Dodaj do ulubionych

moja historia , prosze o pomoc

03.05.12, 17:29
Moje diagnozowanie trwa juz ponad rok , z objawami bujam sie juz trzy lata , wszystko zaczelo sie po drugiej ciazy , glownie zmeczenie , brak energii , depresyjny nastroj , zwalalam to na skutek nieprzespanych nocy , zajmowanie sie dwojka malych dzieci , jednak objawy nie ustawaly i pojawialy sie nowe :
-nieregularne okresy , kilka dni plamienia przed i po okresie
-coraz gorszy PMS
-migreny
-puchniecie twarzy , nog i palcow u rak
-niska temperatura ciala
-ciagle uczucie zimna
-zapominanie , brak koncentracji
-suche oczy
-przybieranie na wadze , trudnosci w zrzuceniu kilogramow
-wzdety brzuch
-bole miesni i stawow
-bardzo czeste przeziebienia , zapalenie zatok , bol gardla
-dziwny bol w okolicach tarczycy
-ostatnio pojawil sie bialy osad na brodawkach

Pierwsze badania mam sprzed roku , mieszkam w USA i chodze do lekarza internisty
kwiecien 2011
TSH 4.01 [0.35-4.94]
T3 uptake 39 [34-49]
T4 5.1 [4.9-11.7] 2.94%
Prolactin 8.00 [3.0-30.0]

oczywiscie wedlug lekarza wszystko w normie , poprosilam o skierowanie na usg maj 2011
prawy plat 4.1x1.1x1.3
lewy plat 3.7x0.9x1.1
normalne przeplywy , zadnych cyst , po obliczeniu wychodzi 4,7ml wiec mala , ale lekarz na to nic nie mowi , walcze dalej kolejne badanie lipiec 2011
TSH 2.9 [0.35-4.94]
T3Free 2.91 [1.7-3.7] 60%
T4 Free 1.02 [0.7-1.48] 41%
morfologia ok oprocz
MCH 31.9 [27.0-31.2]
Cholesterol 151 [107-200]
LDL cholesterol 78 [0-99]
lekarz znow odsyla mnie z niczym , wracam w grudniu 2011
Ferritin 26.1 [22-275]
vitamin D 29 [30-100]
kwas foliowy 12.9 [7.2-15.4]
witamin B12 821 [157-1059]
przeciwciala ujemne
lekarz mi nic nie przepisuje tylko sugeruje suplementowanie zelaza i wit D , biore 3000 jednostek wit D i niemieckie zelazo w plynie floradix 20mg
powtarzam badania w marcu 2012 po trzech miesiacach suplementowania
Ferritin 24.7 [22.0-275]
wit D 31 [30-100]
morfologia ok oprocz
hematocrit 36.8 [37.7-47.9]
MCH 31.9 [27-31.2]
TSH 0.27 [0.35-4.94]
T4 free 1.44 [0.70-1.48] 94.8%
po tych wynikach moj lekarz wysyla mnie do endokrynologa , ten uwaza ze nic sie nie dzieje i zostaje pod obserwacja , mam powtorzyc usg pod koniec maja i zbadac hormony.

Jesli dotarliscie do konca moich wypocin to jestem bardzo wdzieczna oraz za jakiekolwiek spostrzezenia.

Obserwuj wątek
    • pies_z_laki_2 Re: moja historia , prosze o pomoc 04.05.12, 19:24
      Masz możliwość umówienia wizyty u innego internisty? U endokrynologa?
      Masz wysokie tsh jak na swój wiek i tryb życia, teraz nie znajdę, może ktoś inny podpowie linki do materiałów źródłowych na ten temat w pubmedzie, czy gdzieś w sieci. Powinnaś mieć tsh max do 2-2,5.

      Do tego objawy niedoczynności i niedokrwistość chorób przewlekłych. No i jeszcze tarczyca w zaniku. Do pełnej diagnozy i leczenia brakuje badania p.ciał atpo i atg, jeśli wyszłyby ponad normę, to suplementację hormonalną masz jak w banku smile Jeśli jednak p.ciała wyjdą w normie, to nadal będziesz się bujała bez leczenia.

      .Dlatego pytam o zmianę lekarza prowadzącego... A może znajdziesz w sieci materiały stricte medyczne i dasz je do poczytania swojemu obecnemu lekarzowi, może da się namówić na niską dawkę lewotyroksyny na próbę?
      • libra79 Re: moja historia , prosze o pomoc 05.05.12, 21:05
        dziekuje za odpowiedz , przeciwciala mialam sprawdzane raz wyszly w normie , co do lekarza to chodze na ubezpieczenie , ale zrobilam juz rozeznanie co do prywatnych internistow tylko czekam na swieze USG , zastanawia mnie dlaczego TSH tak spadlo ostatnio , oprocz moich objawow pojawily sie kolatania serca , nerwowosc , czy wpadlam w nadczynnosc?
        • djpa Re: moja historia , prosze o pomoc 05.05.12, 21:54
          Kołatania serca mogą być od anemii - niski hematokryt, ale nerwowość i kołatanie mogą być od nadczynności. Myślę, że edno dobrze robi, że każe poczekać. Jeśli to nadczynność, to teraz jest na tyle mała, że szkoda aby Ci dawać tyreostatyki. Trzymaj się i koniecznie pilnuj badań smile
        • mami-016 Re: moja historia , prosze o pomoc 07.05.12, 17:11
          Ja przy nadczynności miałam TSH poniżej 0,001 a po tygodniu potrafiłam wpaść w niedoczynność i TSH 44,5. Wtedy to jest jazda dla organizmu. Ale Ty nie masz tak dużych skoków, może warto wesprzeć się czymś dodatkowo, może jakieś algi? Np. Spirulina Max z CaliVity - polecam. Jak jesteś zainteresowana, napisz
          • djpa Re: moja historia , prosze o pomoc 07.05.12, 21:15
            Miami, z algami trzeba ostrożnie, bo zawierają jod. Nie mam pojęcia, czy w USA jest jodowana sól - jeśli tak, to lepiej z jodem nie przesadzać i dodatkowo w postaci alg go nie brać, jeśli ma się podejrzenia choroby tarczycy. A najlepiej spytać się o to lekarza.
            • mami-016 Re: moja historia , prosze o pomoc 07.05.12, 23:46
              Dlatego właśnie spytałabym lekarza o algi, bo skoro TSH w miarę w normie i lekarz żadnego leczenia nie zastosował, to może by się czymś wspomóc. Do tego wzięłabym jeszcze Omegę3 i jakiś dobry zestaw witamin. Oczywiście zawsze konsultuję z lekarzem suplementy (całe szczęście trafiłam na takiego, który oprócz antybiotyków widzi jeszcze naturalną medycynę i różne inne formy ratowania zdrowia).
              • djpa Re: moja historia , prosze o pomoc 08.05.12, 09:40
                No właśnie - bardzo dobrze, że algi u siebie skonsultowałaś ze swoim lekarzem. Moja endo z kolei mi (mam Hashimoto) odradza glony, algi i wodorosty. Dlatego Mami - ostrożnie z doradzaniem alg każdemu w każdej sytuacji. Doradzaj algi, ale w taki sposób jak to się dzieje u Ciebie - po konsultacji z lekarzem. smile

                Poza tym autorka wątku nie ma TSH "w miarę w normie" - aktualnie ma poniżej normy, a wtedy dodatkowy jod z reguły jest przeciwwskazany, bo dodatkowo pobudza tarczycę do pracy.

                Specyfiki naturalne oprócz antybiotyków - super sprawa smile
                  • mami-016 Re: moja historia , prosze o pomoc 08.05.12, 16:39
                    Polecam to, co sama stosuję, co mi pomogło w kilkuletniej walce z chorobą tarczycy i chorobami współtowarzyszącymi. Niestety dopóki nie trafiłam do lekarza, który spojrzał na mnie "całościowo" a nie tylko pod kątem swojej specjalizacji, byłam w totalnej rozsypce.

                    Dlatego rozumiem tu kobiety, które szukają pomocy w różnych aspektach.
                    Pani endokrynolog (którą bardzo szanuję, żeby nie było wątpliwości) przepisywała tylko metizol i euthyrox. A same dobrze wiecie, ile jeszcze dodatkowych problemów jest przy tarczycy. I tak pani endo nie dała nic na łysienie, na bolące kości (szczególnie przy chodzeniu po schodach), na złe wyniki wątroby, na biegunki, na serce, na kręgosłup itd.
                    Potem dobiło mnie jeszcze poronienie...
                    Przy kontroli zwolnienia w ZUS-ie, na którym przebywałam po jodzie radioaktywnym, dowiedziałam się bez ogródek: "wie pani, że następny krok choroby tarczycy, to choroba psychiczna?".

                    Tak właśnie wygląda wsparcie słuzby zdrowia (oczywiście nie wszystkich, nie chcę uogólniać) i innych pokrewnych instytucji, dlatego dzielę się na tym forum tym, co mi pomogło.
                    I jeszcze raz podkreślam, że lekarz, który spojrzał na mnie całościowo, jak na człowieka z różnymi dolegliwościami, pomógł mi wyjść z tego i cieszyć się dobrym zdrowiem i nie ukrywam, że pomogły mi suplementy firmy CaliVita i dieta zgodna z grupą krwi.
                    Tylko tym się chciałam podzielić. I nie miało to być absolutnie nachalne, przykro mi, że tak to odebrałaś.

                    Zatem jeśli ktoś jest zainteresowany moją walką z chorobą tarczycy i naturalnymi metodami wspomagania, zapraszam do kontaktu mailowego: mami-016@gazeta.pl.
                    I może faktycznie nie będę tu więcej promować tych rzeczy...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka