Dodaj do ulubionych

Podatki - dylematy middle class.

13.10.05, 14:01
W tym watku wszystko o podatkach, po co, dlaczego, ile, za ile, lubimy, nie
lubimy placic i co zrobic, zeby sie nie...nadplacic itp.
Kontrowersje podatkowe, ulgi, obciazenia, zamiary i programy partii
politycznych etc.
Na poczatek artykul o rozmowach PiS i PO;

(...)PO cieszy się z każdej obniżki podatków, ale według naszych ekspertów na
pomysłach PiS-u mogłaby stracić klasa średnia. Mamy też poważne wątpliwości,
czy Trybunał Konstytucyjny nie zakwestionuje ulg przydzielanych według
kryterium dochodowego. No i na koniec według naszych wyliczeń pomysły
podatkowe PiS-u to dla budżetu koszt grubo ponad 20 mld zł - wylicza poseł
Chlebowski(...)
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2964564.html
Pozdr.
Obserwuj wątek
    • Gość: Pit Re: Podatki - dylematy middle class. IP: 150.254.85.* 13.10.05, 14:10
      Sam, Andrew gada ze, gdy Balcerowicz odejdzie to wszystko sie jakos ulozy.
      • somepoint210 Re: Podatki - dylematy middle class. 13.10.05, 14:15
        Eeee tam, Andy to wlasciwie juz middle class, z takimi dlugami:)
        • Gość: Pit Re: Podatki - dylematy middle class. IP: 150.254.85.* 13.10.05, 14:18
          somepoint210 napisał:

          > Eeee tam, Andy to wlasciwie juz middle class, z takimi dlugami:)

          Takich jak Andrew to jest od cholery. BMWicami jezdza, konie maja w stajniach a
          nie maja 1000 zl aby zaplacic plytkarzowi. Jeden taki mi o tym opowiadal.
          • macpor Re: Podatki - dylematy middle class. 13.10.05, 15:28
            > Takich jak Andrew to jest od cholery. BMWicami jezdza, konie maja w stajniach
            a
            > nie maja 1000 zl aby zaplacic plytkarzowi. Jeden taki mi o tym opowiadal.


            Ostatnio było głosno o jednym takim, co podobno za dom czy jakąś wanne nie mógł
            zapłacić, bo go nie było stać. ;P
            • Gość: Pit Re: Podatki - dylematy middle class. IP: 150.254.85.* 13.10.05, 16:00
              macpor napisał:

              > > Takich jak Andrew to jest od cholery. BMWicami jezdza, konie maja w stajn
              > iach
              > a
              > > nie maja 1000 zl aby zaplacic plytkarzowi. Jeden taki mi o tym opowiadal.
              >
              >
              > Ostatnio było głosno o jednym takim, co podobno za dom czy jakąś wanne nie
              mógł
              >
              > zapłacić, bo go nie było stać. ;P

              Tez slyszalem o tym biedaku. Podobno strasznie sie poswieca dla ojczyzny,
              pracujac za poldarmo.
              • macpor Re: Podatki - dylematy middle class. 13.10.05, 16:03
                > Tez slyszalem o tym biedaku. Podobno strasznie sie poswieca dla ojczyzny,
                > pracujac za poldarmo.

                Polacy tak narzekają, że nie ma już u nas ludzi zdolnych do prawdziwych
                poświęceń. Patrzcie, a tu się gdzieś w cichości, marnował taki wzór
                poświęcenia...
                • Gość: Pit Re: Podatki - dylematy middle class. IP: 150.254.85.* 13.10.05, 16:08
                  macpor napisał:

                  > > Tez slyszalem o tym biedaku. Podobno strasznie sie poswieca dla ojczyzny,
                  >
                  > > pracujac za poldarmo.
                  >
                  > Polacy tak narzekają, że nie ma już u nas ludzi zdolnych do prawdziwych
                  > poświęceń. Patrzcie, a tu się gdzieś w cichości, marnował taki wzór
                  > poświęcenia...

                  No zobacz taki wzor ortodoksyjnego patriotyzmu.
                  • aqua Re: Podatki - dylematy middle class. 13.10.05, 16:14
                    Ciekawa była wypowiedzi tego elektryka co to podłączał, że nie dość, że za
                    darmo pracował, to jeszcze go po sądach włóczą.
                    • Gość: Pit Re: Podatki - dylematy middle class. IP: 150.254.85.* 13.10.05, 16:16
                      aqua napisał:

                      > Ciekawa była wypowiedzi tego elektryka co to podłączał, że nie dość, że za
                      > darmo pracował, to jeszcze go po sądach włóczą.

                      Wloczy go po sadach, bo chce go "odrodzic" moralnie. Potem przyjdzie kolej na
                      cale spoleczenstwo. On ma poczucie wielkiej misji......
    • macpor Re: Podatki - dylematy middle class. 13.10.05, 15:30
      Polecam rozważania Issaka Asimova na temat rodzajów podatków w jedny z tomów
      cyklu "Fundacja". ;)
      • albrecht1 Re: Podatki - dylematy middle class. 13.10.05, 18:00
        Jak czytam dzienniki ustaw, to zaczynają one być konkurencyjne wobec tej klasyki
        fantastyki naukowej :)))))
        • macpor Re: Podatki - dylematy middle class. 13.10.05, 20:04
          Stanowczo protestuję!!! Asimov zawsze trzymał wysoki poziom swoich książek.
          Porównywać jakiegoś bełkotu do jego klarownych i jasnych przemyśleń nie
          pozwolę!!
          No i potrafił przyznać się do błędu np w "Prądach przestrzeni".
          :)))
      • betoniarz-zbrodniarz Re: Podatki - dylematy middle class. 14.10.05, 11:54
        Sam tytuł - "Fundacja" - jest dosyć podejrzany... jaka fundacja? czyja? :-)))
    • albrecht1 Re: Podatki - dylematy middle class. 13.10.05, 17:59
      Cóż, podatki trzeba płacic i od tego raczej nie uciekniemy, choc każdy by
      chciał. Natomiast warto by te bezzwrotne daniny na rzecz państwa były pobierane
      w jakiś sensowny sposób, wg czytelnych reguł i w końcu na poziomie do przyjęcia
      przez tzw. przecietnego człowieka. Jak na razie, prawo podatkowe to prawdziwy
      gąszcz przepisów zmieniajacy się czasami kilka razy do roku (ciekawe jak to się
      ma do zasady trwałości prawa), zupełnie jakby tzw. "rozsądny prawodawca", nie
      mógł się zdecydować którą droga pójść.
      • veto4 Re: Podatki - dylematy middle class. 13.10.05, 18:21
        To z programu PO
        -Ludziom młodym wchodzącym na rynek pracy zaproponujemy zniesienie składki
        rentowej
        -Obniżymy koszty pracy
        -Zmienimy organizacje KRUS, tak aby administracyjnie był on w strukturach ZUS,
        bez likwidacji, jako takiego ,systemu ubezpieczeniowego KRUS"(czyli w domyśle
        KRUS bez zmian)
        To na podstawie wypowiedzi przedstwicieli PO:
        składka na ZUS ma być obniżona o 3% dla wszystkich pracowników
        - zlikwidowana mają zostać podatek od dochodów kapitałowych spadkowy i leśny
        - zmniejszona ma być akcyza na paliwo
        Na dokładkę propozycja 3x15 również zmniejszyłaby wpływy do budżetu.
        I to wszystko w sytuacji kiedy obsługa długu publicznego kosztuje rocznie 26
        mld. Większosć z tych propozycji brzmi miło w uszach podatnika i społecznie
        uzasadnionych ale pytanie brzmi- skąd wziąść środki na ich realizacja. Tego już
        za bardzo Platforma nie precyzuje(cięcia w administracji to kropla w morzu
        potrzeb) Nie twierdzę ,że program PiS jest jakiś super ale w jednym nalezy się
        z nimi zgodzić-jeżli cokolwiek ma się zmienić w tym państwie to należy zacząć
        od reform instytucjonalnych oraz stworzenia jasnego systemu prawnego.Tylko
        jasne zasady organizacji państwa mogą rozpocząć sanację moralną elit i
        społeczeństwa bez której nic się w Polsce nie zmieni.
        • albrecht1 Re: Podatki - dylematy middle class. 13.10.05, 18:29
          Szczerze mówiąc, nie chodziło mi o ocena któregoś z programów tych partii. I tak
          będą one musiały zawrzec jakiś kompromis, a poza ty zmierzyć się z twarda
          rzeczywistością finsów publicznych. Zwróce jeszcze uwage na jedno. Chyba żadna
          ze zwycięskich partii nie wskazuje na konieczność obniżenia wydatków, czyli tego
          co jest dosyc przykre dla podatników. Niestety jest to konieczne, aby dług
          publiczny przestał rosnąć.
          Myslałem raczej o generalnych zasadach, którymi należałoby sie kierować przy
          konstruowaniu prawa podatkowego. Mam przed sobą dziennik ustaw z ubiegłego roku,
          a w nim rozporządzenie Ministra Finansów o zawieszeniu i zwrotach jednego z
          podatków posrednich. Otóz owo rozporzadzenie było opublikowane w maju 2004. Od
          tego czasu zmieniano je 5 krotnie.
          • veto4 Re: Podatki - dylematy middle class. 13.10.05, 18:39
            albrecht1 napisał:

            > Szczerze mówiąc, nie chodziło mi o ocena któregoś z programów tych partii. I
            ta
            > k
            > będą one musiały zawrzec jakiś kompromis, a poza ty zmierzyć się z twarda
            > rzeczywistością finsów publicznych. Zwróce jeszcze uwage na jedno. Chyba żadna
            > ze zwycięskich partii nie wskazuje na konieczność obniżenia wydatków, czyli
            teg
            > o
            > co jest dosyc przykre dla podatników. Niestety jest to konieczne, aby dług
            > publiczny przestał rosnąć.
            > Myslałem raczej o generalnych zasadach, którymi należałoby sie kierować przy
            > konstruowaniu prawa podatkowego. Mam przed sobą dziennik ustaw z ubiegłego
            roku
            > ,
            > a w nim rozporządzenie Ministra Finansów o zawieszeniu i zwrotach jednego z
            > podatków posrednich. Otóz owo rozporzadzenie było opublikowane w maju 2004. Od
            > tego czasu zmieniano je 5 krotnie.
            O ograniczeniu wydatków powiedzą po wyborach:)
            Zgadza się ,że sytem podatkowy jest skomplikowanych do tego stopnia, że każdy
            US ma swoją wykładnię przepisów (czemu trudno się dziwić)
            • albrecht1 Re: Podatki - dylematy middle class. 13.10.05, 19:25
              Właściwie , jako zwolennik autonomii regionów, powinienem się cieszyc. Te
              interpretacje to nic innego jak regionalizacja prawa i to w dodatku realizowana
              przez centralne władze w ministerstwie finansów :)
              • macpor Re: Podatki - dylematy middle class. 13.10.05, 20:07
                :))))))
    • Gość: Nu! Re: Podatki - dylematy middle class. IP: *.necik.pl / *.necik.pl 13.10.05, 22:54
      Od jakiej kwoty na rękę, wdł. was, zaczyna się middle class?

      2000? 3000? 5000?
      • stasiek17 Re: Podatki - dylematy middle class. 13.10.05, 23:22
        będę strzelał ... 5000 i powyżej :)
        • aqua Re: Podatki - dylematy middle class. 14.10.05, 12:09
          Liczysz 5000 euro? Nie ma w Polsce średniej klasy w zrozumieniu
          zachodnoieuropejskim patrząc na dochody, jest jeśli rozpatruje się poziom
          intelektualny.
          • Gość: Ramon Re: Podatki - dylematy middle class. IP: *.iwan.kdvz.net / *.dip0.t-ipconnect.de 14.10.05, 12:24
            Zycze sobie srednowiecz!
            Podatek: 1/10 zarobku,
            Praca: 6 godzin na dzien,
            Kodekskarny z ca. 10-ma przepisami.
    • albrecht1 Re: Podatki - dylematy middle class. 16.10.05, 09:27
      Dorzuce jeszcze coś, o czym była juz mowa- interpretacje prawa podatkowego:
      "Jechać na Kajmany? Wyspy Bahama? Być może wystarczy do Kielc albo Małkini. W
      Polsce powstają raje podatkowe. Wokół urzędów skarbowych, które dowolnie
      interpretują prawo.Nowa zasada - wiążących interpretacji - miała ułatwić nam
      wszystkim życie w piekielnie skomplikowanym systemie podatkowym, chronić firmy
      przed niejasnymi przepisami. Rób tak, jak ci odpowiedział twój urząd. I kropka.
      Gdy jednak dwa różne urzędy wydają dwie sprzeczne interpretacje, dla
      przedsiębiorcy może to oznaczać horror."
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2968865.html
      Dodam, że np w Holandii instytucja interpretacji prawa równiez instnieje, ale
      zajmuje się nia jeden urząd w Amsterdamie. Niby drobna róznica, ale jakie skutki.
      • Gość: Nu! Re: Podatki - dylematy middle class. IP: *.necik.pl / *.necik.pl 16.10.05, 15:05
        czy coś to Panu nie przypomina, panie Albrechcie?

        Bo mi przypomina subtelny proces powstawania harmonii w przyrodzie
        między "żywicielem" i "pokarmem".

        Gdyby zostawiono tą sytuację "jak jest", za jakieś 200 lat
        (a może 20) natrafilibyśmy na niezwykle udane przypadki
        ewolucji w takich warunkach, jak np. stany idealnej równowagi
        US-Firma, polegających na tym że substancja pokarmowa byłaby w 100%
        zużywana przez ten układ (a więc na terenie takich dziwolagów
        nie byłoby nic, poza tymi dwoma instytucjami.

        Albo system, w którym US byłby agesywnym pasożytem typu soliter.

        Można sobie, przy odrobinie wyobraźni, projektować układ,
        w którym US zamieniłby sie w rodzaj małego kleszcza, tkwiącego
        bezproduktywnie latami na jakiejś "gałęzi", aby, kiedy
        nadejdzie w pobliże coś tłustego,....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka