zima11zima
04.11.13, 18:21
historia zapewne niespotykanie rzadka ale może komuś się przyda ta opowieść. Po operacji usunięcia tarczycy (całość) wszystko wyglądało bardzo dobrze a nawet nie potwierdziła się diagnoza nowotworu złośliwego. Jednak po tygodniu zaczęły pojawiac się jakies wypryski na ciele i z dnia na dzień było gorzej. Po kilku dniach całe ciało miałem pokryte bąblami potwornie swędzącymi. Wszyscy alergolodzy twierdzili, że tak ostrego stanu to życiu nie widzieli. Pompowanie odczulaczami i sterydami wystarczało na jakieś 4 godziny i wszytsko od nowa. 3 miesiące spałem po kilkanaście minut, nie mogłem zakładać ubrań, stanąć na wietrze - natychmiast pokrywałem się bąblami.
Wszystko wskazywało na to, że przyczyną jest suplementacja - niby sztuczny hormon jest identyczny z naturalnym ale jest kilka (tylko na cąły świat) udokumentowanych przypadków reakcji alergicznej na suplementację. Było podejrzenie, że jestem jednym z tych pechowców.
A z lekarzami jak z wariatami: alergolog mówi żeby odstawić hormon żeby przeszła pokrzywka a endo mówi, że chyba zwariowałem i on natychmiast musi mi zwiększyć dawkę.
Na całe szczęście trafiłem na super Panią alergolog, która nie pozbyła się mnie ale zajęła pieczołowicie - w pewnym sensie zawdzięczam jej życie bo byłem bliski załamania totalnego i miałem myśli samobójcze wiedząc że hormony muszę brać ale one wywołują pokrzywkę, która czyni moje życie prawdziwym piekłem.
Po 3 miesiącach pokrzywka zaczęła ustępować w sposób dość gwałtowny i po kilku dniach wydawało się, że to był tylko jakiś sen horror z tą pokrzywką.
Przyczyną okazały się rozpuszczalne nici chirurgiczne. To własnie "wywróżyła" mi Pani doktor po kilku tygodniach zajmowania się mną prawie każdego dnia.
Gdy byłem w ciężkim stanie to przeryłem cały internet i nigdzie takiej informacji nie znalazłem więc pozwalam sobie na ten wpis - może komus kiedyś to pomoże.