kasiunia1244
05.11.15, 23:31
Witajcie,
Mam 29 lat i w ostatnim czasie poprosiłam lekarza 1 kontaktu o skierowanie na badania w kierunku niedoczynności tarczycy. Od dłuższego czasu chodzę ospała, zauważam zwiększone wypadanie włosów, suchą skórę, małe libido i nie mogę schudnąć (przy racjonalnym jedzeniu + min. 3x w tyg ćwiczenia na siłowni po ok 1,5h spadło mi 4 kg w ciągu 3 miesięcy). Moje TSH 3 gen (ICD9: L69) wyszło 3,41 (zakres norm na mojej karteczce to 0,340-5,600). W ciągu roku, dwóch chciałabym zajść w ciąże a naczytałam się, że TSH nie powinno wówczas przekraczać wartości 1,5-2,5 (w zależności od źródła). Lekarz 1 kontaktu powiedział abym z wynikami przyszła jeśli coś będzie nie tak i wówczas da mi skierowanie do endokrynologa. Ale czy mam iść skoro moje wyniki mieszczą się w podanym zakresie? Badań ft3 i ft4 narazie mi nie zleciła. Dodatkowo robiłam glukozę i morfologię z ob (wszystko w normie, ob 15 ale podobno teraz norma jest do 20 a nie jak kiedyś do 12-dodatkowo przechodziłam w zeszłym tyg infekcję ucha i to mogło spowodować wzrost).
Moje pytania to czy wszystko jest ok a jeśli nie, to jak przekonać lekarza do dalszych badań/skierowania do endokrynologa, jeśli pójdę a ona uprze się że moje wyniki są w normie i nie powinnam się martwić? Dodam, że od wielu lat przyjmuję tabletki antykoncepcyjne ale to chyba nie ma wpływu na TSH? Lekarz o tym wiedział przepisując skierowanie na badania.