Dodaj do ulubionych

Wielka inwazja hipermarketów w Gliwicach

IP: *.multimo.gtsenergis.pl 12.05.08, 19:27
Była wielka inwazja tirów teraz czas na wielką inwazję
hipermarketów ;-)
Obserwuj wątek
    • Gość: bigos Wszystko i tak wymarzą bohomazami piast IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.08, 19:44
    • Gość: opserfer Wielka inwazja hipermarketów w centrum Gliwic. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.08, 21:15
      Wielka inwazja hipermarketów w centrum Gliwic, gdzie miejsc do parkowania (o garażowaniu nie wspominając) jak na lekarstwo, a samochodów nam jeszcze chcą dorzucić, bo hipermarkety to generatory samochodów i spalin.

      Ja już abstrahuję od tego, że zaplanowany za ekipy Piotra Sarre plac za Ikarem (na ten cel) znalazł "inną strategię", a w jego miejsce nie przewidziano w planie przestrzennego zagospodarowania- dosłownie nic.

      W dniu 9 maja mieliśmy w kinie Amok lekcję w postaci prelekcji światowych fachowców od zrównoważonego rozwoju miasta.
      W konfrontacji- tej sprawdzonej już teorii- z tym co dzieje się w Gliwicach, dokonywane u nas zmiany są dokładnym zaprzeczeniem istniejącego ładu i porządku w cywilizowanym świecie.

      Co gorsza, społeczeństwo Gliwic- jako nadrzędny SUWEREN, nie potrafi tego błędnego kursu ani zmienić ani zatrzymać.
      Mieszkańcy chcący uczestniczyć w debatach rady miejskiej w myśl zasady "nic o nas bez nas", są pod najrozmaitszymi powodami z tych obrad wypraszani, albo ktoś z radnych nie wyraża zgody na zabranie przez nich głosu.

      To co się dzieje u nas w Gliwicach, przypomina najciemniejsze okresy PRL-u, albo to co dzieje sie obecnie na Białorusi.
      Gliwicki "Łukaszenka" ze swoją koteryjną świtą, skutecznie przeobraził młodą demokrację w swoistą urzędniczo- samorządową anarchię.
      • pr51 Re: Wielka inwazja hipermarketów w centrum Gliwic 13.05.08, 16:30
        > To co się dzieje u nas w Gliwicach, przypomina najciemniejsze
        okresy PRL-u,

        To w tamtym czasie mozna było pójść na sesję i zabrać głos bez
        wylatywania z pracy?
    • Gość: gliwiczanin Re: Wielka inwazja hipermarketów w Gliwicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.08, 02:55
      To nie rynek reguluje handel, a zlodziejski proceder.
      • Gość: pracuje w GL Re: Wielka inwazja hipermarketów w Gliwicach IP: 141.197.14.* 13.05.08, 13:03
        Gość portalu: gliwiczanin napisał(a):

        > To nie rynek reguluje handel, a zlodziejski proceder.

        Z tym, ze akurat rynek nie powinien tego regulowac bo jest "stronniczy".
        Jesli klient ma samochod (wiekszosc ma) to latwiej mu pojechac na zakupy poza
        SCISLE CENTRUM zapchane przez caly dzien samochodami !!
        Byli madrzy, ze nie wpuszczali marketow do centrum... szczegolnie takiego, jak
        Gliwickie, atrakcyjnego dla turystow !
        • acid.jazz Re: Wielka inwazja hipermarketów w Gliwicach 13.05.08, 13:41
          Centra handlowe poza centrum Katowic spowodowały wyludnienie tegoż, w Gliwicach
          chcą tego uniknąć, jak napisano w artykule i słusznie, tak się teraz buduje.
          • majka220 Re: Wielka inwazja hipermarketów w Gliwicach 13.05.08, 17:26
            acid.jazz napisał:

            > Centra handlowe poza centrum Katowic spowodowały wyludnienie tegoż, w Gliwicach
            > chcą tego uniknąć, jak napisano w artykule i słusznie, tak się teraz buduje.

            Jedź zaklamany demagogu do Katowic i popatrz jakie to normalne miasto z całą
            plejadą eleganckich markowych sklepów w centrum, z tłumami przechodniow
            spacerujacych po wyłączonym z ruchu centrum, z kwiaciarkami, z grajkami
            ulicznymi, wybrukowanymi uliczkami. Taki kit mozesz wciskac ciemniakom co nie
            ruszaja sie z Gliwic nawet do Zabrza, a co dopiero do Katowic
            • Gość: Ass Re: Wielka inwazja hipermarketów w Gliwicach IP: *.techentrance.com 13.05.08, 20:03
              > Jedź zaklamany demagogu do Katowic i popatrz jakie to normalne
              [...]
              > ruszaja sie z Gliwic nawet do Zabrza, a co dopiero do Katowic.

              Majeczko a kiedy ostatnio byłaś w Katowicach ? Może jak Zenita otwierali ? Chyba
              jakaś propaganda Bezradnego Cię zaatakowała.

              Jakie eleganckie sklepy w centrum ? Mówisz o tych wszystkich ciucholandach które
              są w każdym markecie ? Faktycznie Wrocław i Kraków nie mają startu do Katowic ze
              swoją "atmosferą". Ty mnie zawsze podobnie jak Irmina B. ubawisz.
              • majka220 Re: Wielka inwazja hipermarketów w Gliwicach 13.05.08, 21:38
                Gość portalu: Ass napisał(a):
                > Majeczko a kiedy ostatnio byłaś w Katowicach ?

                Wczoraj...Bywam w Katowicach przynajmniej raz w tygodniu, wiec znam je z
                autopsji ,a nie z propagandowych dyrdymalow rozpowiadanych na prawo i lewo przez
                Frankiewicza i jego pacholkow. Wsiadz w koncu do samochodu i zaparkuj go np na
                Mlynskiej (bez problemu) za 1,5zł za godz i przejdz sie uliczkami sw. Jana,
                Staromiejska, Kochanowskiego, Wawelska, Stawowa,3 Maja, Jagiellonska,
                Kosciuszki, Francuska i cala
                reszta okolicznych, to moze cie oswieci jak moga i powinny wygladac sklepy w
                centrum.
                A do Zenitu nie wstepowalam nawet za komuny, bo od dziecka mialam awersje do
                molochow dla gawiedzi




      • pr51 Re: Wielka inwazja hipermarketów w Gliwicach 13.05.08, 16:32
        > To nie rynek reguluje handel, a zlodziejski proceder.

        Pewien gliwiczanin zamiast do sklepu, to leci do złodzieja. I
        utrwala ten proceder. Pieprzenie dobrze mu idzie.
    • Gość: zyfek Re: Wielka inwazja hipermarketów w Gliwicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.08, 02:58
      Gliwicami rzadza barbarzyncy, rodzimi talibowie. Nie maja pojecia o miescie,
      gospodarce, rozwoju itd. Maja pojecie tylko o wlasnym szmalu.
      • pr51 Re: Wielka inwazja hipermarketów w Gliwicach 13.05.08, 16:36
        > Gliwicami rzadza barbarzyncy, rodzimi talibowie.

        Od kiedy to talibowie sa barbarzyńcami. Myślałem, ze fanatykami.
        Tylko musiałbys zyfku jeszcze wymyśleć im jakąś religię, bo na razie
        nic sie kupy nie trzyma w twoich wywodach.

        > Nie maja pojecia o miescie,
        > gospodarce, rozwoju itd.

        A Ty masz? Pieprzysz od rzeczy w sprawach prostych, a skomplikowane
        to dopiero jest jazda, do której raczej nie dorosłeś.

        > Maja pojecie tylko o wlasnym szmalu.

        mam nadzieję, że przynajmniej ten temat masz dobrze opanowany i nie
        narzekasz na brak szmalu.
    • Gość: zyfek Re: Wielka inwazja hipermarketów w Gliwicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.08, 02:59
      > Była wielka inwazja tirów teraz czas na wielką inwazję
      > hipermarketów ;-)

      Jak to byla? Inwazja tirow trwa i jest coraz wieksza.
      • Gość: ja Re: Wielka inwazja hipermarketów w Gliwicach IP: *.ostrog.net.pl 13.05.08, 10:42
        jak sie nie ma pomyslu na rozwoj to najlepiej wpuszczac blaszaki...
        a mieszkancow dalej ubywa w szybkim tepie..
    • Gość: widz Re: Wielka inwazja hipermarketów w Gliwicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.08, 11:15
      Wielka zaleta hipermarketow jest to, ze mozna je bedzie latwo zburzyc.
      Poza tym, dlaczego ci dranie nie placa podatkow! Po killka latach, zeby nie
      placic podadku, zmieniaja nazwe! Tylko w Polsce mozliwe jest takie jawne
      oszustwo. A po za tym, co Jarzebowski jeszcze robi w magistracie!
      • Gość: copernicus Re: Wielka inwazja hipermarketów w Gliwicach IP: *.adsl.inetia.pl 13.05.08, 12:53
        > Poza tym, dlaczego ci dranie nie placa podatkow!

        Co za bzdura! Kto niby nie płaci podatków? W ogóle, jak czytam ten
        wątek to zaczynam mieć wątpliwości, czy ktoś wam płaci za
        wypisywanie takich bzdur o 3 nad ranem. Jeszcze się nie zdarzyło,
        żeby radni odmówili mieszkańcowi głosu na sesji, nawet jeśli sesja
        przeciągnęła się do północy. A z posiedzenia komisji mieszkańców
        wyproszono tylko raz z wyraźnym podkreśleniem, że to spotkanie
        informacyjne dla radnych i że żadnych decyzji nikt tam podejmować
        nie będzie (można było tego posłuchać na forum u radnego
        Berezowskiego). Tak więc, włos się na głowie jeży, jak się czyta
        takie jawne kłamstwa. Zastanawiam się tylko, dlaczego admini na to
        jeszcze nie reagują. Ja rozumiem, że wolność opinii obowiązuje, ale
        jednak powinniśmy trzymać się faktów, a nie jakichś pseudofaktów,
        które wymyślają frustraci z ul. Wyszyńskiego.
    • polsz akurat odwrotnie 13.05.08, 11:23
      tak się składa, że na całym świecie centra handlowe powstają na obrzeżach miast.
      Centru miasta to miejsce na kawiarenki, teatry, butiki, puby....Widocznie
      Frankiewicz wzoruje się na innych trendach, może tych z Zanzibaru


      Testy IQ: www.iq-test.pl/?d=5087
      Nagrody za darmo: www.look4win.pl/rejestracja.php?polec=fredator
      • Gość: zanzi Re: akurat odwrotnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.08, 11:31
        Frankiewicz wzoruje sie wylacznie na wlasnym interesie razem z Jarzebowskim.
        • gliwicjus Re: akurat odwrotnie 13.05.08, 11:48
          Auchan na zjeździe do Knurowa to centrum Gliwic? Gratuluje argumentacji!
          • sss9 Re: akurat odwrotnie 13.05.08, 16:54
            gliwicjus napisał:

            > Auchan na zjeździe do Knurowa to centrum Gliwic? Gratuluje argumentacji!

            ja też gratuluję, wybitnej zdolności głupawego wypowiadania się nie na temat. o
            dwóch innych hipermarketach w centrum zapomniałeś. :)
        • pr51 zanzi ma migawy 13.05.08, 16:48
          > Frankiewicz wzoruje sie wylacznie na wlasnym interesie

          Wytłumacz, jak się mozna wzorować na sobie? Pieprzysz trzy po trzy,
          a sam nie wiesz o czym.
      • acid.jazz Re: akurat odwrotnie 13.05.08, 13:43
        Za stopkę należy Ci się ban.
      • Gość: Noemi a wlasnie, ze nie odwrotnie! IP: 129.230.248.* 13.05.08, 15:35
        Nie wiem jakie miasta i jakie panstwa zwiedziles, ale mieszkajac od
        wielu lat za granica, moge Ci powiedziec, ze kazde wieksze miasto ma
        porzadne centrum handlowe. Z reguly jest to tzw. shopping mall,
        gdzie glowna czesc zajmuje jeden z duzych domow towarowych, a reszte
        zajmuja sklepy sieciowe. Poza shopping mallem ulokowane sa mniejsze
        sklepy oraz butiki. Poza miastem natomiast ulokowane sa hipermarkety
        oraz wielkie sieci typu DIY ('zrob to sam'). W Gliwicach od wielu
        lat robienie zakupow bylo koszmarem. Wiekszosc sklepow w centrum
        oferowalo jedynie namiastke towaru. Wybor byl prawie zadny. Ikar od
        wielu lat jest jedynie nieporozumieniem. To, co dzieje sie teraz w
        Polsce, to niestety zmiany, ktorych sie nie uniknie. A Zwyciestwa i
        jej kupcow uratowac moze wylacznie jej zamkniecie dla ruchu
        kolowego. Wtedy, wiecej bedzie kawiarni i eksluzywnych restuaracji a
        obok maja szanse powstac galerie sztuki i sklepy z towarami
        ekskluzywnymi oraz butiki z prawdziwego zdarzenia. Gliwice maja
        fanatstyczny potencjal pod tym wzgledem, ale trzeba decyzji.
        Zwyciestwa powinna zostac deptakiem, to tylko wtedy nie umrze.

        Pozdrawiam,

        Noemi
        • Gość: KAROL Re: a wlasnie, ze nie odwrotnie! IP: *.zwm.osi.pl 13.05.08, 18:01
          I bardzo dobrze.
        • Gość: makumba Re: a wlasnie, ze nie odwrotnie! IP: 85.106.161.* 13.05.08, 18:01
          " Nie wiem jakie miasta i jakie panstwa zwiedziles, ale mieszkajac
          od
          wielu lat za granica, moge Ci powiedziec, ze kazde wieksze miasto ma
          porzadne centrum handlowe. Z reguly jest to tzw. shopping mall,
          gdzie glowna czesc zajmuje jeden z duz ................"



          Sıedze wlasnıe w takım duzym mıescıe ı nıe wıdze tu anı jednego
          hıpermarketu w centrum. Mysle ze gdyby tu znalazl sıe jakıs
          frankıewıcz ı wpuscıl ten syf do centrum to mıejscowı sklepıkarze
          wycıelıby go z cala rodzına raz na cale zycıe z lokalnego zycıa
          polıtycznego. To po prostu nıe mogloby sıe zdarzyc bo tu sıe szanuje
          lokalne srodowıska gospodarcze ı wyborcow ktorymı cı drobnı
          przedsıebıorcy sa.
          Poza tym jezdzac po ınnych krajach wıdze ze zycıe wraca na takıe
          ulıce jak Zwycıestwa ı powstaja tam sklepy znanych swıatowych marek
          a hıermarkety sa jedynıe na obrzezach ı zadna szanujaca sıe fırma
          sklepu w takım czym nıe otworzy.
          Jak zwykle to co przezylo sıe na zachodzıe jest wprowadzane na sıle
          do takıch krajow jak nasz gdzıe latwo przekupıc lokalne wladze ı
          postawıc blaszakı w scıslym centrum jeszcze ım za publıczne
          pıenıadze dojazdy zrobıa.
          • Gość: Noemi Re: a wlasnie, ze nie odwrotnie! IP: 129.230.248.* 14.05.08, 11:56
            Alez ja mowie o centrum handlowym, ktore powinno byc w kazdym
            szanujacaym sie miescie :-) Hipermarkety - zgoda, te sa i powinny
            byc na obrzezach, bo inaczej zabijaja serce miasta. jestem przeciwko
            blaszakom w w miescie. Przeczytaj dokladnie moj post. Ja pisze o
            centrum handlowym, galerii, shopping mall, czy jakkolwiek sobie to
            nazwiesz. Mieszkam w Londynie, ale zwiedzilam juz sporo. I zarowno
            Londyn, jak i Paryz, Madryt, Kolonia, Berlin, Budapeszt, Sztokholm,
            Wieden i wiele innych duzych europejskich miast ma duze domy
            towarowe albo centra handlowe. Cortes Ingles w Hiszpani, Bentalls
            czy inne w Wielkiej Brytanii, Kauhoff w Niemczech... Podaj mi jakie
            polskie miasto ma dom towarowy? Kiedys byly PDT, domy Centrum... a
            teraz? W Warszawie pzostala jakas namiastka. Gdyby byl porzadny dom
            towarowy spelniajacy funkcje centrum handlowego, to sklepy
            wyrastajace przy nim tez beda mialy obrot, a centrum bedzie zylo. W
            dizsiejszym swiecie i dzisiejszej Polsce galerie handlowe albo
            shopping malle przejmuja troche te funkcje. Nie znaczy to, ze nic
            nie nalezy robic. Takim ratunkiem dla Gliwic byloby stworzenie ze
            Zwyciestwa deptaka. Gliwice maja wszelkie szanse by stac sie
            atrkacyjnym miejscem do spedzania czasu i robienia zakupow. Wszystko
            jest w zasiegu reki. Dworzec w centrum miasta, atrakcyjna ulica
            prowadzaca do zabytkowego Rynku i porzadne centrum handlowe. Tutaj
            polowa Slaska moze przyjezdzac na zakupy i spedzic wolny czas w
            kinie, kawiarni albo w restauracji (szkoda, ze Operetka jest na
            obrzezach, ale sa ruiny teatru, w ktorych wiele moze sie dziac!),
            poza tym pojdzie sobie na spacer na Rynek albo do parku. Potrzeba
            tylko wizji i checi realizacji tej wizji. A centrum handlowego nie
            traktowalabym jako wroga, ale jako dodatkowy wabik na ludzi, ktorzy
            przyjada tu wydawac pieniadze. Wlasnie do Gliwic, a nie do Katowic,
            bo Gliwice moga byc znacznie atrakcyjniejsza alternatywa. I wszystko
            w zasiegu kilkunastu minut spaceru. Jesli jednak na Zwyciestwa nic
            sie nie zmieni, to ulica zacznie umierac jako trakt handlowy a
            stanie sie siedziba bankow i instytucji. Dzisiejsza Zwyciestwa do
            zakupow nie zacheca. Towar tam oferowany jest na poziomie bazarowym.
            Bogatszy klient tam nie przyjdzie. Kilka sklepow, ktore prezentuja
            jako taki poziom to tylko chlubny wyjatek. I nie ludz sie, ze brak
            Forum sprawilby, ze ludzie kupowaliby na Zwyciestwa. Oni pojechaliby
            do innych miast. Nie ma sie co obrazac na czasy i na zmiany, trzeba
            je po prostu zaadaptowac do wlasnych celow. Zwyciestwa moze zyc i
            moze byc najatrykcyjniejsza ulica Slaska - trzeba jednak szybkich
            decyzji. Ruch kolowy wyrzucic poza centrum. Pozostawic jedynie
            tramwaje. A zaraz zaroi sie od ogrodkow kawiarnianych i ludzi,
            ktorzy chetnie spedza tu czas. A skoro beda ludzie, to i porzadne
            sklepy beda mialy klientow. Jednak nie moga to byc same sklepy
            typu 'szwarc, mydlo i powidlo' a oferujace wysokiej jakosci towar.
            Nie naleze do ludzi, ktorzy uwazaja, ze wszsystko co pochodzi z
            Zachodu jest dobre. Ale jestem realistka. Centrum powinno miec
            porzadne centrum handlowe i dobre sklepy spozywcze, delikatesy.
            Hipermarkety poza granice miast - kto chce niech tam jezdzi. Ja
            lubie sobie pochodzic po sklepach, posiedziec w ogrodku kawiarnianym
            i pogapic sie na ludzi albo ulicznych artystow, wejsc do galerii i
            poogladac sztuke. Na pewno nie zrobie tego na Zwyciestwa, bo za duzy
            ruch. Nic przyjemnego siedziec w spalinach i sluchac trabienia
            samochodow. Sklepy sa do niczego, galerii ze sztuka nie ma. A
            zamiast ulicznych grajkow pelno zebrakow.

            Pozdrawiam,

            Noemi
            • majka220 Re: a wlasnie, ze nie odwrotnie! 14.05.08, 15:08
              Gość portalu: Noemi napisał(a):
              > Alez ja mowie o centrum handlowym, ktore powinno byc w kazdym
              > szanujacaym sie miescie

              Ale minimum 10km od scislego centrum, tak jak to jest na Zachodzie.

              >Takim ratunkiem dla Gliwic byloby stworzenie ze
              >Zwyciestwa deptaka. Gliwice maja wszelkie szanse by stac sie
              > atrkacyjnym miejscem do spedzania czasu i robienia zakupow. Wszystko
              > jest w zasiegu reki. Dworzec w centrum miasta, atrakcyjna ulica
              > prowadzaca do zabytkowego Rynku
              (szkoda, ze Operetka jest na
              > obrzezach, ale sa ruiny teatru, w ktorych wiele moze sie dziac!) Potrzeba
              > tylko wizji i checi realizacji tej wizji.

              Bardzo ciekawa diagnoza i wróżba swietlanej przyszlosci Gliwic.
              I niech sie nikomu nie wydaje,ze to mrzonki,pobozne zyczenia,czy marzenia
              scietej glowy. Wszystko to jest w 100% realizowalne,pod jednym wszakże
              warunkiem. NATYCHMIASTOWE ODSUNIECIE OD WLADZY FRANKIEWICZA I JEGO KOLESI.

              >Podaj mi jakie
              > polskie miasto ma dom towarowy?
              Jeszcze sie, co najmniej, jeden ostał- Galeria Centrum Kraków (rog Rynku
              Glownego i Sw Anny)

              To co sie dzieje, to wina polskiego spoleczenstwa, ze dalo przyzwolenie i nadal
              toleruje korupcyjny proceder rzadzacych i uwlaszczenie postkomunistow. Nasi
              sasiedzi lepiej sie z ta straszna spuscizna rozprawili.
            • Gość: kasia Re: a wlasnie, ze nie odwrotnie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.08, 16:15
              > Alez ja mowie o centrum handlowym, ktore powinno byc w kazdym
              > szanujacaym sie miescie :-) Hipermarkety - zgoda, te sa i powinny
              > byc na obrzezach, bo inaczej zabijaja serce miasta. jestem przeciwko
              > blaszakom w w miescie. Przeczytaj dokladnie moj post. Ja pisze o
              > centrum handlowym, galerii, shopping mall, czy jakkolwiek sobie to
              > nazwiesz. Mieszkam w Londynie, ale zwiedzilam juz sporo.

              Tak jest.
            • Gość: makumba Re: a wlasnie, ze nie odwrotnie! IP: *.asmallorange.com 16.05.08, 09:29
              Centrum handlowe jest i kształtowało się przez sto kilkadziesiąt lat. Niestety
              od kilkunastu lat jest systematycznie niszczone przez nieudolną ekipę rządzącą
              Gliwicami.
              Roztaczasz Noemi wizję wspaniałego deptaka na Zwycięstwa, ale nie piszesz kto
              miałby taką wizję zrealizować, bo przecież nie nie ci, którzy doprowadzili z
              premedytacją do upadku tej ładnej kiedyś ulicy i całego tradycyjnego centrum.
              Przejdź się wieczorem po Zwycięstwa - brud, syf i kiepskie oświetlenie. Kto do
              takiego stanu doprowadził tą ulicę?
              Widzę, że jesteś zwolennikiem tworzenia nowego centrum wokół dworca, gdzie mają
              powstać sklepy wielkopowierzchniowe z ogromnymi parkingami i drogą szybkiego
              ruch, którą będą dojeżdżali klienci z pozostałych miast.
              Wierzysz w to? Dlaczego mieliby wybierać sklepy w Gliwicach? Czym one będą
              różniły się od tych, których mają już pod dostatkiem w swoich miastach ? To
              przecież te same marki i takie same ceny jak w całej Polsce.
              Nawet gdyby ta chora wizja się zrealizowała, to co centrum miasta zyska oprócz
              gigantycznego zanieczyszczenia spowodowanego ogromnym ruchem samochodów?
              Pieniądze, które by tutaj ewentualnie wydali w tych nowych sklepach, wyjadą stąd
              natychmiast, a nam pozostanie jedynie likwidowanie skutków takiej inwazji
              zmotoryzowanych klientów.


              • Gość: Noemi Do Makumby IP: 129.230.248.* 19.05.08, 14:28
                Drogi Makumbo,
                To jest wlasnie polski problem - brak wizji! Bez wizji nie ma planu,
                a bez planu nie ma realizacji. I tak buduje sie co i gdzie popadnie.
                Miasto jest podlega zmianom, bo jest tworem zywym. Zmiany zas sa
                wyznaczene przez rozne czynniki. W tym mody. Ja pisze tylko o tym,
                co obserwuje podczas swoich podrozy. Ale mozemy wrocic na polskie
                podworko. Mieszkalam przez kilka lat w Chorzowie. Kto troche zna i
                pamieta slaska rzeczywistosc, ten wie, jak wygladalo centrum
                Chorzowa i Katowic w latch '80 i '90. Nikt przy zdrowych zmyslach
                nie robil zakupow w Chorzowie tylko jechal do Katowic. Nie pytaj
                mnie dlaczego. Zamkniecie ulicy Wolnosci w Chorzowie dla ruchu
                kolowego spowodowalo rozkwit handlu na tej ulicy. Sama pamietam, jak
                pracujace ze mna osoby, mieszkajace w Katowicach, zaczely jezdzic do
                Chorzowa na zakupy. WLasnie dlatego, ze jest deptak. Ze wszystko
                jest w zasiegu reki i ze mozna spokojnie usiasc i wypic kawe, a
                jednoczesnie nie martwiac sie o samochod, podjechac tramwajem do
                Katowic. Nie twierdze, ze zrobienie z ulicy Zwyciestwa deptaka, to
                jedyne rozwiazanie. Ale zamykanie sie Gliwic na centra handlowe w
                takiej postaci nie przywroci tej ulicy blasku. Najlepiej siasc i
                narzekac. Ja wiem, jak wyglada Zwyciestwa wieczorem i smutno mi z
                tego powodu. Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych i nie
                twierdzem, ze upadek Zwyciestwa byl celowy. Ikar upadl przed
                Frankiewiczem. Spolem nie moze dokonczyc swej budowy od czasow
                komuny. Wiekszosc sklepikow na Zwyciestwa oferowalo taki sobie
                towar. A do tego doszly rosnace czynsze i zwyczajna zmiana gustu
                GLiwiczan. Oni po prostu przestali kupowac w tych sklepikach, bo
                towar byl niskiej jakosci, czesto bazarowy, a po cenach z
                luksusowych butikow. Nikt nie probowal ratowac sytuacji, gdy handel
                zaczal sie stad wyprowadzac, by sciagnac bardziej reprezentacyjne
                sieci, czy zatrzymac najlepszych. A dlaczego? Bo poza liczeniem
                zyskow, nikt nie mial wizji, jak ulica powinna wygladac i jaka
                pelnic funkcje. Do tej pory ludzilam sie, ze Frankiewicz i s-ka
                koncentruja sie sciaganiu inwestorow do miasta. I w pewnej mierze im
                sie to udalo. Czekalam, ze moze w koncu przyjdzie czas na to, by
                zrobili cos dla mieszkancow i zadbali o oprawe miasta, ale tego nie
                widac. Moze jest to spowodowane tym, ze Frankiewicz to technokrata z
                Politechniki Slaskiej. Pracowalam z nim przez kilka miesiecy, to
                wiem, ze jest czlowiekiem nie przyjmujacym do siebie zadnej krytyki.
                Lubi otaczac sie ludzmi, ktorymi moze sterowac i ktorych czesto
                uwaza za glupszych od siebie. Teraz zastanawiam sie, czy ten
                czlowiek ma jakis plan dla miasta... Ale tu jest pole do popisu przy
                kolejnych wyborach. Jesli nie da sie zatrzymac handlu na Zwyciestwa,
                to moze probowac nadac jej inna funkcje? Jako miejsca spotkan i
                kultury. A, Makumbo... pokaz mi swoja wizje. Bo ja obawiam sie, ze w
                Twojej wizji Gliwice sa miastem martwym, sypialnia... miejscem bez
                sklepow i ludzi, ktorzy na zakupy jada do innych miast...
                • Gość: makumba Re: Do Makumby IP: *.asmallorange.com 19.05.08, 16:07
                  Droga Noemi,
                  Zgadzam się z Tobą, że w tym mieście nie widać spójnej wizji rozwoju
                  śródmieścia. Mnie jest przykro, że ekipa władająca miastem nie szanuje dorobku
                  poprzednich pokoleń, tego co kształtowało się przez ostatnie sto kilkadziesiąt
                  lat. Pamiętam czasy gdy było to ładne miasto z dużą ilością zieleni. Dzisiaj
                  drzewa są masowo wycinane, a tranzyt samochodowy przebiegający przez centrum
                  miasta jest zmorą i koszmarem ekologicznym. Ludzie mieszkający wzdłuż tego
                  tranzytu nie mogą z powodu smrodu i hałasu otworzyć okien od strony ulicy,
                  szklanki i naczynia skaczą im po stole przy każdym przejeździe TIR-a, a elewacje
                  budynków są oblepione błotem do wysokości I piętra.
                  Frankiewicz cynicznie utrzymuje ten stan rzeczy, bo wg niego panaceum ma być
                  wybudowana w centrum autostrada miejska tzw. DTŚ-ka i pewnie dlatego nie
                  wprowadza w życie istniejącego projektu reorganizacji ruchu.
                  Nie wierzysz w celowy upadek ulicy Zwycięstwa i Centrum, ale zwróć uwagę, że
                  jest on dokonywany decyzjami administracyjnymi - zakaz zatrzymywania się pomimo
                  bardzo szerokich chodników, strefy płatnego parkowania i wyłączanie z ruchu
                  całych kwartałów ulic oraz ograniczanie ruchu w innych przy zerowych
                  inwestycjach w parkingi na obrzeżach Centrum i kiepskiej komunikacji miejskiej.
                  To jak to Centrum ma się rozwijać i żyć, jeżeli tam, ani zaparkować, ani
                  dojechać nie będzie można.
                  Widziałaś w swoich podróżach gdzieś centrum miasta bez parkingów?
                  Stare Centrum jest systematycznie likwidowane i tworzy się Nowe Centrum w
                  oparciu o dtś-kę przebiegającą prze środek miasta i wybudowanie wzdłuż niej w
                  okolicach dworca kilku wielkopowierzchniowych sklepów z ogromnymi parkingami.
                  Tutaj jest ta chora koncepcja :

                  www.um.gliwice.pl/pub/pliki/city4.JPG
                  Nie widziałem nigdzie takiej koncentracji hipermarketów w centrum miasta. To
                  przecież w połączeniu z dtś-ką gigantyczne generatory ruchu samochodowego. Grozi
                  nam tu ekologiczna katastrofa.
                  Czy o takim otwarciu się na centra handlowe myślałaś ?
        • Gość: jan Re: a wlasnie, ze nie odwrotnie! IP: *.ostrog.net.pl 14.05.08, 11:20
          mieszkam w Rotterdamie i jakos nie moge nigdzie w centrum znalezc
          hipermarketu i jakiegos mall'a a dlaczego nie?? bo ich poprostu nie
          ma, miasto nieporownywalnie wieksze i bardziej rozwiniete od Gliwic
          (nie ma co roanac nawet) z o wiele bardziej zamozniejszymi
          mieszkancami, wszystkie najlepsze sklepy sa w centrum w kamienicach
          przy deptakach na ktorych roi sie od ludzi, nikt nie jezdzi poza
          miasto na zakupy
          • Gość: kasia Re: a wlasnie, ze nie odwrotnie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.08, 16:17
            > mieszkam w Rotterdamie i jakos nie moge nigdzie w centrum znalezc
            > hipermarketu i jakiegos mall'a a dlaczego nie?? bo ich poprostu nie
            > ma, miasto nieporownywalnie wieksze i bardziej rozwiniete od Gliwic
            > (nie ma co roanac nawet) z o wiele bardziej zamozniejszymi
            > mieszkancami, wszystkie najlepsze sklepy sa w centrum w kamienicach
            > przy deptakach na ktorych roi sie od ludzi, nikt nie jezdzi poza
            > miasto na zakupy

            Dokladnie tak ma byc! Gliwicami rzadza wsioki i stado skorumpowanych klakerow,
            ktorzy nie maja bladego pojecia jak miasto ma wygladac!
      • mara571 Re: akurat odwrotnie 13.05.08, 16:32
        a centra wymieraja...
        Tez swiatowa tendencja. Ale jak sie pomysli, ze w przyszlosci na jazde
        samochodem stac bedzie tylko bogatych, a centrum zawsze jakas komunikacja
        publiczna funkcjionuje, to moze maja racje ojcowie miasta.
    • Gość: copernicus Re: Wielka inwazja hipermarketów w Gliwicach IP: *.adsl.inetia.pl 13.05.08, 12:43
      "Już teraz musimy walczyć o klienta, a każde kolejne centrum
      handlowe to jeszcze większa utrata dochodów. Dojdzie do tego, że na
      ul. Zwycięstwa będą tylko same banki, a my będziemy musieli zwinąć
      interes - mówi Paweł Kochańczyk, który w centrum Gliwic prowadzi
      sklep z ubraniami."

      ^^ Facetowi się wydaje, że co? Że jak w Gliwicach nie będzie sklepów
      światowych marek to ludzie zaczną walić do niego drzwiami i oknami?
      Myli się! Jeśli nie będzie takic marek w Gliwicach, to klienci będą
      jeździć do Zabrza albo do Katowic, a to pierwszy krok do tego, żeby
      zmarginalizować całe miasto. Jeśli handlowiec nie umie rywalizować
      na wolnym rynku, to niech się z niego wycofa, zamiast oczekiwać, że
      wycofa się z niego całe miasto. Nikt nie będzie po nim płakał.
      • Gość: yourij Re: Wielka inwazja hipermarketów w Gliwicach IP: 141.197.14.* 13.05.08, 13:05
        ja bede plakal, bo akurat nie marka sie kieruje przy kupowaniu ciuchow... facet
        ma dobra argumentacje a Ty jestes krzykacz, copernicus
        • qin Po jaką ....stop 13.05.08, 14:43
          Moszynski , kto go jeszcze pamięta, zasłużony człowiek dla
          Gliwic,powiedział ze w centrum mają pozostać banki i burdele.
          Jeśli chodzi o pierwsze to realizuje to sie w 100% jeśli o drugie to
          niewiem.Jak mają dojechac i po jaką ...samochody z ludzmi po zakupy
          do Forum Fokus Arena itp..
          Tiry przejezdzaja jak zawsze przez centrum nasz kochany
          prezydent..nie chce podwyższać koszty firmom transportowym a z
          drugiej strony zamyka centrum dla samochodów.Nie będą przyjezdzać
          zeby robić zakupy w centrum. Maja byc jak wyż. Wycina sie 12.000
          drzew rocznie.Najwięcej na śląsku!!!!!Mierzy sie zanietrzyszczenie
          powietrza na łąkach Sikornika.ul Mewy.W ten sposób UM poprawia stan
          powietrza.
          BANDYCKA GOSPODARKA.
        • Gość: copernicus Re: Wielka inwazja hipermarketów w Gliwicach IP: *.adsl.inetia.pl 13.05.08, 14:50
          > ja bede plakal, bo akurat nie marka sie kieruje przy kupowaniu \
          > ciuchow... facet ma dobra argumentacje a Ty jestes krzykacz,
          > copernicus

          Ja jestem konsumentem, któremu zależy na jak największym wyborze
          dóbr i usług. Sztuczne zawężanie tego wyboru tylko do sklepu pana
          Pawła w naturalny sposób wypchnie mnie poza miasto. Efekt będzie
          taki, że nie zarobi na mnie ani pan Paweł, ani miasto Gliwice,
          któremu centra handlowe co roku płacą kilka milionów złotych
          podatku. A pan Paweł, jak widać na twoim przykładzie, i tak może
          liczyć na swoich stałych klientów. Tak więc, i wilk syty, i owca
          cała.
          • Gość: kater Re: Wielka inwazja hipermarketów w Gliwicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.08, 20:24
            Jestes debilem, a nie konsumentem.
      • sss9 Re: Wielka inwazja hipermarketów w Gliwicach 13.05.08, 16:15
        to twoim zdaniem w Gliwicach dotąd nie było i nie ma lokali do wzięcia dla
        sklepów tych światowych marek? odkąd to się tak ciasno tu zrobiło, że aby taki
        sklep się otworzył musi powstać sieć hipermarketów w mieście? ciekawe jakie to
        światowe marki odzieżowe masz na myśli, które nagle mają się tutejszych
        hipermarketach zainstalować, i których jesteś takim wielkim entuzjastą i
        konsumentem?
        ciekawy jestem jak wyjaśnisz dlaczego banki, tak chętnie przez was widziane na
        Zwycięstwa nie lokują się w hipermarketach i mallach? czyżby to jednak było passe?
    • pr51 Re: Wielka inwazja hipermarketów w Gliwicach 13.05.08, 16:27
      > Była wielka inwazja tirów teraz czas na wielką inwazję
      > hipermarketów ;-)

      A co z inwazją logicznego myslenia? W zaniku?
    • Gość: hiperforum pracujesz w hipermarkecie? zajrzyj IP: *.stk.vectranet.pl 14.05.08, 20:38
      pracujesz w hipermarkecie zajrzyj na www.hiperforum.yoyo.pl
      • Gość: marceli szpak Re: pracujesz w hipermarkecie? zajrzyj IP: 83.230.13.* 16.05.08, 11:13
        Dawać ten hipermarket na Rybnickiej, dla nas osob z prowincji bedzie
        jak znalazł...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka