Dodaj do ulubionych

Sejm - rodzinny interes

29.08.05, 17:39
czat 29-08-2005, ostatnia aktualizacja 28-08-2005 22:49

Na listach wyborczych pojawiły się identycznie brzmiące nazwiska. Przypadek?
Nie - politycy ciągną ze sobą do parlamentu dzieci i krewnych. O cieplą posadę
stara co najmniej kilkanaście skoligaconych osób

Najbardziej "zachłanna" na miejsca w parlamencie jest rodzina Janusza
Korwin-Mikkego. Na listach ugrupowania noszącego jego imię o mandat ubiega się
piątka jego dzieci. Poza seniorem rodu głosować można w wyborach do Sejmu na
jego trzy córki - Annę (startuje z listy na Mazowszu), Zuzannę Xymenę
(podkarpackie), Korynnę Natalię (śląskie) oraz synów - Krzysztofa Rajmunda
(łódzkie) i Kacpra. Według głowy rodu to Kacper, politolog, ma dużą szansę na
zdobycie mandatu we Wrocławiu, gdzie otwiera listę. Janusz będzie walczył w
stolicy.

- Przyznaję, że to pierwszy taki eksperyment w naszym kraju, ale przecież
wyborcy mają większe zaufanie do nazwisk niż partii - mówi Janusz Korwin-Mikke.

Córki dają mu wiele dobrych rad dotyczących wystąpień i prowadzenia kampanii.
Mikke twierdzi, że choć dzieci nie angażowały się dotychczas w politykę, to
doskonale się w niej orientują. Senior rodu podkreśla zresztą, że nie muszą
mieć doświadczenia w życiu politycznym. Dlaczego?

- Skoro wszystko w obecnym państwie wymaga naprawy, bo jest złe, to
doświadczenie byłoby tylko przeszkodą - twierdzi w swoim stylu polityk.
Startująca piątka to nie wszystkie dzieci Korwin-Mikkego. - Mam jeszcze ukryte
rezerwy, czyli syna Andrzeja - mówi.

Cała rodzina startuje za to z listy Narodowego Odrodzenia Polski w Opolu. Do
startu swoich rodziców - Wiesławę i Ryszarda Trojanowskich - oraz siostrę
Anetę namówił działacz tej partii Wojciech. Rodzinnie jest również w Polskiej
Partii Narodowej. Jej lider Leszek Bubel startuje razem synem Karolem. Z list
PPN o poselskie fotele na Śląsku ubiegają się też Władysław (ojciec) i Cezary
(syn) Zakrzewscy. Takie same ojcowsko-synowskie koneksje, tyle że w Opolskiem,
łączą obecnego posła Ruchu Patriotycznego Jerzego, który tym razem chce być
senatorem, i Szymona Czerwińskich, który ma ambicje zostania posłem.

Najwięcej "rodzinnych" kandydatów ma jednak Samoobrona. O ponowny wybór do
Sejmu stara się małżeństwo Wandy i Stanisława Łyżwińskich, jedyna w obecnej
kadencji parlamentu rodzina. - Wystarczy, jak ojciec i matka starają się o ten
kawałek prostego chleba - odpowiada Wanda Łyżwińska na pytanie, czy nie
chcieli, by ich synowie także kandydowali. Ich partyjni znajomi - państwo
Maksymiukowie - chcą podzielić między siebie przyszłe mandaty. Do Senatu
startuje Elżbieta, a do Sejmu Janusz. Podobnie jest z Filipkami - Krzysztof
będzie walczył o miejsce w Sejmie, a Wiesława w Senacie - każde z innego
okręgu. Następna para - Jadwiga i Leszek Sułkowie - startują do parlamentu
odpowiednio z Bydgoszczy i Torunia. Za to z tego samego okręgu - w Koninie -
wystawieni są Budnerowie - ojciec Alfred do Sejmu, a córka Margarita do
Senatu. Genowefa Wiśniowska walczy o mandat z synową Elżbietą Wiśniowską.

Mniej familijnie jest w PSL, gdzie rodzinnie o poselskie mandaty starają się
Hanna i Antoni Gucwińscy. - Całe życie wszystko robimy wspólnie, a dzięki
żonie już wiem, na czym polega praca w parlamencie. Chcę razem z nią dzielić
te obowiązki - wyjaśnia powody decyzji pan Antoni. Parlamentarną karierę w
Lublinie chce robić też Krzysztof Podkański, syn obecnego europosła Zdzisława.


dr Krzysztof Łęcki, socjolog

Polityka staje się sposobem na życie już nie jednostek, ale całych rodzin. Tak
jak kiedyś dziedziczony był zawód górnika czy szewca, dziś zaczyna być
dziedziczony zawód polityka. Polska jest krajem, w którym trudno czekać na
cokolwiek, więc nie należy się dziwić politykom, gdy mówią swoim dzieciom:
"Ławą, mości panowie". Można sobie wyobrazić, że taki ojciec licznej rodziny -
doświadczony polityk - w przyszłości obsadzi swoimi dziećmi wszystkie opcje
polityczne od prawa do lewa. A wtedy, niezależnie od koniunktury politycznej,
zawsze któreś z nich znajdzie się w partii rządzącej. Nie będzie żałoby w
rodzinie, jak potem władzę przejmie opozycja, bo przecież w opozycji też jest
jakiś członek rodziny. A kolejne dzieci w kolejnych partiach czekają, aż
przyjdzie ich czas.

mista /źródło: Metro/
wiadomosci.gazeta.pl/wybory2005/1,67805,2890218.html
Obserwuj wątek
    • sss9 Re: Sejm - rodzinny interes 29.08.05, 17:46
      no to się Rita100 ucieszy! tyle możliwości wyboru dał jej ulubieniec JKM. teraz
      także jego pociechy będą "głowami walić w mur"...?
      tylko jak to się ma do jego przekonania, że kobieta powinna siedzieć w domu -
      prać, gotować, wychowywać oseski, itp. ?
      nagle zmienił poglądy ? to może też nie chce już zabrać nas do NAFTA ? : )))
      • rita100 Re: Sejm - rodzinny interes 29.08.05, 19:51
        Sss9 , widzę , że wyzywasz mnie do odpowiedzi, a póżniej będziesz się pastwił
        nade mną.
        Dobra, co sie nie robi dla dobrej wiary - więc JKM musi tak zrobić, nie ma
        innego wyjścia , ponieważ z niego zrobiono już błazna, dawniej faszystę i rózne
        takie fiki- miki. A tu nie tak, dzieciom swoim daje wiolność wyboru i jak wiesz
        startują w róznych partiach. Poza tym zrozumiał, że sam glową muru nie przebije
        a piękne jest to , że jego dzieci tez tak myślą i idą z ojcem w bój polityczny.
        Następnie, zgadzam się ,JKM, że kobieta jest własnościa męża i mąż powinien tak
        zarabiać , by zona mogła siedzieć w domu i gotowac , prać, a przede wszystkim
        wychowywać dzieci. I nie jedna kobieta polska tak by chciała. Jeżeli kobieta
        chce pracować niech pracuje, taki wybór dokonuje się w rodzinie już i to są
        sprawy wewnętrzno-rodzinne. Ale JKM dalej mowi, że o własność swoja trzeba
        dbać, tak więc o zonę trzeba koniecznie dbać i stwarzać jej najlepsze warunki,
        nie bić , nie zabijać ;), bo kto ugotuje objad ? hehe
        Więc sss9 , chyba i Ty marzysz mieć własna kobiete i zapewnić jej warunki
        rodzinne, tak by dbała i trzymała ognisko rodzinne. Prawda ? Co Ci się nie
        podoba w tym jego programie ?
        A co do NAFTA , to zobacz jak Ukraina dazy do niej, Amerykanie już tam siedzą ;)
        Sss9, wyśmiewasz JKM , nie wiem dalczego , pewnie kobieta Cię utrzymuje ;))))
        No to pozdrawiam i gratuluję JKM takich dzieciaków.
        • rita100 Re: Sejm - rodzinny interes 29.08.05, 20:08
          a jeszcze Ci cos dodam, żebyś się nie nudził ;)
          "Znikający naród"
          Nasz kraj się wyludnia, bowiem kobiety przestaja rodzić dzieci a mlodzi i
          przedsiębiorcy ludzie wyjeżdzają z Polski. To nie moda, tylko końcowy efekt
          zarzynania gospodarki przez socjalizm.

          Ostatni zgasi światlo ?
          • sss9 Re: Sejm - rodzinny interes 30.08.05, 08:51
            rita100 napisała:

            > a jeszcze Ci cos dodam, żebyś się nie nudził ;)
            > "Znikający naród"
            > Nasz kraj się wyludnia, bowiem kobiety przestaja rodzić dzieci a mlodzi i
            > przedsiębiorcy ludzie wyjeżdzają z Polski. To nie moda, tylko końcowy efekt
            > zarzynania gospodarki przez socjalizm.
            >
            > Ostatni zgasi światlo ?

            nie, o nudzie nie może być mowy! :)))
            zupełnie przypadkiem zauważyłem, że powyższą "złotą myśl" wklejasz w różnych
            wątkach - nawet w rozmowie z ramen5 w wątku o (sic!)Krzyżakach !
            czy to dla ciebie taka "uniwersalna mądrość", która pasuje do wszystkiego ? :)))

            ale co do samej myśli - ktoś tu nie zauważył, że opisana sytuacja nie odnosi się
            jedynie do Polski, mało tego - jest zjawiskiem od lat obecnym w świecie
            zachodnim, gdzie żaden socjalizm gospodarki nie zarzyna... :)))
        • sss9 Re: Sejm - rodzinny interes 30.08.05, 08:44
          jak wynika z tekstu powyżej, JKM nie jest jedyny, który pomyślał by cała
          rodzinka utrzymywała się na koszt podatnika.
          bardzo ciekawa w tym kontekście jest opinia socjologa, ale do ciebie jak widać
          juz nie dotarła i wniosków z niej nie wyciągnęłaś...
          co do poglądów JKM na miejsce kobiety w życiu rodzinnym, wybacz, ale jest
          niekonsekwentny - albo patriarcharny zamordyzm (z którego słynie), albo jak
          ładnie napisałaś - prawo wyboru. w jego "systemie" to mąż decyduje co ma robić
          kobieta, więc chyba idą ciężkie czasy, skoro zdecydował się pchnąć całą rodzinkę
          na łatwy chleb sejmowy. ;)
          tak czy naczej mam nadzieję graniczącą z pewnością, że wszyscy z "klanu" w
          wyborach przepadną. jeden Korwin-Mikke na obrzeżach polityki wystarczy... ;)
          na Ukrainie chyba jeszcze nie byłaś, a i nie czytasz dokąd zmierza. wiedziałabyś
          wtedy, że kierunek jaki obrała, to UE, a nie NAFTA. napisałaś: "Amerykanie już
          tam siedzą" - tzn. gdzie, w NAFTA (to oczywiste), na Ukrainie, czy w nafcie (też
          oczywiste)? :)))
          no i tradycyjnie musi być knock out! ;)
          krytykuję JKM, bo jakoby kobieta mnie utrzymuje... gratuluję przenikliwości! :))
          z tego wynikałoby, że rzeczony pan, niespełniony polityk nie ma poparcia
          wyborców tylko dlatego, że większą część z nich utrzymują kobiety... : )))
          tyle tylko, że kobiety od dłuższego czasu także mają prawo wyborcze i jakoś za
          Chiny Ludowe nie głosują na twego ulubieńca - kto zatem je utrzymuje, o ile ma
          to takie znaczenie ? a może jest jeszcze gorzej - one mają wolną wolę ? :))))

          • rita100 Re: Sejm - rodzinny interes 30.08.05, 20:15
            Widzę, że musimy zacząć od poczatku. A zaczeło się od Solidarności, która
            wywalczyła nam wolność i wolne wybory. Ale to wszystko pozorne, bo media mają
            władzę i tak kierują masami jak chcą. Najczęściej pokazują gruszki na wierzbie,
            a naród się cieszy. I tak wyglądała wolność, ale wolnośc dla swoich ulubieńców.
            To jest moje zdanie w wolnej Polsce, ktore mam prawo mieć. To , że oficjalnie
            popieram JKM nie jest dla mnie dziwne, bo czlowiek taki jak JKM przy takim
            narodzie nie ma szans na jakiekolwiek wejście do Sejmu. A zaczeło sie od tego ,
            że kiedy JKM zasiadając w Sejmie chciał natychmiast przeprowadzić lustrację
            wzięto go za człowieka szalonego. A co się dzieje teraz z lustracją sam wiesz !
            Cyrk, kpina i zabawa z ludźmi. Ale nie o to chodzi. Sama widzę , przyczepiłes
            się do jego zdania o kobietach, a to najmniejsze ma znaczenie dla Polski. To
            jest fajny temat ogorkowy ale nie przed wyborami, gdzie JKM zapowiedział, że
            jesli nie wejdzie do Sejmu teraz, kategorycznie się wycofuje.
            Tak jak on jest wierny swojej partii UPR tak i ja coraz bardziej po tylu latach
            reform upewniam się, że miał rację. Jest czlowiekime najbardziej inteligentnym
            w polityce, ma swoją wizję Polski i programu, a że trochę poboli to trudno.
            Wrzód trzeba i tak kiedyś przeciąć. Jak nie dziś to w przyszlości i nie słuchaj
            Sss9 socjologów, psychologów tylko sam zacznij myśleć.
            Gdyby w Polsce był dobrobyt, to nie byłoby sprawy autonomi Śląska, nie byłoby
            sprawy lustracji, reform wiecznie żywych, stosu marnowanych drzew na
            biurokrację i nieustające afery.
            A teraz do rzeczy i pozwolisz , że się sama skąpromituje. Boli mnie wypowiedż
            jedna JKM , o górnikach. W pewnym czasie, dawno , dawno temu powiedział przy
            jakimś kolejnym strajku górniczym, że górników trzeba rozstrzelać, ta wypowiedź
            jego skompromitowała , a mnie zbulwerowała i do dziś nie wiem w jakim
            kontekscie to powiedział, by choć trochę go zrozumieć . Także kiedyś
            odpowiedział na pytanie - No, panie , a co z chłopami zrobimy ? a Korwin
            odpowiedział : Chłopów, to poślemy z motyką na księżyc.
            Tak więc wypowiedzi JKM są bardzo, a bardzo szokujące, więc i nie dziwi mnie
            patrzenie na kobietę stereotypowo.
            Kto zna Korwina, to wie, że na głupie pytania trzeba głupio odpowiadać i często
            głupio odpowiada dziennikarzom, a oni w zamian pastwią się nad nim ukazując go
            z wariackiej strony.
            Ale to jednak nie tak, pod płaszczykiem tych wypowiedzi kryje się wielki umysł.
            A dowodem na to są jego artykuły chętnie zamieszczane w gazetach, jego
            czasopismo "Najwyższy Czas" i książki , ktore wydał jak: "Droga do wolności"
            lub "ZUS i ubezpieczenia".
            To nie jest agitacja, w żaden sposób, bo żadnej gwarancji na lepsze jutro nikt
            nie da, sam zacząłeś temat i sam go skończ, ale jednego nie możesz mu zarzucić -
            korubcji, afer i brania pieniędzy z koryta.
            A że dzieciaki startują w wolnych wyborach to chyba jest zgodne z prawem.
            Pewnie mają wspaniałą inteligencję po ojcu i urodę po matce - jak w znanym
            kawale.
            Pamiętasz ?
            Piękna kobieta wychodzi za mąż za brzydkiego ale inteligentnego mężczyznę i
            mowi: Chcę mieć dziecko takie by urodę mialo po mnie a inteligencję po tobie. A
            co bedzie jak będzie odwrotnie ?
            Jak widzisz Korwinowi udały się dzieciaki i to wszystkie inteligentne :)
            Chciałabym widzieć JKM w Sejmie - nic więcej i z miłą chęcią zagłosuję na
            niego. Nie wierzę w poprawę w Polsce i tyle. Gdyby nie jego kandydatura, w
            ogole nie ruszyłabym się z domu w dniu wyborów. Po prostu jak nigdy bym to
            zbojkotowała.
            A teraz bądź łaskawy i powiedz śmiało na kogo będziesz głosować ? Napewno nie
            powiesz :)

            cytuję:
            >JKM na miejsce kobiety w życiu rodzinnym, wybacz, ale jest
            niekonsekwentny - albo patriarcharny zamordyzm (z którego słynie),

            A kto takiego wypromował JKM i kto taka sławę mu zrobil ? - sam sobie
            odpowiedz :)
            • rita100 Re: Sejm - rodzinny interes 30.08.05, 20:16
              No i dodatek, urywek o reformie zdrowia z ksiązki Olgi Lipińskiej:
              "Myślałam , ze źle słyszę. Pani w aptece powiedziała: siedemset trzydzieści
              złotych i trzydzieści dwa grosze. Słownie. W cyfrach to wygląda tak: 730.32 zł.
              Tyle mam zapłacić za leki, które przepisalo mi państwo doktorowe. Za wizytę u
              wyżej wymienionych zapłaciłam 210zł + prześwietlenie kolana 80zł. Tak, tak
              oczywiście w prywatnej kliniece. Jestem ubezpieczona po zęby i należy mi się
              leczenie w kasie chorych częściowo darmowe. Teoretycznie. Dlaczego ? Wszycy
              wiemy. W sumie więc zapłaciłam 1020.32 + ubezpieczenie drugie tyle.
              I co tak na mnie patrzysz ?"

              • sss9 Re: Sejm - rodzinny interes 31.08.05, 10:42
                ręce opadają i zwyczajnie mi się nie chce...
                wytłumaczenie tego co piszesz jest chyba tylko jedno: "każdemu wolno kochać..." :)
                pociesza mnie fakt, że takich "zakochanych" jest garstka. :)))
                • rita100 Re: Sejm - rodzinny interes 31.08.05, 20:32
                  Dzięki Bogu, że Ci te ręce opadły, że już nie masz zaciśnięte je w pięści.
                  Teraz spokojnie się rozluźnij, i nie stój na bacznośc tylko wygodnie usiądź w
                  fotelu, weź do reki drinka i posłuchaj mojego zakończenia, bo hasło które
                  podałeś na zakończenie naszej rozmowy jest nieprawidłowe i nietrafione. To
                  takie sejmowo jakubowskie hasełko - po przeróbce wygląda tak - każdemu wolno
                  kochać "lub czasopisma". Pamiętasz ustawę korubcyjną przyjęta przez Sejm ? Od
                  chwili wykrycia tego błędu wchodzi się do sklepu i mówi: - poproszę bułeczki...
                  lub czasopisma ;)))) To tak na marginesie.
                  A teraz nie wierć się i czytaj, i zobacz jakie to piękne
                  Symbol UPR
                  Oficjalnym znakiem UPR jest sztandar św. Jerzego - błękitny krzyż w białym
                  obramowaniu na czarnym polu. Krzyż św.Jerzego symbolizuje odwagę w walce o
                  zasady. Kolor czarny jest symbolem wolności, błękit oznacza wierność, biel
                  symbolizuje czystość i prawdę.

                  Emblematem UPR jest czarna waga (symbol sprawiedliwości), nad której lewą
                  szalką unosi się ptak w locie (wolność), a nad prawą znajduje się brylant
                  (symbol właśności). Wagę otacza napis:
                  WOLNOŚĆ, WŁASNOŚĆ, SPRAWIEDLIWOŚĆ.
                  www.upr.org.pl
                  Dzięki , ześ wytrzymał ze mną i dodam, że problem rodzinny kandydowania do
                  Sejmu jest we wszystkich partiach - spójrz co znalazłam na innym forum:

                  Autor: wisimito
                  Data: 28.08.2005 19:14

                  --------------------------------------------------------------------------------
                  A czy wiecie? Jacek Popecki (przyboczny posła Łyżwińskiego, czyści mu buty i
                  nosi za nim teczkę), kandydat Samoobrony, startuje do Sejmu z pierwszego
                  miejsca w jednym z okręgów w naszym województwie, natomiast w okręgu
                  piotrkowskim (nr 10) startuje (i to z 3 miejsca) jego żona. Samoobrona
                  wystawia, jak widac całe rodziny. Nie dajmy sie tym burakom nabrać.
                  Poinformujmy o tym media, niech naglośnia sprawę.
                  Nie można powolic na to, żeby do Sejmu czy Senatu trafiały całe rodziny
                  Łyzwińskich, Flipków, Maksymiuków, Popeckich i innych gamoni

                  Czyli nie dawaj za przykład tylko JKM, popatrz na całość problemu.
                  No to serwus

                  • sss9 Re: Sejm - rodzinny interes 01.09.05, 08:39
                    o bosz... a czy ty przeczytałaś artykuł w pierwszym poście ? czy tylko to co pod
                    nim dopisałem ? tam stoi jak byk o innych tego typu "rodzinnych inwestycjach".
                    co do tej bieli symbolizującej czystość... może pamiętasz taki mały przekręcik,
                    którego dopuścił się twój bohater w latach '90 ? był taki ciekawy epizod z
                    odkupieniem przez podstawionych przyjaciół ziemi, którą wcześniej zlicytowano za
                    długi, na pewno opiszesz to czyste, głęboko etyczne działanie, przecież wiesz o
                    JKM wszystko. ;)))
                    miało to związek zdaje się z jego książkami, na które wziął kredyt, a za cholerę
                    nikt nie był zainteresowany by te jego mądrości przyswoić... :)
                    • rita100 Re: Sejm - rodzinny interes 01.09.05, 22:05
                      Sss9, ja Cię bardzo proszę , nie wyszukuj w takim człowieku jak JKM jakiś
                      nieczystych interesów, schodzisz na dialog poniżej pasa. W porównaniu z aferami
                      i okradaniem nas przy aprobacie całego społeczeńtwa i zgodnie z obowiązującym
                      prawem, bo przecież prawo mamy jak widzisz nie dla wszystkich łaskawe to
                      naprawde śmieszne. Możesz z niego zrobić błazna, ale w żaden sposób złodzieja
                      państwowych pieniędzy.
                      Wróćmy do artykułu - bardzo dobrze, że taki został napisany, bo jak popatrzysz
                      na forum i rozmawiających tam ludzi to coraz bardziej się upewniam, że
                      koniecznie muszę na Niego zagłosować, by wreszczie zmienić twarze stałych
                      bywalców sejmowych, ktorych mam już całkowicie gdzieś. Właściwie tym ludziom z
                      forum chodzi o jedno o wywalczenie miejsca w Sejmie dla JKM - uważam , że jest
                      tego miejsca godzień.
                      Teraz jak masz czas przeczytaj wpisy, niektóre sa bardzo , a bardzo
                      interesujące.
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=644&w=28314658&v=2&s=0
                      Powodzenia w wyborach :)

                      ps
                      Biopaliwa, ktore sa tak bardzo Polsce potrzebne - Sejm w całej swojej kadencji
                      nie potrafił uregulować tego prawnie, a ropa idzie do góry - kto na tym
                      ucierpi ?
                      • sss9 Re: Sejm - rodzinny interes 02.09.05, 09:11
                        nie ma tu jak dotąd nic ponizej pasa... znasz fakty czy nie ? jego przekręt cóż
                        znaczy w potoku innych ? nie rozśmieszaj mnie... :)))
                        we wszystkich rankingach wyborczych ten twój szołmen dostaje coś około 1%
                        poparcia, to jest baaardzo wymowny wynik, nie sądzisz ? więc podniecaj się nadal
                        forumowym poparciem garstki fanów, którzy z pewnością robią sztuczny tłok na
                        forum... :)))
                        1% !!! o czym (o kim) ja tu w ogóle z tobą gadam... :)))))))
                        • rita100 Re: Sejm - rodzinny interes 02.09.05, 20:54
                          Faktycznie Sss9 , nie ma co kotów drzeć o ten 1% poparcia. Lepiej poczekać do
                          wyborów i jak UPR zdobędzie 3% to już będę zadowolona, bo partia będzie
                          finansowana przez państwo , a nie jak dotychczas tylko z funduszów własnych, a
                          jak zdobędzie 5% poparcia to już będzie dla niej szczyt szczęścia , bo JKM
                          zasiądzie w ławie poselskiej. Wyższych wymagań nie mam, jak widzisz są dość
                          skromne i nie ma z tego powodu co się denerwować. Zresztą jak widzę Ty się nie
                          denerwujesz tylko nie wytrzymał ktoś z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl i jak sam
                          widzisz byłeś w będzie mówiąc , że tylko ludzie z IP: *.dip0.t-ipconnect.de są
                          nie do rozmowy. Obyś był też w błedzie z sondażami :)
                          Zostaje nam tylko spokojnie poczekać do wyborów, bo nie chciałabym wyciągać
                          brudów JKM, zresztą kto ich nie ma ?
                          Te wybory są ważne dla Śląska i tu bardziej zwróć uwagę, bo wiemy , że
                          zapotrzebowanie na węgiel będzie rosło z dnia na dzień. Na głosy Ślązaków
                          będzie chciało liczyć wiele partii i tu będziecie mieć ciązki orzech do
                          zgryzienia, a jednośc bardziej Wam jest potrzebna jak nigdy dotąd. Wybory są
                          śląską szansą.
                          Pozdrawiam Gliwice :)
    • Gość: toja Re: Sejm - rodzinny interes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 22:49
      Wchodzicie inteligęcio szpagatowo bez wazylinki braciom starszym w wierze
      wiadomo gdzie.dalej dalej mocniej!!!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka