Dodaj do ulubionych

Fruwające talerze

08.02.06, 08:41
Środa, 8 lutego 2006r.

Machina ruszyła — cieszą się mieszkańcy starych kamienic położonych m.in. przy
ulicach Zwycięstwa, Dworcowej, Mikołowskiej, Wyszyńskiego i Wrocławskiej,
którzy zebrali ponad 160 podpisów pod petycją zakazującą przejazdu ciężarówek
przez ścisłe centrum miasta. Do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro
złożyli doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez władze Gliwic
„polegającego na świadomym i uporczywym wprowadzaniu zagrożenia dla życia i
zdrowia mieszkańców”.

Prokuratura Okręgowa w Gliwicach skierowała korespondencję mieszkańców do
powiatowego inspektoratu nadzoru budowlanego, ponieważ wskazują on i na
niebezpieczeństwo zawalenia się nieremontowanych od lat budynków.

– Obiema rękami podpisałam się pod petycją o zakazanie tirom przejazdu przez
centrum miasta! Od dwudziestu lat prowadzę przy placu Piłsudskiego sklep,
ciężkie auta mam na wyciągnięcie ręki, bo dzieli mnie od nich jedynie chodnik.
Gdy dzisiaj przyszłam do pracy, na podłodze leżał stojak z maszynkami do
golenia, z półki spadła metalowa taca. Same spadły? – denerwuje się pani
Lucyna Bobrowska.

Mieszkańcy od lat żyli nadzieją, że autostrada wyprowadzi ruch dużych aut poza
centrum. Tak się jednak nie stało. Petycje do lokalnych władz i zarządcy dróg
spełzają na niczym. Do wszystkich instytucji, z którymi korespondują, jako
dowód dołączają płyty z nagranym filmem. Wynika z niego, że pod oknami śmiga
do 120 ciężarówek na godzinę!

— Gdy rozmawiam z klientem, w natłoku decybeli ginie mi jego głos. Fatalnie
jest, gdy otwieram drzwi sklepu. Smród, hałas, wibracje... Tak się nie da żyć
— Lucyna Bobrowska z placu Piłsudskiego bezradnie rozkłada ręce. Jej słowa
potwierdza Marek Berezowski z ulicy Zwycięstwa. Mówi o skaczącym ekranie
komputera, pękających ścianach, spadających talerzach i wędrującej po półce
porcelanie.

— Kilka dni temu zrobiłem objazd trasami prowadzącymi do Gliwic, by sprawdzić
jak wygląda ta sieć dróg. Jadąc z Katowic lub Mikołowa wjechałem tuż przed
Gliwicami, na ul. Pszczyńskiej, na autostradę A4 i pojechałem w kierunku
Wrocławia. Okazało się, że na 15 km jest porządnie oznakowany zjazd na DK-88.
Tirowcy nie mają powodu, by przejeżdżać przez centrum, oprócz jednego:
oszczędności na paliwie. Sposób jest: zmienić kategorię dróg — uważa Marek
Berezowski.

— Te kamienice sto lat temu budowane były z materiałów i przy użyciu
technologii nie przewidujących tak potężnych drgań, na dodatek na podmokłych
terenach. Wibracje mogą doprowadzić do zawalenia się budowli — podkreśla Jacek
Lewczuk, który w imieniu protestujących koresponduje z różnymi instytucjami
mogącymi pomóc mieszkańcom w rozwiązaniu problemu.

Władze miasta przeprowadziły swoje wyliczenia i wyszło im, że po otwarciu
gliwickiego odcinka autostrady, przez starówkę przemieszcza się nawet o 50
proc. ciężarówek mniej.

— Nikt nie obiecywał, że centrum miasta stanie się enklawą ciszy. Do tego
konieczne jest zrealizowanie całego projektu modernizacji układu
komunikacyjnego miasta, a na to potrzeba kilku lat. Istniejący układ dróg nie
jest więc ostateczny. Zabiegamy o budowę kolejnych dróg: autostrady A1,
obwodnicy czy Drogowej Trasy Średnicowej. Ruch w kierunku północ — południe
uporządkuje jednak dopiero autostrada A-1 — wyjaśnia Marek Jarzębowski,
rzecznik prasowy gliwickiego magistratu.
gliwice.naszemiasto.pl/wydarzenia/566721.html
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka