Gość: Mirek
IP: *.sympatico.ca
30.12.01, 21:10
Inspiracja do zalozenia tego watku byla rozmowa z przeurocza, przesympatyczna i
przeczarujaca kobieta; kilkanascie lat po slubie, dwojka dzieci...wszystko jak
Bog i spoleczenstwo przykazuje. Powiedziala miedzy innymi; ..."zagladam do
najtajniejszych zakatkow mojego, porzadnego, spokojnego, wiernego, malzenskiego
zycia; moj maz byl dotychczas jedynym mezczyzna w moim zyciu i niech mnie kule
bija, jak zaprzecze, ze ostatnio coraz czesciej sie zastanawiam, jak to jest z
innym?"... Tez mam to spokojne i wierne zycie malzenskie i chociaz moja zona
nie byla moja pierwsza kobieta w zyciu, to po tych siedemnastu latach na pewno
zapomnialem jak TO jest z innymi...tez mam "kosmate mysli" ostatnio...
Co Wy myslicie na temat wiernosci malzenskiej? Czym jest zdrada? Co jest
lepsze; grzeszyc a pozniej zalowac, czy zalowac ze sie nie grzeszylo?
Zajrzyjcie do "najtajniejszych zakatkow" swojego zycia i mysli...porozmawiajmy.
Mirek