Dodaj do ulubionych

O artykule, który znalazła Mutprega

05.06.13, 14:57
Chodzi o ten artykuł:
hormonerestoration.com/files/TSHWrongtree.pdf
Tak w skrócie o tym artykule:
Jest długi, ale bardzo ciekawy. Zawiera mnóstwo odniesień do badań. Wychodzi z nich, że TSH jest wrażliwe na fT4 w ten sposób, że po podaniu doustnym T4 produkcja TSH zostaje zablokowana na około dobę. Autor artykułu uważa, że może to dlatego, że ludzie jedzą mięso, a w mięsie są hormony tarczycy z mięsa lub wręcz sama tarczyca, w której jest mnóstwo hormonów. Bóg tak to wymyślił, że jeśliby ktoś zjadł hormony z mięsa, to jego TSH się przyblokuje i człowiek nie nabawi się nadczynności tarczycy.

Z badań przez niego przytoczonych wynika, że ludzie leczeni na niedoczynność tak aby TSH było w normie, cierpią zwykle (ale nie zawsze) nadal na niedoczynność tarczycy, o czym świadczą ich objawy i inne dogłębne badania typu szybkości reakcji mięśni, pracy i budowy serca, pomiar podstawowego tempa przemiany materii itp. Czyli rzeczy mierzalne, ale związane z samopoczuciem, a nie z wynikami badań laboratoryjnych. Dopiero osoby u których TSH dzięki leczeniu jest trochę poniżej normy, są w stanie mocno zbliżonym do osób zdrowych i dopiero u nich jest możliwe podciągnięcie fT4 w okolice góry normy.

Przysadka po prostu inaczej reaguje na hormon podany raz na dobę niż na hormon produkowany sukcesywnie w ciągu doby.

Ponadto w przysadce odbywa się spora część dejodynazy, czyli produkcja T3 z T4. Jeśli przysadka jest przyblokowana przez podawanie raz na dobę T4, to zahamowana jest przemiana T4 na T3 w przysadce. Ponadto zmniejszone TSH powoduje zmniejszenie pracy własnej tarczycy, a to też obniża własną produkcję T3 przez organizm. Te dwie rzeczy tłumaczą obserwowane na forum zjawisko zmniejszania się fT3 wraz ze zwiększaniem przyjmowanej dawki T4. I tłumaczą dlaczego trochę hormonu T3 jest niektórym potrzebne do szczęścia - tak jak mi. W artykule piszą, że podawanie samego T3 nie ma tak silnego wpływu na TSH, co mi akurat nie do końca pasuje, bo z tego co widzę na forum, to jednak ma. Możliwe, że zależy to od tego czy to T3 jest podawane w dawkach rozłożonych czy raz na dobę oraz to czy podajemy czyste T3 czy razem z T4. TSH ponoć też jest przyblokowane przez T3, ale na krócej.

W artykule też piszą, że z wiekiem o 80% obniża się prawidłowa odpowiedź przysadki i TSH na fT4. Czyli im człowiek starszy, tym bardziej trzeba się kierować objawami i fT3 i fT4, a nie TSH. Piszą o osobach w wieku emerytalnym z TSH poniżej normy i absolutnie żadnymi objawami nadczynności tarczycy. Spośród tych osób z TSH poniżej normy jedynie 12% rozwinęło w kolejnych latach nadczynność tarczycy. Dalej, większość ludzi z niedoczynnością tarczycy pochodzenia centralnego, czyli wynikającą ze zbyt małej produkcji TSH, ma TSH w normie. Oś przysadka-podwzgórze starzeje się od trzeciej dekady życia, od tego wieku TSH jest coraz mniej miarodajne i mniej adekwatne jako wskaźnik dobrego leczenia T4.

To co autor pisze tłumaczy też, dlaczego nowi ludzie, zaczynający się leczyć mają niskie fT4, ale poza tym należą do dwóch kategorii: mamy tych co mają wysokie TSH i wysokie fT3 oraz tych co wszystko mają niskie - jak wolf i wielu innych. Autor tych drugich wkłada do worka osób z niedoczynnością centralną, pochodzenia przysadkowego. Słaba praca przysadki to mniej fT3.

Aby osiągnąć objawową eutyreozę, zdrowi ludzie potrzebują fT4 w okolicach połowy normy lub trochę więcej - zależy od wieku i trybu życia, ale ludzie uzupełniający hormon tarczycy z tabletek potrzebują więcej fT4 w wynikach badań aby osiągnąć te same efekty.

Psom dawano zastrzyki z TSH, po których po 12 godzinach widać było spadek fT4, a wzrost fT3.

Jest kilka rodzajów dejodynaz. W przysadce i mięśniach jest dejodynaza D2, która jest tym aktywniejsza, im mniej jest fT4. Dejodynaza D1 z nerek i wątroby jest tym aktywniejsza, im więcej jest fT4.

Małe, malutkie dawki T4 mogą spowodować więc większe objawy niedoczynności tarczycy.

Serce podobnie jak przysadka, jest dość wrażliwe na fT4. Szczególnie puls - im więcej fT4, tym jest szybszy.

Pisze o niedoborze kortyzolu - jeśli jest go za mało, podawanie T4, T3 może od pewnego momentu pogarszać samopoczucie. Czyli można dojść do jakiejś dawki, a potem już zwiększać się nie da.

Nie ma za ani przeciw do stosowania preparatów typu Novo - każdy powinien podejść do sprawy Novo indywidualnie.

To na tyle, zachęcam do czytania smile
Wielkie DZIĘKUJĘ, Mutprego, za ten artykuł smile
Obserwuj wątek
    • djpa Miało być: Muktprega1 05.06.13, 15:34
      Przepraszam za przekręcenie nicka.
      • czupakabra27 Re: Miało być: Muktprega1 05.06.13, 16:31
        To wiele tłumaczy. Np. dlaczego moja mama ma TSH od lat bez leczenia 0,4 a równocześnie niedoczynność jak byk. Nikt jej leczenia nie da bo TSH! A ft4 ledwo 20% i niżej.
        Rewelacyjny artykuł muszę go zgłębić.

        Co do tarczycy zwierząt jest ona przy uboju od razu usuwana aby mięso nie zostało "skażone", ale wiadomo jak to realnie jest?
    • niedu Re: O artykule, który znalazła Mutprega 05.06.13, 22:51
      Dzięki za tłumaczenie! ^^
      Ja mam teraz trochę na głowie, a zajmuje mi to dwa razy więcej czasu niż innym mam wrażenie, więc sobie nie zawracam głowy czytaniem artykułów po angielsku, więc WIELKI CAŁUS ode mnie za pracę w to włożoną.
      • muktprega1 Re: O artykule, który znalazła Mutprega 06.06.13, 10:16
        Ja również dzięki składam za to tłumaczenie, a sama wrzuciłam sobie w translator smile i od razu urzekło mnie zdanie na temat badań "niepokalanego" TSH jako "nielogiczne i nieefektywne" smile

        Czyli kontynuując zdanie, które napisałam w innym wątku:
        Pacjencie, sam się zdiagnozuj na podstawie badań, które sam sobie zrobisz za własne pieniądze, sam się lecz i przede wszystkim sam podnoś swoją wiedzę smile smile smile
        Trochę brzmi jak z kabaretu, no nie?
        • agcerz Re: O artykule, który znalazła Mutprega 06.06.13, 11:00
          Smutna rzeczywistość... Trzeba być mądrym, sprytnym, zamożnym - wtedy można być względnie zdrowym...
    • julka47 Re: O artykule, który znalazła Mutprega 07.06.13, 19:13
      Bardzo fajne opracowanie.
      Też nie miałam czasu na tłumaczenie - dzięki.
    • djpa O TSH w wolframalpha 21.11.13, 09:55
      Nie wiem czy wiecie, ale jest coś takiego jak wolframalpha:
      www.wolframalpha.com

      Jest to przeglądarka z definicji matematyczna, ale ponieważ matematyka jest niemal wszędzie, prawie wszystko można tam znaleźć.

      Na przykład w okno przeglądarki można wpisać wiek, wagę i wzrost dziecka lub dorosłego i dowiedzieć się, jakie ta osoba ma BMI itd.

      girl 5 years 112cm 17kg

      Wpisałam też TSH. Przeglądarka wie co to jest, a po kliknięciu na przycisk "More" wyświetla się więcej informacji (More trzeba samemu sobie kliknąć).

      www.wolframalpha.com/input/?i=tsh&dataset=
      Wynika z tych analiz statystycznych, że:
      90% osób ma TSH pomiędzy 0.22 a 2.68;
      95% osób ma TSH pomiędzy 0.025 a 5;
      99% osób ma TSH pomiędzy 0 a 12.6.
      Średnia TSH to 1.9, a wartość środkowa (mediana, czyli gdyby wyniki uszeregować od najniższego do najwyższego i wziąć ten środkowy) wynosi 1.1.
      Są to analizy dla ludzi z USA.
      Jest też narysowany rozkład TSH w badanej próbce ludzi. Jest on zrobiony w skali logarytmicznej, a widać z niego, że większość ma TSH pomiędzy 0.1 a 1.0.

      Zastanawiają mnie normy polskich labów. Skąd one się wzięły. Bo jeśli normę na TSH ma wyznaczać 95% populacji, to w normie powinny być wyniki TSH typu 0.1 i 0.05. A jeśli normę ma wyznaczać 90% osób, to z kolei góra normy TSH powinna wynosić mniej. Wyniki typu 3.1, 3.5 nie powinny być w normie. Kiedyś była dyskusja na temat norm laboratoryjnych z Twojatarczyca i tak mi się przypomniało wink

      Oczywiście w Polsce takie analizy statystyczne mogą być inne. Choć doświadczenie naszego forum chyba potwierdza, że góra normy na TSH w polskich lab jest za wysoka, prawda?
      • mama_dorota Re: O TSH w wolframalpha 26.11.13, 21:13
        Nie wiem, skąd się wzięły, ale skoro w Polsce około połowa kobiet ma problemy z tarczycą oraz część mężczyzn, to ta połowa+ społeczeństwa nie powinna być brana pod uwagę przy ustalaniu normy. Wygląda na to, że w ustalaniu normy zostały zastosowane reguły matematyczne z pominięciem zdrowego rozsądku.
        • djpa Re: O TSH w wolframalpha 29.11.14, 17:47
          Dane statystyczne powstały na podstawie ponad 2 tysięcy ludzi z USA. Nie piszą czy zdrowych czy chorych. Chciałam tylko zwrócić uwagę, że norma która wyszła, jest bardziej zbliżona do naszej forumowej niż do norm polskich lab smile
        • cristine1 Re: O TSH w wolframalpha 27.12.14, 14:56
          To proste. Normy w Polce nie były od dawna aktualizowane po to, aby nie kierować ludzi na dodatkowe badania i nie prowadzić dodatkowej diagnozy z funduszu NFZ,
    • russiagirl Badanie dot. nastroju osób z Hashimoto 08.02.15, 19:18
      Witam
      Nie miałam pojęcia gdzie artykuł umieścić, a nie chciałam zakładać nowego wątku żeby nie spamować, więc postanowiłam wkleić go tutaj.

      czasopisma.viamedica.pl/ep/article/viewFile/25431/20255
      Badanie dot. różnic nastroju u osób chorych na Hashimoto, Gravesa-Badesowa i u zdrowych. Badanie wykazało, że NIE MA różnic nastrojów między osobami z Hashimoto a zdrowymi. Jest to dla mnie nie mały szok, codziennie na forum pojawiają się nowe wątki osób chorych i prawie każdy z hashi ma pewne zaburzenia w nastroju jak depresja, napięcia, leki i inne. Skąd badacze w takim razie wytrzasnęli swoją grupę badawczą?
      • djpa Re: Badanie dot. nastroju osób z Hashimoto 08.02.15, 20:33
        Wydaje mi się, że w badaniu wzięły udział osoby z leczonym Hashimoto i leczonym G-B (jest napisane, że analizowano ich dokumentację lekarską). A te zdrowe - możliwe że nie były takie do końca zdrowe? Ile ludzi ma coś z tarczycą i o tym nie wie?
        Natomiast stężenia hormonów tarczycy ujawniają związek z nastrojem

        Piszą, że chorzy na G_B mieli średnio 18.23 fT3 przy normie do 3.71, czyli kosmos, a fT4 podobnie wysokie - też kilkaset procent. Nie dziwię się, że mieli lęki i inne niemiłe rzeczy.

        Chorzy z Hashi zaś mieli średnio ładne fT3 i fT4 - oba u powyżej połowy normy, więc też nie dziwne, że nie różnili się za bardzo od grupy zdrowych.

        Tak dobrali grupę chorych, to takie wyniki im wyszły.
        • muktprega1 Re: Badanie dot. nastroju osób z Hashimoto 22.02.15, 20:33
          www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1774342/pdf/gut0531878a.pdf
          Czy ktoś anglojęzyczny mógłby się pochylić nad tym artykułem? Czy są tam dla nas jakieś istotne przesłania?
          • kudlata67 Re: Badanie dot. nastroju osób z Hashimoto 08.04.15, 22:35
            Porównanie różnych metod stosowanych w kolonoskopii.
          • harmoniak Re: Badanie dot. nastroju osób z Hashimoto 14.04.15, 12:59
            Muktprega, proszę:
            forum.gazeta.pl/forum/w,94641,156735812,156735812,Uszkodzenie_blony_sluzowej_jelita_a_Hashimoto.html
            • muktprega1 Re: Badanie dot. nastroju osób z Hashimoto 15.04.15, 20:03
              Dziękuję Harmoniaku smile
              czyli - mówisz i masz wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka