stasiek17
13.01.06, 18:19
Dobry, doświadczony, jednak nie aż tak dobry, aby stanąć na czele
największego oddziału w gliwickim szpitalu nr 1.
Tak można w skrócie określić powody, dla których chirurg z II stopniem
specjalizacji, fakultetami z zakresu prawa medycznego i zarządzania placówkami
służby zdrowia, stażami zagranicznymi – dr Marek Gomoliński – nie przystawał
do koncepcji nowego pracodawcy. Chociaż wygrał konkurs na ordynatora oddziału
chirurgii ogólnej, szefowa szpitala widziała na jego miejscu osobę z tytułem
co najmniej doktora oraz szerokimi kontaktami w świecie medycznym, od którego
zespół mógłby się uczyć. Sprawa oparła się o sąd. ..........
gliwice.naszemiasto.pl/wydarzenia/557490.html