sss9
02.01.07, 09:08
Uchwałę o wydzierżawieniu na potrzeby spopielarni prawie 11-hektarowej działki
samorządowcy podjęli podczas ostatniej sesji rady miejskiej. Byli prawie
jednomyślni - pomysł poparło 21 osób, a tylko dwie wstrzymały się od głosu.
Zakład spopielania zwłok ma powstać tuż obok Cmentarza Centralnego, pomiędzy
DK88 a ulicą Okulickiego. Projekt przewiduje budowę w tym miejscu kaplicy wraz
z instalacją służącą do spopielania.
(...)
Zaniepokojeni planami magistratu są mieszkańcy osiedla Gwardii Ludowej i domów
przy ul. Kozielskiej. Od mającego powstać zakładu dzieliłoby ich zaledwie 600
metrów. - Oni chyba oszaleli, żeby nam tu pod oknami kominy stawiać i ludzi
palić. Mój ojciec kilka lat przesiedział w Auschwitz i ja mam mieć coś
podobnego obok domu? Nigdy się na to nie zgodzę! - mówi Maria Serwach,
60-letnia emerytka, która mieszka w jednym z bloków przy ul. Kozielskiej.
Podobnego zdania jest jej sąsiadka. - To się nie tylko źle kojarzy. Jaką mamy
gwarancję, że nie będzie do nas dochodził dym i zapach z tamtego komina.
Przecież tu mieszka kilka tysięcy ludzi - uważa Genowefa Wąsik.
Pomysł spopielarni podoba się natomiast Barbarze Kubit. - Sama chciałabym być
skremowana po śmierci. To najbardziej higieniczna forma pochówku, a nie jakieś
zakopywanie w ziemi, gdzie człowieka powoli zjadają robaki. Przy dzisiejszej
technologii to na pewno nie jest uciążliwe dla mieszkańców. Poza tym to nic
nowego. Przed wojną na Cmentarzu Centralnym było krematorium i w tamtych
czasach nie budziło żadnych kontrowersji - mówi Kubit.
miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3823650.html
jestem za! spokojnie pozwolę się po śmierci skremować i postawić w urnie na
regale.
:)