Gość: kidd
IP: *.cvx1-b.cam.dial.ntli.net
05.10.02, 19:24
Na ryby jezdzilo sie duzo za maloletnich czasow. Atakowalo sie przewaznie
Rzeczyce lyb Plawniowice.Na Rzeczycach nic nigdy nie bralo. Jezdzilo sie tam
pierwszym pociagiem, cos okolo 3-ej rano, aby rybe zaskoczyc wlasnym
sprzetem, bo o 5-tej zaczynaja brac. Wedkowalo sie cos, do okolo
dziesiatej,kiedy to wszyscy wiedzieli, ze zaczna brac spowrotem okolo 7-ej po
poludniu. Rzeczyce, to czarna plama w moim mlodzienczym hobby. Plawniowice,
z drugiej strony to absolutny sukces. Wedkowalem wtedy jeszcze w
tzw."oczkach",czyli przed zalaniem piaskowni.Ach, co to byl za raj dla
malolatow, trzydziesci Karasi dziennie. -kidd-