kl-2
11.09.07, 23:06
„Słońce dziś świeci dla organizacji pozarządowych”
Andrzej Pieczyrak
www.wiadomosci24.pl/artykul/8222_slonce_dzis_swieci_dla_organizacji_pozarzadowych_8221_42423.html#
Takimi słowami Marcin Wiatr z Domu Współpracy Polsko-Niemieckiej
powitał zebranych gości i uczestników, na konferencji „Organizacje
pozarządowe i społeczeństwa lokalne na rzecz rozwoju regionów” w
Gliwicach.
W minioną sobotę w ramach II Gliwickiego Forum Europejskiego odbyła
się konferencja poświęcona roli organizacji pozarządowych i
społeczności lokalnym w rozwoju regionów. Organizatorami powyższej
konferencji były wspomniany już Dom Współpracy Polsko-Niemieckiej,
Gliwickie Centrum Organizacji Pozarządowych, Konsulat Generalny
Republiki Federalnej Niemiec we Wrocławiu i Samorząd Miasta Gliwice.
O roli organizacji pozarządowych w społeczeństwie
W dyskusji panelowej na początku spotkania zaproszeni goście starali
się zdefiniować rolę i znaczenie organizacji pozarządowych.
Zastanawiając się nad potrzebą istnienia organizacji pozarządowych
jeden z uczestników spotkania stwierdził: - „Żyjemy w pewnym
rozdarciu. Z jednej strony wymaga się od nas abyśmy byli lepsi od
dwóch pozostałych sektorów (administracji i gospodarki), zaś z
drugiej strony najwartościowsze w naszym działaniu uważa się to, że
jesteśmy nieco szaleni...”.
Najprościej rolę organizacji pozarządowych określiła Anna Szelest z
Stowarzyszenia Wspierania Organizacji Pozarządowych MOST
mówiąc: „Jesteśmy ludźmi którzy potrafią powiedzieć NIE i potrafią
powiedzieć TAK w sposób całkowicie bezinteresowny”.
W czasie całodniowej konferencji odbyło się kilkanaście wykładów w
których kolejni prelegenci, w tym i goście z Niemiec, prezentowali
cele statutowe reprezentowanych organizacji i przykłady konkretnych
działań i doświadczeń. Także w ustawionych pod chmurką namiotach,
przedstawiciele organizacji pozarządowych oraz organizatorzy
konferencji prezentowali swoje stowarzyszenia, swój dorobek i
realizowane zadania oraz programy w których uczestniczą ich
organizacje.
Imprezę uatrakcyjniły występy artystyczne, orkiestra dęta „Ostropa”
umilała czas muzyką, Stowarzyszenie Taneczno-Sportowe „Szok-Gliwice”
dało pokaz taneczny zaś przedstawiciele Stowarzyszenia Chorągiew
Ziemi Górnośląskiej uczyli chętnych... średniowiecznej szermierki.
Transparentność życia publicznego – rola organizacji strażniczych
Spośród wielu wykładów mnie osobiście najbardziej podobał się wykład
Grzegorza Wójkowskiego, który w całości poświęcony był
przejrzystości życia publicznego. Główne projekty Stowarzyszenia
Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich to: Pozarządowe Centrum Dostępu
Do Informacji Publicznej, Laboratorium Monitoringu Budżetu i Szkoła
Inicjatyw Strażniczych. Wszystkie te projekty sprowadzają się do
jednego, do społecznej kontroli poczynań władz lokalnych. „Naszą
misją jest podnoszenie jakości życia publicznego w Polsce – w
szczególności zwiększenie jego przejrzystości i uczciwości, głównie
na poziomie lokalnym” powiedział pan Wójkowski. Wśród wielu rad,
których udzielił słuchaczom, jedna wydała mi się specjalnie
cenna: „Organizacje włączające się w takie działania (kontrola
działalności władz lokalnych) nie powinny otrzymywać środków z
budżetu lokalnego”.
Inaczej rodzi się pytanie, czy w takiej sytuacji ocena działań
samorządu może w ogóle być obiektywna i bezinteresowna, czy
pochwalne oceny nie są aby związane z tym „kto płaci”?
Gorzki łyk kawy
Dopiłem kawę. Darmowa kawa zawsze smakuje tak samo, ale tym razem
oprócz cierpkiego smaku na języku w głowie kołatało mi uparcie jedno
ze zdań wypowiedzianych w trakcie seminarium: „Grupy obywatelskie
powinny uważnie przyglądać się uchwałom miejskim i dokładnie
sprawdzać czy one są zgodne z prawem...”. Z jednej strony miło jest
spotkać ludzi, którzy podobnie jak my uważają, że „nie jesteśmy po
to aby chwalić władzę, ale po to, by patrzeć tej władzy na ręce”.
Z drugiej strony – nie napawa optymizmem konstatacja, że takie
działania są potrzebne, wręcz konieczne. To nie moja chora obsesja,
ani żadna spiskowa teoria dziejów, tylko diagnoza stawiana przez
wielu poważnych ludzi. Na pocieszenie pozostaje fakt, że nie
jesteśmy sami w naszych przekonaniach i naszych działaniach, i to
już jest coś. Hasta siempre, no passaran... idziemy do normalności i
w tym marszu nikt nas nie powstrzyma.