Dodaj do ulubionych

Witam - nowa na forum - mój przypadek

03.10.11, 09:57
Witam Wszystkich na forum.
Moja przygoda z medycyną zaczęła się na dobre w marcu tego roku. Zaczęłam odczuwać bóle w klatce piersiowej, kołatania serca. Kilkakrotnie zabierało mnie pogotowie po omdleniach, połączonych z kołataniami, bólami w klatce piersiowej, drżeniem i drętwieniem kończyn, drętwieniem twarzy, zawrotami i potwornym bólem głowy. Tak oto trafiłam do kardiologa. Bo badaniach okazało się, że serce mam zdrowe (kilkanaście razy ekg, badania enzymów sercowych, holter ekg i echo serca). Moja lekarka rodzinna nie miała pomysłu i zaczęła leczyć mnie na nerwy. Przez przypadek trafiłam do innej lekarki, która kazała mi zrobić badanie przeciwciał tarczycowych (mimo, że moje TSH było cały czas na poziomie 1,86 - norma 0.27 - 4.20) i zbadać się u neurologa. Moje wyniki:

anty-TG: 352.2 (norma <115)
anty-TPO: 420.2 (norma <34)

Trafiłam do endokrynologa. Stwierdził na podstawie tych wyników i objawach klinicznych, że mam zapalenie tarczycy i jej niedoczynność. Dał mi euthyrox25. Trudno opisać, co się działo, bo nie zbadał mi ft3 i ft4. Odstawiłam hormon, zrobiłam badania (po przeczytaniu forumsmile, moje wyniki z czerwca:

TSH: 1.86 (norma 0.27-4.20) 125.70%
FT3: 5.68 (norma 3.13-6.76) 70.25%

Poszłam do innego lekarza. Pani doktor stwierdziła, że mam ukrytą nadczynność. Zapisała metizol 5mg 1xdziennie, 3xdziennie propranolol 10mg, 1xdziennie wit. B6. Zleciła też USG, wynik:

tarczyca niepowiększona, w połowie hypoechogenna, w połowie niejednorodna o prawidłowym unaczynieniu. Obraz zmian jak w początkach autoimunothyreopatii. W płacie prawym jeden normoechogenny, gładkokonturowany, skąpo unaczyniony, guzek o śr. 4mm.

Po miesiącu na metizolu na zlecenie lekarki zrobiłam badania. Moje wyniki:

TSH 5.04 121,37%
FT4 17.04 50.4%

Lekarka zmniejszyła metizol do 3xtydzień, resztę leków utrzymała.

Moje najnowsze wyniki (wrzesień):

TSH 4.31 102,8%
FT4 18.68 66.8%

W międzyczasie neurolog stwierdził migrenę, dostałam leki przeciwmigrenowe, po których czuję się lepiej, ból głowy dokucza mi właściwie tylko przed i w trakcie miesiączki. Oprócz tego badania wykazały zmiany jak w SM (jestem w trakcie diagnostyki). Jednak neurolog wyklucza przyczyny neurologiczne złego samopoczucia.

Po pierwszej wizycie u endo zrobiłam internetowy test i mój wynik to 34.

Pomimo tego, że czuję się zdecydowanie lepiej (mogłam już wrócić do pracy), to jednak cały czas czuję podenerwowanie, takie wewnętrzne rozedrganie, szczególnie rano. Czy to faktycznie może być tarczyca, czy może faktycznie psycholog/psychiatra się kłania?

Wiem, że wątek przydługi, dość długą drogę przeszłam, żeby dojść do jakiejkolwiek diagnozy.

Pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • zloto Re: Witam - nowa na forum - mój przypadek 03.10.11, 10:14
      Zapomniałam dodać, że cały czas mam fatalną koncentrację i cała rodzina mówi, że jestem jakby "obok" (zresztą sama się tak czuję). Pozdrawiam
      • asiupka Re: Witam - nowa na forum - mój przypadek 03.10.11, 10:25
        Prawdopodobnie moje problemy z tarczycą zaczęły się jak twoje. Objawy nerwicowe miałam niedługo po porodzie, nikt nie zasugerował, ze to może byc poporodowe zapalenie tarczycy i nie miałam robionych hormonów ani p/ciał. Leczone nerwicę i tyle. Po latach okazało się, ze mam niedoczynność tarczycy, guzki na tarczycy, podejrzenie Hashimoto (p/ciała ujemne-dlatego lekarz sugeruje zrobic biopsję). Od lat TSH mam w granicach 1-2, a hormony ponizej normy.
        • zloto Re: Witam - nowa na forum - mój przypadek 03.10.11, 21:32
          Zauważyłam niestety, że z diagnostyką u nas jest niedobrze. Lekarz rodzinny, który powinien mieć szeroką wiedzę na temat objawów różnych chorób, żeby skierować do odpowiedniego specjalisty, na ogół poza katarem i anginą nic nie potrafi nawet wstępnie rozpoznać. U mnie doszło do takiej paranoi, że idę do lekarki z listą i każę sobie skierowania wypisywaćsmile Szczęście, że trafiłam chociaż na jedną, która usiadła i pomyślała, co ze mną zrobić. Martwi mnie, że po 4 miesiącach brania leku jestem cały czas w niedoczynności, mam bardzo silne objawy (robiłam dzisiaj test i wyszło mi już 38pkt). Zresztą u mnie każde zachwianie hormonów dawało bardzo silne objawy. W ciąży tyłam po 30kg, jedząc tyle samo, co przed.
          Nie wiem tylko, ile czasu zajmie mi unormowanie hormonów. Następną wizytę mam 11-go, zobaczymy, co pani doktor poradzi. Na szczęście nie koncentruje się tylko na wynikach, ale również bardzo dokładnie wypytuje o samopoczuciesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka