Zakladam nowy watek, bo pytanie nie dotyczy konkretnie mnie. Chcialam zapytac, jak mam rozumiec stwierdzenie, ze niedoczynnosc towarzyszy hashimoto. Gdzie indziej z kolei jest napisane niedoczynnosc, czyli hashimoto. A wiec jak to jest. Mozna miec hashimoto a nie miec niedoczynnosci? Jezeli niedoczynnosc jest objawem lub towarzyszy hashimoto, to co z innymi objawami? Czy ta choroba objawia sie innymmi symptomami poza niedoczynnoscia? I nie chodzi mi o symptomy wynikajace z niedoczynnosci, tylko inne, niezalezne od niej? Bo troche sie pogubilam a nie znalazlam odpowiedzi na nurtujace mnie pytanie. Bede wdzieczna za wyjasnienie