Gość: Utopek
IP: *.dip.t-dialin.net
18.07.05, 09:21
Żaba Bolek i mucha - opowiastka Janosza
Raz żaba Bolek zaczęła nagabywać muchę. - Zakochałem się w tobie na śmierć,
kochana mucho. Chodź no do mnie. Chcę się z tobą całować. Mucha jednak nie
dała się nabrać i odkrzyknęła z oddali. - Nic z tego. Nie jestem taka głupia.
Ja cię pocałuję, a ty mnie zeżresz.
- Ależ nie - krzyknął Bolek. - Ja w ogóle nie jem much, poważnie.
Ale mucha i tak nie dała się nabrać.
Wtedy Bolek wyznał jej, że jest zaczarowanym Żabim Królem. - Twój pocałunek
mnie wyzwoli - powiedział. W zamian obiecał musze wielkie bogactwa. -Jeśli
mnie pocałujesz, oddam ci swoje królestwo, złotą karetę z 12 końmi i 30
kilogramów czystego złota.
Ale mucha była niewzruszona nawet wtedy, gdy Bolek obiecał jej, ze weźmie z
nią ślub cywilny.
Gdy wszystko zawiodło, żaba posmarowała sobie usta miodem. Gdy mucha poczuła
jego zapach, odebrało jej rozum. Ogarnięta szałem podleciała do Bolka, usiadła
na jego ustach i... przykleiła się do miodu. Wtedy Bolek zaczął ją powolutku
zjadać i wysysać, co sprawiało mu wielka przyjemność.
- Widzisz - mówił do siebie - takie jest życie.