. zadowolony ?
                                  • sss9 Re:ps. 30.06.05, 15:01
                                    no to jeszcze na wieczorne kontemplacje polecam taką rzecz :
                                    jak to się dzieje , że tacy dresiarze chodzą po ziemi to z grubsza wiemy ,
                                    ale skąd się wzięły dresiary , które ślepo patrzą na swych dresiarzy i gładko
                                    przełykają tego rodzaju wyznania ? to jest dopiero wyzwanie ! zastanów się nad
                                    tym rico. : )
    • Gość: luiza 100 Re: Dowcipy, anegdoty (3)..eeeh chopy IP: *.gliwice.hyperion.pl 30.06.05, 19:54
      -Jak rozpoznać pierwsze objawy impotencji?
      • myha1 Re: Dowcipy, anegdoty (3)..eeeh 02.07.05, 09:10
        zaniedbałam troszkę ten wątek...
        a to cos na wywołanie usmiechu ;))

        Dowcip dnia:

        - Zosiu, pan Nowak poprosił o twoją ręke, ale ze ślubem będziecie musieli
        poczekać, aż twoja starsza siostra wyjdzie za mąż.
        - To niesprawiedliwe! Przecież zawsze jako młodsza musiałam pierwsza iść do
        łóżka!!


        • Gość: gostek i inne Re: Dowcipy, anegdoty (3)..eeeh IP: *.range81-154.btcentralplus.com 02.07.05, 09:19
          To jest fakt,zaniedbalas ten watek. Lubie czytac Twoje zmyslone kawaly.Czekam
          na wiecej.
    • sss9 Re: Dowcipy, anegdoty (3)...prezydent 02.07.05, 11:21
      reporter pyta przechodnia o najlepszego kandydata na prezydenta
      - jaki powinien być pana zdaniem ?
      - no cóż , powinien być taki męęęski , taaaaki wysoooki , powinien mieć taaakiii
      niiiski głooos , no i na imię Roman ...
      • myha1 Re: Dowcipy, anegdoty (3)...prezydent 02.07.05, 11:28
        sss9 napisał:

        > reporter pyta przechodnia o najlepszego kandydata na prezydenta
        > - jaki powinien być pana zdaniem ?
        > - no cóż , powinien być taki męęęski , taaaaki wysoooki , powinien mieć
        taaakii
        > i
        > niiiski głooos , no i na imię Roman ...

        ;)))
        koń jaki jest , każdy widzi he he he
        • rico-chorzow Re:Proszę nie czytać,bo to bardzo świński kawał!!! 02.07.05, 12:13
          Kilogram słoniny.
          • Gość: hydraulik Re:Proszę nie czytać bo to bardzo świński kawał!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.05, 12:46
            pierś indycza
    • rico-chorzow Re: Dowcipy, anegdoty (3)..adwokat! 02.07.05, 12:58
      Największym kłamstwem jest,gdy polityk zaczyna mówić o prawdomówności.
      • annak12 Re: Dowcipy, anegdoty (3)..flora i fauna 03.07.05, 20:57
        Tulipan,gnąc się na łodyżce mówi do róży:
        -Różo kochasz mnie ?
        -Kocham-odpowiada róża.
        -Ja też cię kocham-wykrzykuje tulipan i mówi:
        -Różo ,a pożądasz mnie?
        -Och pożądam, pożądam..
        -Ja też cię pożądam-wykrzykuje tulipan.-Gdzie są te cholerne pszczoły?
        • myha1 Re: Dowcipy, anegdoty (3)..flora i fauna 04.07.05, 08:43
          żebyście nie mieli wątpliwości w nadchodzących wyborach ....
          nowe oblicze jednego z polityków ..;))

          www.marhan.pl/slides/Humor%20(46).html
    • sss9 Re: Dowcipy, anegdoty (3)..sprzątaczka 06.07.05, 10:58
      Przychodzi sprzątaczka na policję i mówi że została zgwałcona
      - Ale jak to? - pyta policjant,
      - Myłam na kolanach podłogę w wieżowcu i podszedł ochroniarz i zaatakował mnie z
      tyłu.
      - Ale co, pani się nie broniła?
      - Ależ się broniłam, ale on był silny i przeleciał mnie od tyłu...
      - To nie mogła Pani uciec do przodu jak Panią zaatakował od tyłu? - pyta,
      - Jak mogłam, kiedy z przodu już miałam pomyte!?
      • annak12 Re: Dowcipy, anegdoty (3)..Wysoki Sądzie 06.07.05, 17:44

        Sędzia pyta świadka, który był obecny podczas małżeńskiej kłótni:
        - No i kto według pana miał właściwie rację?
        - Ja, Wysoki Sądzie, bo pozostałem kawalerem!

        • annak12 Re: Dowcipy, anegdoty (3)..Wakacje polityków 09.07.05, 15:27
          Cuś im tak wesoło

          www.dowcipy.webstat.pl/polityka/puptent.jpg
          • annak12 Re: Dowcipy, anegdoty (3)..Ona i on 10.07.05, 16:46


            Do Urzędu Stanu Cywilnego wchodzi bardzo młoda para zapisać się na ślub. Nagle
            chłopak staje i patrzy niepewnie na dziewczynę.
            - Czemu się zatrzymałeś? - pyta dziewczyna.
            - Kochanie, bo ja nie wiem...
            - Słuchaj, umówiłam się z tobą?
            - Tak.
            - Pojechaliśmy pod namiot?
            - Tak.
            - Spałam z tobą w jednym śpiworze?
            - Tak...
            - To o co ci chodzi?!
            - Nie wiem, jak się nazywasz...

            • annak12 Re: Dowcipy, anegdoty (3).. 25.07.05, 18:28
              Umarł banknot o nominale 200 złotych, Św. Piotr mówi, ty idziesz do piekła.
              Banknot poszedł więc do piekła. I tak po kolei umarł banknot 100, 50, 20, 10
              złotowy i wszytkie poszły do piekła. Przyszła kolej na 5 złotówkę, 2 złotówkę i
              złotówkę. Oczywiście wszystkie trafiły do piekła.
              Umarło 50 groszy i poszło do nieba.
              Pozostałe banknoty ze swojego kotłą ze smołą widzą jak 50 groszówka siedzi Bogu
              na kolanach i pytają: To nieprawiedliwe, czemu my jesteśmy w piekle, a ona w
              niebie.
              Na to Bóg: "A kiedy was ostani raz w kościele widziałem"



              • myha1 Re: Dowcipy, anegdoty (3)..eeech faceci.. 26.07.05, 07:27

                Mieszkanie. Mężczyzna koło pięćdziesiątki siedzi przed komputerem zapatrzony w
                ekran monitora i niczym znakomity pianista gra na klawiaturze. Nagle otwierają
                się drzwi i staje w nich wyrośnięty, ogorzały młodzieniec.

                - Jestem już - mówi w drzwiach. - Cześć!

                Mężczyzna, zajęty bez reszty komputerem, nie odpowiada.

                - Tata! - mówi głośniej młodzieniec. - Przyszedłem!
                - To dobrze - rzuca ojciec, nie odrywając wzroku od monitora.
                - Tata! - wykrzykuje młodzieniec. - Już wróciłem!
                - A, tak - rzuca ojciec. - A gdzie byłeś?
                - W wojsku!




    • Gość: Pit "Czyrak", Schroeder i Kwach IP: 150.254.85.* 26.07.05, 13:41
      Putin rozezlil sie na Kwasniewskiego i go polknal. Kwach w putinowskim zoladku
      spotyka Czyraka ze Schroederem i pyta ojropejczykow: co was tyz polknal ten
      moskiewski brutal ? Schroeder mu na to odpowiada: alez skad, my z Czyrakiem
      dostalismy sie tu z "drugiej strony".
      • myha1 Re: kobiety... 28.07.05, 13:04
        Dwaj koledzy nad szklaneczką czegoś mocniejszego.
        - Coś masz minę nietęgą...
        - Tak. Wczoraj wieczorem wróciłem do domu, a koszula cała w szmince...
        - Żonka ci pewnie żyć nie daje?
        - A żebyś wiedział, zrzędzi wciąż: Kup mi taką szminkę, kup...


        • Gość: Pit Re: kobiety... IP: 150.254.85.* 28.07.05, 13:08
          myha1 napisała:

          > Dwaj koledzy nad szklaneczką czegoś mocniejszego.
          > - Coś masz minę nietęgą...
          > - Tak. Wczoraj wieczorem wróciłem do domu, a koszula cała w szmince...
          > - Żonka ci pewnie żyć nie daje?
          > - A żebyś wiedział, zrzędzi wciąż: Kup mi taką szminkę, kup...

          Byla blondynka ?
          • myha1 Re: kobiety... 01.08.05, 07:29
            - Czy to twój mąż?! - pyta zdenerwowany facet, ogladając fotkę w portfelu
            swojej nowej dziewczyny:
            - Nie, głuptasie - odpowiada ona, przytulając się czule do zazdrośnika.
            - A może to twój chłopak?
            - Nie, coś ty!
            - To może to twój ojciec albo brat?
            - Nie, nie - dziewczyna z uśmiechem zaprzecza.
            - A więc kto to jest?
            - To ja przed zabiegiem.
    • Gość: Pit Dowcip do SSS9 IP: 150.254.85.* 04.08.05, 10:24
      Pani Adrianna, Erna i Helga pracujace w biurowcu zarzadu VW, wsiadaja do windy.
      Nagle pani Helga przed przycisnieciem guzika, patrzy na caly panel i tajemniczo
      mowi. Kolezanki patrzcie na klawiaturze jest sperma.... Pani Helga bierze to na
      palec i probuje i mowi to nie moj szef. Pani Erna tez probuje i mowi to nikt z
      mojego pietra. Na koniec robi to samo pani Adrianna i mowi to nikt z tego
      budynku......
      • sss9 Re: Dowcip do SSS9 04.08.05, 10:36
        : )))))))
        a budyń ten , rozmazał b, by dowiedzieć się czy one naprawdę to robią... taki
        test ; )))
        • Gość: Pit Re: Dowcip do SSS9 IP: 150.254.85.* 04.08.05, 10:50
          sss9 napisał:

          > : )))))))
          > a budyń ten , rozmazał b, by dowiedzieć się czy one naprawdę to robią... taki
          > test ; )))

          malenki "ballestowy" tescik.........

          Pozdr !!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka