Zupełnie niespodziewanie, niecały miesiąc temu, dowiedziałam się że choruję. Ktoś zasugerował badanie USG tarczycy, choć wyniki z krwi myślałam, że mam dobre - mieściły się w skali. Do tej pory nic o Hashimoto nie wiedziałam!
Okazało się że oprócz wysokiego anty-TPO mam też dwa guziki. Jestem po biopsji obu... Teraz do 3 tygodni czekania.
Wszystko dzieje się bardzo szybko. Nawet na wizytę do dobrego endokrynologa jeszcze się nie doczekałam.
Objawów jakiś większych u siebie nie widzę. Jestem trochę bardziej śpiąca i szybciej się męczę. Ale zwalałam to na siedzący tryb pracy.
Co mogę zrobić dla siebie aby wyhamować stan zapalny tarczycy?
Trudno mi siedzieć bezczynnie i czekać na wyniki. Na razie biorę witaminę D3 (8tys.)
Wiem, że wszystko jest zależne od tego czy trzeba będzie wyciąć tarczycę czy nie...
Oj, mam mętlik w głowie.
Czy powinnam zrobić jeszcze jakieś badania jeśli biopsja wyjdzie ok i największym problemem będzie Hashimoto?
Napiszcie, proszę coś mądrego

.
Dodaję wyniki badań.