Dodaj do ulubionych

Jak odebrałem dzieci Terlikowskiemu

14.01.11, 07:47
Jak odebrałem dzieci Terlikowskiemu
Jaś Kapela

I oddałem na wychowanie parze homoseksualnej.

Droga Cywilizacjo Śmierci

(z siedzibą w Brukseli),

piszę do Ciebie, gdyż wiem, że ty jedna możesz mi pomóc. Gdy dołączyłem do grupy „Odebrać dzieci Terlikowskiemu i oddać parze homoseksualnej!!!”, był to tylko niewinny żart z redaktora, któremu wydaje się, że jego światopogląd - według którego rodzice płci przeciwnych są nie tylko lepszymi, ale jedynymi możliwymi wychowawcami dzieci - jest jedynym akceptowalnym. Ale gdy redaktor Terlikowski pokazał tę grupę swojej córce, strasząc ją, że już niedługo do jej drzwi zapuka „bydło” (cytat za facebookiem redaktora) i ją tatusiowi odbierze, to pomyślałem, że miarka się przebrała. Każdy normalny rodzic powinien przecież dziecku wytłumaczyć, że to tylko taki abstrakcyjny żart, który nie może mieć żadnych konsekwencji praktycznych. Ale tatuś Terlikowski woli straszyć córkę homosiami, homolobbystami i Cywilizacją Śmierci.

W związku z tym, droga Cywilizacjo Śmierci (z siedzibą Brukseli), powinnaś pokazać, że nie jesteś tylko poronionym wymysłem katolicofili oraz innych jezusoholików - i odebrać dzieci redaktorowi Terlikowskiemu. Czy ktoś tak zaślepiony i okrutny, że nie waha się znęcać nad własnymi dziećmi, może być dobrym ojcem? Oczywiście nie. Czy może być w ogóle ojcem jakiejkolwiek istoty czującej? Raczej nie powinien. Dlatego wnoszę, żeby odebrać redaktorowi Terlikowskiemu dzieci, zakazać opieki nad zwierzętami oraz narzucić przymusowy wegetarianizm. Dopóki publicysta „Frondy” nie zrozumie, że swoimi czynami wyrządza cierpienie wszystkim, z którymi się styka, powinna być również zastosowana wobec niego przymusowa separacja.

Zresztą nie tylko wobec niego. Mamy jeszcze w Polsce kilka innych osób absolutnie pozbawionych poczucia humoru. Czy człowiek, który nie ma poczucia humoru, jest w ogóle człowiekiem? Czy nie to właśnie czyni nas ludźmi, że jesteśmy w stanie śmiać się i dostrzegać absurd? Sądzę, że tak. A skoro tak, to redaktor Terlikowski człowiekiem nie jest, więc nie ma powodu, żeby go jako takiego traktować. W końcu, droga Cywilizacjo Śmierci, dlatego jesteś Cywilizacją Śmierci, żeby decydować, kto ma prawo żyć, a kto nie ma. Jeśli dzieci redaktora Terlikowskiego nie mają pozostać ostatecznie spaczone tym brakiem, należy mu je natychmiast odebrać. W przeciwnym razie będą nie tylko narażone na obcowanie ze śmiesznymi fanpejdżami, ale również masą chamstwa, kretynizmu i zwykłego okrucieństwa. (Które z pewnością nie spotkałyby ich w zdrowej rodzinie homoseksualnej.)

Ze „Strony wsparcia dla redaktora Tomasza Terlikowskiego” możemy się dowiedzieć nie tylko, że homoseksualiści to dewianci, zboczeńcy czy czyste zło. Pojawiają się też informacje, że w krajach Islamu „taki pedał jeden z drugim dostałby granat w d… Ale miałby jazdę.” Czy przeglądając tę stronę, redaktor Terlikowski również pozwala swoim pociechom zaglądać przez ramię? A co jeśli któreś z nich okaże się gejem czy lesbijką? Czy nie pozwoli mu to nabyć przekonania, że koledzy taty chcieliby mu włożyć granat w d…? Inny wspierający pana redaktora w formie żartu pisze, że założyciel grupy Jakub Głuszak „to śmierdząca męska kurwa, syn syfilitycznej kozy i wielbłąda pedała.” Jeśli w środowisku redaktora tego rodzaju obelgi mają świadczyć o poczuciu humoru, to należy podejrzewać, że również jego dzieci są narażone na takie dowcipy. Co jest kolejną przesłanką, że należy mu dzieci odebrać.

Droga Cywilizacjo Śmierci, czy zdziczenie i poziom nienawiści panujący w domu i środowisku redaktora Terlikowskiego nie jest wystarczającym dowodem, że należy się tą sprawą zająć na poważnie? Mam nadzieję na wysłuchanie mojej prośby,

z poważaniem
Jaś Kapela



Drogi Jasiu,

z przykrością przeczytałam Twój list. Zachowanie redaktora i jego popleczników bardzo mnie smuci. Wiedz jednak, że od dawna działam na rzecz tego, żeby tego rodzaju dewiacje ukrócić. Od wielu lata podstępnie w szeregi kościoła wprowadzamy przeszkolonych pedofili, aby gwałcili dzieci i w ten sposób zohydzali wizerunek Kościoła. Niestety w Twoim kraju taktyka ta nie do końca działa. Zastraszone społeczeństwo boi się ujawniać nawet najbardziej ewidentne przykłady przemocy seksualnej. Ale nie poddajemy się i walczy dalej. Twoją prośbę postaramy się rozpatrzyć w przyśpieszonym trybie. Jak wiesz, udało się mi przewalczyć ustawę przeciwko przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Pracownik opieki społecznej, w uzasadnionych przypadkach, może dziecko rodzinie odebrać. Postaramy się wysłać wyszkolonych pracowników do domu redaktora Terlikowskiego w trakcie stosowania przez niego jakichś aktów przemocy, jak np. pokazywanie dzieciom nieodpowiednich i niepożądanych treści internetowych, aby mogli mu dzieci odebrać. Następnie będzie musiał tę decyzję zatwierdzić sąd. Ale z tym nie powinno być problemu. Zawsze możemy sąd zaszantażować, że mu odbierzemy unijne dotacje. Całuję serdecznie,


Zawsze Twoja

Cywilizacja Śmierci.

P.S. O legalizacji małżeństw homoseksualnych również myślimy. W najgorszym wypadku wywieziemy dzieci redaktora do Szwecji. Buziaki.
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: Jak odebrałem dzieci Terlikowskiemu 14.01.11, 07:47
      www.krytykapolityczna.pl/JasKapela/JakodebralemdzieciTerlikowskiemu/menuid-244.html
    • diabollo Belka w oku Terlikowskiego 14.01.11, 07:53
      Belka w oku Terlikowskiego

      Prawicowych publicystów czytam zwykle gwoli rozbawienia - histeryczna reakcja Terlikowskiego, który odkrył poświęconą sobie szyderczą grupę na Facebooku dostarczyła mi go aż nadto.
      „Dawno nie byłem tak wściekły” - uniósł się Terlikowski i napisał do „Frondy” tekst będący w istocie postulatem pod adresem wydawnictwa „Znak”, by wyrzuciło z pracy jednego ze swoich redaktorów w zemście za fejsowe kpiny z Terlikowskiego.
      Prawicowi publicyści generalnie słyną z cienkiej skóry. Jeśli o nich nie pisać w ogóle, wyleją rzekę łez o tym, jak to Salon ich „zamilczał na śmierć”. Jeśli o nich napisać krytycznie, albo nie daj Boże szyderczo, dostają ataku histerii, że oto atak, brutalne zwalczanie, mowa nienawiści i przekraczanie granic.
      A przecież nie ma takich granic, które oni sami byliby skłonni respektować, gdy sami piszą o tej znienawidzonej agenturalnej lewicowo-liberalnej cywilizacji śmierci, pachołkach Moskwy i siepaczach Brukseli, przeciw którym toczą dżihad pod sztandarem Prezesa.
      Propozycja, by „brukselska centrala Cywilizacji Śmierci” odebrała Terlikowskiemu dzieci i oddała do adpocji dla pary gejowskiej, to przecież tylko pastisz absurdalnego języka, jakim od lat Fronda pisze o prawach reprodukcyjnych i mniejszościach seksualnych. Cała różnica w tym, że kpiarze z Facebooka nie używają aż tak wulgarnego języka i nie mają tej charakterystycznej dla prawicy fiksacji na punkcie skatologii.
      Kontynuując najpiękniejsze tradycje polskiego faryzeizmu, Terlikowski oburza się na źdźbło na Facebooku, ignorując belkę na Frondzie. A przecież znieważani na jego portalu ludzie też mają dzieci albo są czyimiś dziećmi i komuś może się zrobić przykro, gdy czyta ten stek obelg.
      Igor Janke na swojej uroczej platformie blogowej błyska cenzorskimi nożyczkami z chyżością naspidowanego neutrina ilekroć ktoś wspomni coś o platformach konkurencyjnych. Niesmaczne obelgi, którymi jego blogerzy rzucają pod adresem dziennikarzy „Gazety Wyborczej” - znajdują zaś jego aprobatę.
      Po paru latach tolerowania tych obelg - tak, również pod adresem naszych rodzin! - Igor Janke w liście otwartym „do redaktorów Wyborczej” wystąpił w roli skrzywdzonej niewinności. W której teraz występuje Terlikowski. Pewnie jutro Wildstein a pojutrze Ziemkiewicz, jeden z drugim wzorce kulturalnej dyskusji ponad podziałami. Na co odpowiem im wulgarną łaciną: cura te ipsum.

      wo.blox.pl/2011/01/Belka-w-oku-Terlikowskiego.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka