laband
30.12.03, 19:35
"Śląskie Trójmiasto
Cechą charakterystyczną sporej części górnośląskiego regionu jest
niejednokrotnie niemożność, nawet dla obeznanych z tym regionem ludzi,
pewności bycia jeszcze w Świętochłowicach czy też może już w Chorzowie,
przejeżdżania jeszcze przez Zabrze czy też jazdy już na terenie Bytomia.
Górny Śląsk – a przynajmniej jego przemysłowa część - został już ten sposób
urbanistycznie ukształtowany na przestrzeni dziejów przez wiele czynników
społeczno – przemysłowych. Do tych czynników nazwijmy to charakterystycznych
dla tego rodzaju regionów przemysłowych, dołączył w latach 20 – tych XX
wieku czynnik ideowo – narodowy, który był konsekwencją bolesnego podziału
Górnego Śląska, gdyż obie strony dążyły również na drodze urbanistyczno –
architektonicznej do podkreślenia swej legitymizacji wobec tej ziemi.
Właśnie w czasach Republiki Weimarskiej powstał projekt stworzenia
Trójmiasta obejmującego Beuthen ( Bytom ), Hindenburg ( Zabrze ), oraz
Gleiwitz ( Gliwice ). Obok wymowy czysto propagandowej w momencie stworzenia
takiej nowoczesnej jednostki miejskiej, istotną rolę odgrywała konieczność
stworzenia sprawnego nowego układu komunikacyjnego w wyniku nowego przebiegu
granic państwowych. Koncepcja Trójmiasta miała oczywiście swoich zwolenników
i przeciwników – jak każdy nowatorski projekt. Koniec Republiki Weimarskiej
oznaczał również zmierzch planów i realizacji tej koncepcji.
Działania w sferze ideologicznego wykorzystania architektury podejmowała
również bez żadnej żenady strona polska – aczkolwiek jej działania były
niewątpliwie w sposób oczywisty utrudnione przez fakt zaczynania właściwie
od początku, gdyż nie można się było tu odwołać do kamiennych budowli
mówiących po polsku – dlatego starano się wyzyskać propagandowo architekturę
awangardową, co szczególnie nasiliło się po roku 1926.
W tym miejscu, zamiast zakończenia ( które jednak nastąpi ) pozwolę sobie na
cytat „ Po II wojnie światowej, w zmienionych warunkach politycznych,
zaczęto energicznie zacierać dorobek kulturowy tych ziem. Programowo
dyskredytowano politycznie wrogą, rzekomo obcą kulturę niemiecką oraz
dokonania obozu Sanacji po stronie polskiej, w zamian krzewiąc fałszywą
mitologię swojskości i ludowości Górnego Śląska. W historycznych
opracowaniach XX – wiecznych dziejów miast niemieckiej części Górnego Śląska
eksponowano rolę Towarzystw Śpiewaczych, powstań śląskich, Związku Polaków
oraz wpływ nowych, spektakularnych przemian pod rządami władzy
komunistycznej. Komunistyczne przesłanie propagandowo – polityczne miało
zapaść w świadomość mieszkańców przez zmianę nazewnictwa ulic i placów. To
typowo propagandowe działanie sprzyjało zatarciu w zbiorowej pamięci
dziedzictwa kulturowego tego regionu, o którym przez długi czas oficjalne
czynniki starały się nie pamiętać”.
W zakończeniu powiem tylko krótko, że powyższy cytat pochodzi ze 151 – ej
strony książki zatytułowanej „ Pomiędzy praktyką a utopią. Trójmiasto Bytom –
Zabrze – Gliwice jako przykład koncepcji miasta przemysłowego czasów
Republiki Weimarskiej”, której autorem jest Pani Barbara Szczypka – Gwiazda,
pozycja została wydana w serii „ Prace Naukowe Uniwersytetu Śląskiego w
Katowicach nr 2164, przez Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach w
roku 2003; nr ISBN 83-226-1248-6 której to lektura stała się dla mnie
zarówno inspiracją jak i osnową do napisania powyższego artykułu. Celowo nie
omówiłem tej książki w sposób szczegółowy, gdyż jestem zdania, że w żaden
sposób nie zastąpi to całościowej lektury tej godnej polecenia pozycji
wydawniczej o tematyce śląskiej – nie tylko w wymiarze architektonicznym.
Jeszcze jedna uwaga na koniec: Szanowny Czytelniku, czy w świetle w/w cytatu
dziwi Cię fakt, że w Opolu ciągle jeszcze jest ulica znanego „ humanisty”
Ilji Erenburga?"