od 3 tygodni śpię po kilkanaście godzin na dobę i jestem nieprzytomna. dodam, że jestem przyzwyczajona do dużej aktywności-taka praca-i pracowania na wysokich obrotach nawet przez 14 h.
czuję się fatalnie-w pracy zasypiam na stojąco i bardzo szybko się męczę, nie wspominając o trudnościach w wykonywaniu domowych czynności.
zrobiłam teścik i wyszło mi 37 punktów.
byłam z tym u lekarza i pani dr próbowała mi wmówić, że mam depresję, pytając o problemy w pracy-nawiasem, zupełnie niestresująca-itp, ale zleciła badania.
tsh: 4,91-norma 4,2
cholsterol:203.9(mam 23 lata!!!!i nie odżywiam się smalcem)
płaskie ekg, tzn. bardziej płaskie niż zwykle

to tak w skrócie. i zastanawiam się, czy przy takim tsh mogę się aż tak źle czuć.
i przygotowuję się do rozmowy z rodzinną-we wtorek-żeby nie skończyć z przepisanymi antydepresantami.
i wydaje mi się, że mam to coś już trochę dłużej. zawsze spadek formy zimą, leczyłam się też na nerwicę.
ale teraz to jakaś masakra.
wesprzyjcie. powiedzcie, że będzie lepiej.
pozdrawiam.