Agenci na Politechnice

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 11:29

Prof. Zieliński - rektor Pol.Śl. powiedział , ze nie żadnego
działania w sprawie agentów wśród pracowników .

Wcześniej sądziłem , że jak wszędzie byli.
Teraz po latach , jak sobie przypomnę egzaminy u Czesi z chemii
organicznej to muszę powiedzieć , że raczej to nie przypadek , że
miałem takie trudności w ich zdaniu .
Owszem przedmiot ciężki , dwa egzaminy : II i III semestr ale ,żeby
wylecieć na urlop poprzez chemię organiczną i potem zaliczyć tylko
na trzy i potem druga część materiału ( po takich doświadczeniach
ryłem jak kret ) i znów dopiero za trzecim razem i to tylko na trzy .
W bajki nie uwierzę . Ot dostała polecenie od " czynników " - uwalić
go . No i wykonywała polecenia , byle tylko mieć jeszcze etat ,
byle tylko wykładać .


    • Gość: felek Re: Agenci na Politechnice IP: *.gliwice.msk.pl 12.08.07, 12:26
      opowiedz coś więcej o tym urlopie. Mnie też by się przydał.Gdzie ta Cześka na te
      urlopy wysyla???? Błagam!!!
      Pozdrawiam.felek
    • mieszko966 Re: Agenci na Politechnice 12.08.07, 12:46
      > Ot dostała polecenie od "czynników" - uwalić go. No i wykonywała
      > polecenia, byle tylko mieć jeszcze etat, byle tylko wykładać.

      A ty, jak rozumiem, byłeś młody, dobrze zapowiadający się
      opozycjonista i to dlatego cała Politechnika sprzysięgła się
      przeciwko tobie??
      • Gość: angrusz Re: Agenci na Politechnice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 14:38
        Do mieszko 966 :

        Nie byłem żadnym opozycjonistą ale nie kryłem swoich poglądów dość
        umiarkowanych zresztą
        • mieszko966 Re: Agenci na Politechnice 12.08.07, 15:22
          > Nie byłem żadnym opozycjonistą ale nie kryłem swoich poglądów dość
          > umiarkowanych zresztą.

          To skąd te polecenia z samej góry, żeby to akurat ciebie "uwalić"??
          • Gość: angrusz Re: Agenci na Politechnice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.07, 15:23


            Takich jak ja było wielu . Taki to byl system pacyfikowania .
            Z góry - partyjnej i esbeckiej
    • Gość: mmx166 Re: Agenci na Politechnice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.07, 13:21
      Do tego nie trzeba było agentów. Wystarczał nadgorliwiec ideologiczny - a taczy często agentami nie byli - bo i tak byli w środowisku spoaleni. Klasycznym przykładem takiego typa, który oceniał ideologicznie byl niejaki Henryk K., oczywiście partyjny, publicznie chwalący się koneksjami z niejakim Janem Bisztygą, ex wiceministrem spraw wewnętrznych i agentem wywiadu PRL. Gdybyście tą fascynację widzieli. Mało brakowało a by się ślinił.

      Agenci oczywiście byli, ale łatwiej byli swykle cisi i spokojni - i w miejscach, gdzie naprawdę trudno się było ich spodziewać. Wśród studentów również.

      A gdyby rzeczona Czesia naprawdę miała polecenie, żeby cię przeczołgać, to po prostu byś wyleciał. Znam takich co się narazili "wadzy"
Pełna wersja