lolka32
03.02.13, 17:37
Witam, chciałam się zapytać o moją przyjaciółkę Jwonę (ur 28.02.1977) Przyjaźnimy się od czasów licealnych. Życie układało się Jej do tej pory jako tako, aż w lipcu 2012 roku usłyszała diagonzę raka tarczycy. Nie dość że rak to w domu mąż tyran, intrygant i damski bokser. Wspieram Ją jak tylko mogę, ale Ona już całkiem straciła pogodę ducha, nie uśmiecha się , nie ma ochoty jeść. Znika sama w sobie.W marcu jedzie do Wawy by sprawdzić czy nie ma przerzutów.Zajrzyjcie w karty .... wyjdzie z tego ?.... Dziękuję