Dodaj do ulubionych

Byłem we Pławniowicach

16.08.05, 12:42
i musze powiedzieć, iż dobrze się stało, że Kuria Gliwicka wzięła się za
odrestaurowanie tego pałacu, bo dzięki temu on jakoś wygląda. Na zdjęciach
dokumentujących remont widać w jakim nędznym stanie go zostawili poprzedni
użytkownicy - jak to u Niemców, z zewnątrz jako tako, a w środku erzatz i
papendekel.
Obserwuj wątek
    • Gość: to ja ;) Re: Byłem we Pławniowicach IP: *.gmk.net.pl / *.gmk.net.pl 16.08.05, 15:25
      serio??Moj bohaterze :*
    • Gość: neo Re: Byłem we Pławniowicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 17:32
      wiadomo, jak to niemiaszki - cenne ukraść, erzac zostawić. Mało ich widać pod
      Grunwaldem nasiekli...
      • ballest Re: Byłem we Pławniowicach 16.08.05, 22:48
        Kto go zostawil w takim stanie to wiemy, a ze rzad niemiecki sie zabral za
        remont tego objektu to inna sprawa.
        Podziekowania trzeba ale zlozyc Dr.Christianowi Worbsowi,ze sie za ten remont
        zabral.
        • kropeck Re: Byłem we Pławniowicach 17.08.05, 09:55
          Na stronach diecezji gliwickiej piszą, że po wojnie ten obiekt przejęły władze
          kościelne. Ustanowiono tam samodzielną parafię i klasztor, dla przesiedlonych ze
          Lwowa, Sióstr Benedyktynek od Nieustającej Adoracji Najświętszego Sakramentu,
          które przebywały tam do 1976 r. Chcesz powiedzieć ballest, że kościół nie zadbał
          właściwie o porzucony przez pana hrabiego obiekt, a może ks.Krystian Worbs mówi
          nieprawdę :

          ... Na zewnątrz wszystko wydawało się zadbane i solidne, ale gdy architekt
          wszedł na strych i dokładniej przyjrzał się dachowi stwierdził, że to prawdziwa
          bomba i przerażony zapytał, czy wpuszczamy tu jeszcze ludzi - wspomina ks.
          Krystian Worbs, dyrektor pławniowickiego ośrodka. - A trzeba dodać, że był to
          czas kiedy na modlitwy przyjeżdżało nawet 150 osób. ....

          www.ggn.kuria.gliwice.pl/2002/index.php?numer=11&art=07
          • sss9 Re: Byłem we Pławniowicach 17.08.05, 09:57
            ale tam ! siejesz propagandę, balcio wiy lepij... ; )
          • Gość: wyjasnienie Re: Byłem we Pławniowicach IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.08.05, 12:19
            kropeck napisał:

            > Na stronach diecezji gliwickiej piszą, że po wojnie ten obiekt przejęły władze
            > kościelne. Ustanowiono tam samodzielną parafię i klasztor, dla przesiedlonych
            > ze Lwowa, Sióstr Benedyktynek od Nieustającej Adoracji Najświętszego
            > Sakramentu, które przebywały tam do 1976 r. Chcesz powiedzieć ballest, że
            > kościół nie zadbał właściwie o porzucony przez pana hrabiego obiekt, a może
            > ks.Krystian Worbs mówi nieprawdę :
            >
            > ... Na zewnątrz wszystko wydawało się zadbane i solidne, ale gdy architekt
            > wszedł na strych i dokładniej przyjrzał się dachowi stwierdził, że to
            > prawdziwa bomba i przerażony zapytał, czy wpuszczamy tu jeszcze ludzi -
            > wspomina ks. Krystian Worbs, dyrektor pławniowickiego ośrodka. - A trzeba
            > dodać, że był to czas kiedy na modlitwy przyjeżdżało nawet 150 osób. ....

            Ks. Krystian Worbs mowil prawde, tylko ze opisal tu stan palacu w momemcie
            swego przyjazdu do Plawniowic. A przybyl tam w roku 1989, czyli po 44 latach od
            przejecia objektu przez polski kosciol. A tak wygladalo tam w poprzednich
            latach:

            "Działania wojenne nie zniszczyły obiektu (krótko stacjonował tu marszałek
            Koniew), ale po wojnie został splądrowany i rozgrabiony. Częsta zmiana
            mieszkańców pałacu (siostry zakonne ze Lwowa, oo. Augustynianie, biura
            administracji spółdzielni rolnej, Diecezja Opolska i wreszcie Diecezja
            Gliwicka) oraz brak właściwej opieki konserwatorskiej przyczyniły się do
            stopniowego niszczenia zabytku."

            www.us.edu.pl/uniwersytet/UTW/turystyka1.php

            • Gość: Alicja Re: Byłem we Pławniowicach IP: *.clubnet.pl 18.08.05, 22:11
              To prawda, że pałac był w strasznym stanie nim zajął się nim ks Worbs. Wiele
              czynników miało wpływ na jego opłakany stan- od zołnierzy rosyjskich, po
              siostrzyczki zakonne a kończąc na samych mieszkańcach Pławniowic. Niektórzy z
              nich do dziś w swoich "salonach" trzymają ukradzione z pałacu meble czy inne
              takie... Jednak wszyscy zapominają o ks Bonifacym Madli, który przed Ks.
              Worbsem, własnymi siłami starał się nie dopuścić do zawalenia się ruiny. Nie
              miał on jednak poparcia w swoich działaniach ani u swoich zwierzchników ani u
              mieszkańców, nie miał na ten cel żadnych środków finansowych. W czasach PRLu
              pałac ten był ciężarem dla wszystkich, nie było zachodnich sponsorów
              zainteresowanych taką inwestycją.
              • ballest Re: Byłem we Pławniowicach 18.08.05, 22:42
                Wlasnie , racje masz, wtedy rzad niemiecki nie staral sie o Plawniowice.
                Najbardziej jednak okradli zamek 3 zakonnicy , ktorzy z jednym kofrem
                przijechali a pojechali z dwoma przyczepami !
                • zwykly_kierowca Re: Byłem we Pławniowicach 18.08.05, 22:51
                  a kiedy mieszkańcy Pławniowic oddadzą te meble co je mają po domach?
                  • ballest Re: Byłem we Pławniowicach 19.08.05, 09:20
                    Jak wiesz, kto cos ma, to napisz, napewno oddadza ze wstydu!
                    • zwykly_kierowca Re: Byłem we Pławniowicach 19.08.05, 09:36
                      Re: Byłem we Pławniowicach IP: *.clubnet.pl
                      Gość: Alicja 18.08.2005 22:11 + odpowiedz

                      To prawda, że pałac był w strasznym stanie nim zajął się nim ks Worbs. Wiele
                      czynników miało wpływ na jego opłakany stan- od zołnierzy rosyjskich, po
                      siostrzyczki zakonne a kończąc na samych mieszkańcach Pławniowic. Niektórzy z
                      nich do dziś w swoich "salonach" trzymają ukradzione z pałacu meble czy inne
                      takie...
              • Gość: ? Re: Byłem we Pławniowicach IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.08.05, 08:27
                Gość portalu: Alicja napisał(a):

                > Jednak wszyscy zapominają o ks Bonifacym Madli, który przed Ks.
                > Worbsem, własnymi siłami starał się nie dopuścić do zawalenia się ruiny.

                A co sie teraz dzieje z ks Madla ? Nie wyladowal przypadkiem w Rudach ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka