Dodaj do ulubionych

To be or not to be / Genialne dzieło Lubitscha

24.07.05, 09:34
serwisy.gazeta.pl/film/1,22535,131315.html
W sierpniu 1939 roku grupa warszawskich aktorów przygotowuje się do
premiery "Hamleta". Wybucha II wojna światowa. Teatr zostaje zamknięty, lecz
wkrótce otwiera swoje podwoje: aktorzy wprawdzie przygotowują premierę, lecz
są też zaangażowani w ruch oporu. Szykują zamach na hitlerowskich dygnitarzy.
Po tej akcji nie będzie już w okupowanej Warszawie miejsca dla Józefa Tury,
jego pięknej żony Marii oraz ich trupy. Ale jak ma opuścić miasto nie
zwracając niczyjej uwagi popularny, wszędzie rozpoznawany aktor?

Fabuła wojennej komedii Ernsta Lubitscha z 1942 roku była tak kontrowersyjna
dla widzów znających polskie realia okupacji hitlerowskiej, że film wszedł na
nasze ekrany z 20-letnim opóźnieniem - i to poprzedzony wyważonym komentarzem
Kazimierza Rudzkiego. Podobnie zareagowali oficjele z Hollywood. Lubitsch,
syn żydowskiego krawca z Berlina, został oskarżony nie tylko o wyśmiewanie
się z wojennej tragedii, ale wręcz o uprawianie goebbelsowskiej propagandy.

Film z trudem przebił się na ekrany, lecz publiczność zapamiętała go nie jako
zabawną komedię bezlitośnie kpiącą z hitleryzmu (porównanie Hitlera do
kiepskiego aktora jest właśnie jej odkryciem), ale jako ostatni film
ulubienicy tłumów, tragicznie zmarłej Carole Lombard.

Dziś "Być albo nie być" należy do klasyki światowego kina - historia
przyznała jednak rację Lubitschowi - "Być albo nie być" znalazło swoje
miejsce obok "Dyktatora" Chaplina jako zjadliwa satyra polityczna.


Konrad J. Zarębski (15-02-01 03:00)


www.cinemaposter.com/FLI2beornot2b.html
www.filmixer.pl/?d=katalog&k_id=2&p_id=517

www.imdb.com/title/tt0035446/
www.eufs.org.uk/films/to_be_or_not_to_be.html
www.dvdclassik.com/Critiques/dvd_tobeornot.htm
www.spiegel-media.com/Kinofilme/to-be/to_be_or_not_to_be.htm
Obserwuj wątek
    • Gość: amator kina genialny horror japonski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 11:27
      Jest wiele genialnych dziel filmowych np. trylogia Romero. Dziela Munka,
      Wajdy, Sjostroma, Eisensteina, Bunuela, Formana, blah blah blah. Co w tym
      dziwnego, ze Lubitsch przesmieiwajacy sie z podziemia polskiego nie byl dobrze
      odebrany w Europie? Wedllug mnie- nic. Podobniez ksiazka np. Stryjkowsiskiego
      chyba 'Austeria" o ludnosci zydowskiej nie mogla byc wydana od razu po wojnie
      (ze wzgledow moralnych) a dopiero jakies 20 lat pozniej?
      Przypominam, ze Lubitsch krecac "Byc albo nie byc" mieszkal juz w USA.
      Bo nie wiem, po co twoj post, sloneczko?

      Czy moze to watek, w ktorym kazdy pisze jaki film uwaza za genialny?
      To tez sie przylaczam!

      www.film.org.pl/prace/horror_japonski.html

      Realizacja oswieceniowiej idei krzewienia oswiaty?

      • sloneczko1 Re: do amatora kina 24.07.05, 14:50
        > Bo nie wiem, po co twoj post, sloneczko?
        >
        ja jestem sloneczko1 i to nie mój wątek---proszę czytać
        dokładnie nicki--nie znam sie na kinie więc nie zabieram głosu na ten temat--dla
        mnie filmy dzielą się na takie co mi się podobają i te co mi się nie podobają
        ---------
      • suoneczko1 Re: genialny horror japonski 24.07.05, 16:59
        Gość portalu: amator kina napisał(a):

        > Co w tym dziwnego, ze Lubitsch przesmieiwajacy sie z podziemia polskiego

        To juz Twoja i tylko wylacznie Twoje interpretacja n/t "przesmiewania"
        A dzielo Lubitscha jest i pozostanie genialna satyra systemu totalitarnego
        ukazujaca w wspanialy sposob obraz Niemcow - okupantow. Melvyn Kaminsky aka Mel
        Brooks ujal tenze obaz podobnie trafnie w swojej wersji z "To be or not to be"
        w latach 80-ych zreszta samemu sie wcielajac w jedna z glownych rol. Straszne
        pozostaje to ze terror okupacji niemieckiej byl 1000 krotnie wiekszy od
        jakiejkolwiek mozliwosci przedstawienia czegos takiego na ekranie, czy tez w
        ogole wyobrazenia w niedotknietych jeszcze wojna Stanach mozliwosci takiej ze
        moglow w ogole do czegos takiego dojsc rekami i glowami cywilizowanej przeciez
        spolecznosci niemieckiej.
    • sloneczko1 Re: dla suoneczka1 24.07.05, 17:31

      Uroczystości w Srebrenicy: "nasz ból nie mija"
      Gazeta Wyborcza 11-07-2005

      Dziś Srebrenica czciła pamięć 8 tys. Muzułmanów zamordowanych przez Serbów. Już
      w sobotę serbscy radykałowie zorganizowali w Belgradzie "kontruroczystość", na
      której wspominali swoje ofiary wojny.

      610 trumien, każda zasłonięta zielonym kirem. Każda niezwyczajnie lekka, ale
      trudno się dziwić - przecież w środku same kości. 610 mężczyzn i chłopców długo
      czekało na normalny, godny pogrzeb. Dla każdej trumny przygotowano w ziemi
      wąski, głęboki dół, wokół którego stali najbliżsi. Politycy przemawiali, matki i
      wdowy łkały. - To wielki wstyd dla międzynarodowej społeczności, że takie zło
      działo się na naszych oczach, a my nie reagowaliśmy - mówił szef brytyjskiej
      dyplomacji Jack Straw.

      Pierwszy pogrzeb, potajemny, mieli dziesięć lat temu. Kiedy w lipcu 1995 roku
      oddziały serbskie pod dowództwem generała Ratka Mladicia zamordowały 8 tys.
      muzułmańskich mężczyzn i chłopców, trzeba ich było jakoś pochować, jakoś ukryć
      ślady zbrodni, największej w historii powojennej Europy. Zakopywali ich w lepiej
      lub gorzej zamaskowanych dołach w całej okolicy. Te groby odnajdywane są do
      dziś, jeszcze w zeszłym tygodniu znaleziono kolejny. 610 wczoraj pochowanych
      odnaleziono w ostatnich miesiącach i zidentyfikowano na podstawie badań kodu DNA.

      - Zniszczyli całe moje życie, teraz czekam tylko, aż winni poniosą karę - mówiła
      Fatima Budić stojąca nad jedną z 610 trumien, w której leżały kości jej
      ukochanego syna, 14-letniego Velija. Ciał jej męża i drugiego syna nigdy nie
      odnaleziono. Na sprawiedliwość przyjdzie jeszcze Fatimie poczekać. Główni
      sprawcy srebrenickiej masakry - przywódca bośniackich Serbów Radovan Karadżić i
      gen. Mladić wciąż pozostają nieuchwytni dla Trybunału w Hadze.

      Na poniedziałkową uroczystość dziesięciolecia masakry w Srebrenicy przyjechał
      prezydent Serbii Boris Tadić. Złożył wieniec, mówił o przerwaniu bałkańskiej
      spirali nienawiści. Nie pokajał się, nie bił w piersi, ale i tak część rodaków
      odsądza go od czci i wiary. Jeszcze w sobotę zebrało się w Belgradzie kilka
      tysięcy serbskich radykałów, żeby wspominać rodaków poległych w wojnach
      jugosłowiańskich w latach 90. Obecni byli przywódcy Partii Radykalnej
      (największej w Serbii - 30 proc. poparcia w grudniowych wyborach) i dostojnicy
      Kościoła prawosławnego. Wygłaszano patriotyczne mowy i odczytano list od
      Vojislava Szeszelja, przywódcy partii, który ma proces o zbrodnie wojenne w
      Hadze. - To absurd, że o serbskich ofiarach wojny nic się nie mówi - twierdził
      Aleksandar Viczić, jeden z przywódców radykałów. Głównym punktem programu była
      projekcja filmu zatytułowanego "Prawda", w którym naród serbski jest
      przedstawiony jako największa ofiara wojen. Pokazały go na żywo trzy kanały
      serbskiej telewizji. Za tydzień w pobliżu Srebrenicy ma stanąć pomnik, który
      upamiętniać będzie 3 tys. Serbów poległych tam w latach 1992-95.

      Serbowie długo utrzymywali, że masakra w Srebrenicy jest wielkim kłamstwem
      Muzułmanów i społeczności międzynarodowej. W maju tego roku Trybunał w Hadze
      ujawnił okrutny, kilkunastominutowy film, na którym serbskie komando "Skorpioni"
      rozstrzeliwuje sześciu Muzułmanów, a wcześniej, przed wyruszeniem na front,
      "Skorpioni" są błogosławieni przez prawosławnego duchownego.

      Ten film pokazano także w serbskiej telewizji. Premier Serbii Vojislav
      Kosztunica, umiarkowany nacjonalista, nazwał zbrodnię "okrutną, bez serca i
      hańbiącą". Jednak, jak pokazały sondaże, aż jedna trzecia Serbów uważa film za
      sfałszowany. Połowa wciąż uważa, że masakry nie było, a tylko 23 proc. - że ktoś
      jest za nią odpowiedzialny. Dominuje pogląd, że "takie rzeczy zdarzają się na
      każdej wojnie". Kościół prawosławny pominął haski dokument milczeniem.

      Za to w serbskich mediach zaczęła się licytacja okrucieństw. Kilka tygodni po
      jego emisji prywatna belgradzka telewizja BK pokazała nagranie z przesłuchania i
      zabójstwa serbskiego żołnierza we wrześniu 1995 r. Najpierw jego oprawcy każą mu
      klęczeć i powtarzać "Allah akbar" (Allah jest wielki), potem widać jego
      zmasakrowane ciało z poderżniętym gardłem. Muzułmanie strzelają też z karabinów
      maszynowych do krzyża z Chrystusem znajdującego się w małej cerkwi.

      Źródło: Gazeta Wyborcza


    • sloneczko1 Re: dla suoneczko1 24.07.05, 17:33
      srebrenica.pl/
      i to było niedawno
      • suoneczko1 A gdzie tu Lubitsch ?! 24.07.05, 17:40
        sloneczko1 napisała:

        > srebrenica.pl/
        > i to było niedawno

        Tak, a jak sie to ma do cholerki do Lubitscha ?



        • Gość: amator kina Re: A gdzie tu Lubitsch ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.05, 17:55
          >To juz Twoja i tylko wylacznie Twoje interpretacja n/t "przesmiewania"
          >A dzielo Lubitscha jest i pozostanie genialna satyra systemu totalitarnego

          A to juz twoja interpretacja. Kazdy odbiera jak chce i chyba ma do tego prawo.
          Dzielo pozostawia sygnaly, ktore mozna zinterpretowac w rozny sposob. Gdyby
          byla tlyko jedna interpretacja dziela, to byloby ono kiepskie.

          A tak btw to czemu tu tak wiele su/loneczek1?
          no to do suoneczko1: Na co ten watek?
        • sloneczko1 Re: proszę sie brzydko nie wyrażać 24.07.05, 17:56
          suoneczko1 napisała:

          > sloneczko1 napisała:
          >
          > > srebrenica.pl/
          > > i to było niedawno
          >
          > Tak, a jak sie to ma do cholerki do Lubitscha
          a to o Lubitscha chodzi? a nie o film albo treść filmu?
      • Gość: aloiz # CPW # ZGV # IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.07.05, 01:37
        dlatego najwyzszy czas na centrum przeciwko wypedzeniom w Berlinie!!!

        www.z-g-v.de/flashintro/eng/index_flash_eng.html
    • rico-chorzow Re: To be or not to be / Genialne dzieło Lubitsch 24.07.05, 22:02
      suoneczko1 napisała:

      > serwisy.gazeta.pl/film/1,22535,131315.html
      > W sierpniu 1939 roku grupa warszawskich aktorów przygotowuje się do
      > premiery "Hamleta". Wybucha II wojna światowa. Teatr zostaje zamknięty, lecz
      > wkrótce otwiera swoje podwoje: aktorzy wprawdzie przygotowują premierę, lecz
      > są też zaangażowani w ruch oporu. Szykują zamach na hitlerowskich dygnitarzy.



      Z pewnością w sierpniowskich próbach "Hamleta" wypróbowano zamach w wrześniu
      1939,to się nazywa dalekowzroczność,rozumiem,pomyliłem się,to było w Warszawie.


      > Po tej akcji nie będzie już w okupowanej Warszawie miejsca dla Józefa Tury,
      > jego pięknej żony Marii oraz ich trupy. Ale jak ma opuścić miasto nie
      > zwracając niczyjej uwagi popularny, wszędzie rozpoznawany aktor?
      >
      > Fabuła wojennej komedii Ernsta Lubitscha z 1942 roku była tak kontrowersyjna
      > dla widzów znających polskie realia okupacji hitlerowskiej, że film wszedł na
      > nasze ekrany z 20-letnim opóźnieniem - i to poprzedzony wyważonym komentarzem
      > Kazimierza Rudzkiego. Podobnie zareagowali oficjele z Hollywood. Lubitsch,
      > syn żydowskiego krawca z Berlina, został oskarżony nie tylko o wyśmiewanie
      > się z wojennej tragedii, ale wręcz o uprawianie goebbelsowskiej propagandy.
      >
      > Film z trudem przebił się na ekrany, lecz publiczność zapamiętała go nie jako
      > zabawną komedię bezlitośnie kpiącą z hitleryzmu (porównanie Hitlera do
      > kiepskiego aktora jest właśnie jej odkryciem), ale jako ostatni film
      > ulubienicy tłumów, tragicznie zmarłej Carole Lombard.
      >
      > Dziś "Być albo nie być" należy do klasyki światowego kina - historia
      > przyznała jednak rację Lubitschowi - "Być albo nie być" znalazło swoje
      > miejsce obok "Dyktatora" Chaplina jako zjadliwa satyra polityczna.
      >
      >
      > Konrad J. Zarębski (15-02-01 03:00)
      >
      >
      > www.cinemaposter.com/FLI2beornot2b.html
      > www.filmixer.pl/?d=katalog&k_id=2&p_id=517
      >
      > www.imdb.com/title/tt0035446/
      > www.eufs.org.uk/films/to_be_or_not_to_be.html
      > www.dvdclassik.com/Critiques/dvd_tobeornot.htm
      > www.spiegel-media.com/Kinofilme/to-be/to_be_or_not_to_be.htm
      • suoneczko1 Re: To be or not to be / Genialne dzieło Lubitsch 24.07.05, 23:34
        rico-chorzow napisał:

        > Z pewnością w sierpniowskich próbach "Hamleta" wypróbowano zamach w wrześniu
        > 1939,to się nazywa dalekowzroczność,rozumiem,pomyliłem się,to było w
        Warszawie.

        Koles, wlasnie ze nic nie rozumiesz. Uobejrzyj naprzod tyn film a potem
        dyskutuj. Film trwa niecale 90 minut i jakos rezyser musial przejsc od sierpnia
        do okupacji. Gdybys tyn film uobejrzal to bys takich gupot nie glendzil i nie
        szkryflau co cokolwiek slina na jynzyk przyniesie na podstawie
        megamikroskopijnego stryszczynia.
        • rico-chorzow Re: To be or not to be / Genialne dzieło Lubitsch 25.07.05, 08:46
          suoneczko1 napisała:

          > rico-chorzow napisał:
          >
          > > Z pewnością w sierpniowskich próbach "Hamleta" wypróbowano zamach w wrześ
          > niu
          > > 1939,to się nazywa dalekowzroczność,rozumiem,pomyliłem się,to było w
          > Warszawie.
          >
          > Koles, wlasnie ze nic nie rozumiesz. Uobejrzyj naprzod tyn film a potem
          > dyskutuj. Film trwa niecale 90 minut i jakos rezyser musial przejsc od sierpnia
          >
          > do okupacji. Gdybys tyn film uobejrzal to bys takich gupot nie glendzil i nie
          > szkryflau co cokolwiek slina na jynzyk przyniesie na podstawie
          > megamikroskopijnego stryszczynia.


          Więc jedno z dwóch mega albo mikro,rybki albo akwarium?,wszystkiego na raz nie
          można mieć.Proszę mi wytłumaczyć słowo - Koles -,bo wszystkiego też nie można
          wiedzieć.
          • suoneczko1 Re: To be or not to be / Genialne dzieło Lubitsch 25.07.05, 15:36
            rico-chorzow napisał:

            > Więc jedno z dwóch mega albo mikro,rybki albo akwarium?,wszystkiego na raz nie
            > można mieć.

            Stryszcenie bylo takie maluskie i nedokladnie dopracowane ze wlasnie mega
            mikroskopijne, gdybys film uobejrzal to bys wiedziol o czym szkryflam.

            > Proszę mi wytłumaczyć słowo - Koles -

            Do zajrzyj w rzerzadlo i byndziesz wiedziou. To wlasnie taki ktos jak ty gdzies
            cos uslyszal ze gdzies tam dzwonia i juz mysli co wszysko wie.


            > ,bo wszystkiego też nie można wiedzieć.

            Filmu tysz nie widziales a sie wtroncasz. Wjync jak czygos nie wiesz to sie nie
            melduj i gupot nie dopisuj.


            Wpierwe uobejrzyj tyn film i dopiero sie melduk.
            • rico-chorzow Re: To be or not to be / Genialne dzieło Lubitsch 26.07.05, 00:13
              suoneczko1 napisała:

              > rico-chorzow napisał:
              >
              > > Więc jedno z dwóch mega albo mikro,rybki albo akwarium?,wszystkiego na ra
              > z nie
              > > można mieć.
              >
              > Stryszcenie bylo takie maluskie i nedokladnie dopracowane ze wlasnie mega
              > mikroskopijne, gdybys film uobejrzal to bys wiedziol o czym szkryflam.
              >
              > > Proszę mi wytłumaczyć słowo - Koles -
              >
              > Do zajrzyj w rzerzadlo i byndziesz wiedziou. To wlasnie taki ktos jak ty gdzies
              >
              > cos uslyszal ze gdzies tam dzwonia i juz mysli co wszysko wie.
              >
              >
              > > ,bo wszystkiego też nie można wiedzieć.
              >
              > Filmu tysz nie widziales a sie wtroncasz. Wjync jak czygos nie wiesz to sie nie
              >
              > melduj i gupot nie dopisuj.
              >
              >
              > Wpierwe uobejrzyj tyn film i dopiero sie melduk.


              Dobrze,tylko proszę mi to teraz na śląski przetłumaczyć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka