Gość: Szwager
IP: *.dip.t-dialin.net
03.11.03, 10:49
3 listopada
"91 lat temu, 3 listopada 1912 r., na ustępie domu przy ul. Alsena w Zabrzu
powiesił się 19-letni górnik Cebula. Przyczyną jego samobójstwa było
czytanie złych książek, które nieboszczyk kupował po 10 fenigów. Tak się w
tym czytaniu rozmiłował, że doprowadziło go to do grobu. Bo w każdej takiej
paskudnej książce opisane były najniemożliwsze rzeczy: 15 morderstw, 10
wiarołomstw, 5 wykradzeń dzieci i kilka wypadków powstania z grobu. Gdyby
Cebula swój czas poświęcił na czytanie dzieł religijnych i narodowych, nie
naraziłby ani ciała, ani ducha na zgubę. Skoro jednak wzorem dla niego
był "Rinaldo Rinaldini", nie mogło się to inaczej skończyć.
czytaj dalej »
W tym czasie:
W katowickim teatrze rozmaitości Apollo można było podziwiać mówiącego psa.
Choć nie był tresowany na mówienie, to sam się wielu wyrazów nauczył,
słysząc je od swego pana. Pies ten mówił jednak tylko po niemiecku.
Bytomska policja wydała rozporządzenie, że po chodnikach mogą chodzić ujęte
pod rękę tylko dwie osoby. Przyjęło się bowiem, że ludzie z inteligencji
niemieckiej (bo robotnik polski pod rękę przecież nie pójdzie), chodzili
ujęci po więcej niż trzech i nie sposób było ich wyminąć.
W Raciborzu, po powrocie z zabawy, 29-letnia służąca podpaliła stodołę.
Przyłapana wyznała, że chciała, by zboże spłonęło, bo nie chciało jej się
młócić."
Wiysz czamuch Ci to zacytowou?