myrtak
30.04.10, 16:32
Droga Wyko,
Jakis czas temu pytalam o moja sprawe sadowa. Wywrozylas, ze bedzie
ona przesunieta w czasie. Mialas racje. Dopiero 2 dni temu wiem , ze
nastepna rozprawa odbedzie sie w sierpniu! Ale nie o sprawe chcialam
pytac. Moje zycie ciagle przypomina karuzele, a malzenstwo chyba
trwa bo mamy dziecko. Z powodu tego calego zamieszania i stresu
wiem, ze nie jestem latwa osoba do zycia. Chcialam sie zapytac, czy
moj maz w koncu znajdzie prace (bo to jeden z powodow naszych
problemow) i czy ja zmienie moja. Przeniesiono mnie do innego
dzialu, ale jest to dla mnie nie do zaakceptowania. Chcialabym
rowniez spytac czy nasze finanse w koncu sie poprawia i czy kiedy
bedzie szansa zeby kupic wlasny kat?
Dziekuje
Marta