breid
19.07.05, 12:05
Czy "osoba w połowie niebędąca narodowości polskiej" ma prawo wypowiadać się w
publicznej telewizji? Zakwestionowała to posłanka LPR Anna Sobecka w sejmowym
wystąpieniu
Komisja etyki poselskiej nie uznała tej wypowiedzi za rasistowską. "Osoba", o
którą chodziło, to Krystian Legierski, działacz Zielonych 2004 i
Stowarzyszenia "Lambda", współwłaściciel modnego w Warszawie klubu Le Madame.
"Niepolskie pochodzenie" zasugerował posłance ciemny kolor jego skóry. -
Posłanka uraziła mnie jako człowieka i jako Polaka. Sugerowała, że korzystanie
z wolności wypowiedzi w publicznych mediach powinno być zarezerwowane dla
obywateli czystych rasowo - mówi Legierski.
Urodził się w Koniakowie, większość swojego 27-letniego życia spędził w
Beskidzie Śląskim i czuje się polskim góralem. Jako dziecko tańczył w zespole
folklorystycznym i reprezentował folklor polskich górali na zagranicznych
festiwalach, gdzie jako czarny góral budził sensację. Ojciec Krystiana był
Afrykańczykiem, przyjechał do Polski na studia. Matka jest góralką, wyrabia
słynne koniakowskie koronki. Wychowała go sama. - W Koniakowie czułem się
normalnie, nikt mnie nie wytykał palcami. W zabawach z kolegami najczęściej
byłem przywódcą. Najwyżej w sąsiednich wsiach ludzie się za mną oglądali, ale
to była zwykła ciekawość i nie odczuwałem tego jako dyskryminacji czy czegoś
złego. Przykro mi było tylko, że to przeszkadza mamie - opowiada.
Kiedy zorientował się, że jest gejem nie było to dla niego szokiem: - I tak
byłem inny, po prostu okazało się, że jestem jeszcze bardziej inny, niż sądziłem.
Studiował prawo na Uniwersytecie Warszawskim i zaangażował się w działania na
rzecz praw mniejszości seksualnych. Pracę magisterską "Istota dóbr osobistych
w oparciu o paradygmat teorii subiektywnej" napisał u prezesa Trybunału
Konstytucyjnego, prof. Marka Safjana. Prowadził biuro senatorskie Marii
Szyszkowskiej, potem razem z koleżanką ze studiów założyli klub: - To ma być
miejsce totalnych zderzeń - mówi. W klubie są koncerty, przedstawienia
teatralne, performance'y, czytania poezji. Spotykają się feministki, Klub
"Gnozis", alterglobaliści, Inicjatywa "Stop Wojnie". Odbywa się cykl spotkań
dyskusyjnych młodzieżówek partii politycznych.
Jako działacz Zielonych 2004 Krystian często wypowiada się publicznie w
sprawie praw mniejszości seksualnych. Tak było też półtora roku temu w
programie TVP 1 "Tygodnik Polityczny Jedynki".
- Mówiłem o ustawie o związkach partnerskich. Była też mowa o liberalizacji
ustawy antyaborcyjnej. Powiedziałem, że różnie w różnych kulturach określa się
początek życia. I że są takie, gdzie za początek życia przyjmuje się pierwszy
oddech - mówi.
Ta wypowiedź zbulwersowała posłankę LPR Annę Sobecką. Niedługo potem w
dyskusji nad nowelizacją ustawy o radiofonii i telewizji z sejmowej trybuny
wystąpiła z tezą, że brak w projekcie zapisu o nadrzędności wartości
chrześcijańskich i kultury polskiej będzie zagrożeniem dla tych wartości i
kultury: "Oznacza to, że na równi będzie można traktować kulturę polską i
niemiecką, japońską, żydowską czy rosyjską (...). Analogicznie na równi mają
być traktowane wartości chrześcijańskie z zasadami innych wyznań, które mogą
okazać się sprzeczne z tymi pierwszymi. Przykładem może być wyemitowany
niedawno telewizyjny program publicystyczny, w którym osoba będąca obywatelem
polskim, ale przynajmniej w połowie niebędąca narodowości polskiej i wyznająca
pogląd daleki od chrześcijańskiego systemu wartości rozpowszechniała ideę
nieograniczonej wolności do aborcji. Idee te były uzasadnione faktem istnienia
społeczności, w których życie definiuje się jako zdolność od oddychania".
Legierski zwrócił się do sejmowej komisji etyki poselskiej o ukaranie posłanki
Sobeckiej za rasistowską, naruszającą jego godność wypowiedź. Sprawa czekała
rok. W końcu doszło do głosowania, ale komisja podzieliła się na pół: 3:3. Kto
jak głosował - nie wiadomo, bo posiedzenia komisji są niejawne, a głosowanie
objęte tajemnicą.
- Nie można się od tego wyniku głosowania odwołać, więc sprawa jest, niestety,
ostatecznie zakończona. Szkoda, bo uważam, że polski Sejm powinien dać wyraz
temu, że odcina się od rasistowskich wypowiedzi - mówi przewodnicząca komisji
Elżbieta Piela-Mielczarek (SLD).