braid
25.04.06, 08:05
"piracka poczta" na Slasku ;)))
"piracka poczta" na Slasku ze slaskim orlem na znaczku
Tomasz Bodach, były naczelnik poczty w Gliwicach, odniósł sukces. Jego
piracka poczta ma według jego słów 50 oddziałów na Śląsku, w Trójmieście, w
Lubuskiem, na Kujawach. Po naszym artykule dzwonią do Bodacha kolejni chętni,
którzy chcą prowadzić własną pocztę: z Wrocławia, Rzeszowa, Zielonej Góry. W
większości są to byli pracownicy Poczty Polskiej - listonosze, naczelnicy
regionów. Dostają od Bodacha pomysł, logo, a w zamian oddają mu część zysku
Aby skorzystać z usług nielegalnej poczty, trzeba przynieść list do jej
lokalnej siedziby. Jest tam pracownik, który dyżuruje od 8 do 16. Nakleja
znaczki własnej produkcji z herbem Śląska. Listy - ale tylko w mieście i
najbliższej okolicy, bo poczta działa lokalnie - rozwożą samochodami, na
rowerach listonosze, przekazując je do rąk własnych adresata.
Tomasz Bodach, jak sam opowiada, łamie monopol Poczty Polskiej, bo za swoje
usługi bierze nawet pięć razy mniej. Wysłanie u niego listu poleconego z
potwierdzeniem odbioru kosztuje złotówkę, na poczcie - 5,4 zł. Według Bodacha
od każdej przesyłki 50 groszy trafia do rąk listonosza, który może zarobić
nawet ok. 2,5 tys. zł.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3304495.html
heheh na to najpierw trzeba wpasc ;))) tak trzymac panowie ... i nie dac
sie zastraszyc ;)))