grzespelc
12.03.11, 14:46
Niektórzy twierdzą, że w górnośląskich kopalniach mają za dobrze. To tak dla porównania z sąsiedniego regionu.
"Przeciętne wynagrodzenie w KGHM to 8,7 tys. zł (średnia krajowa - 3,2 tys. zł). Składa się na nie aż 18 pensji. Dostają je wszyscy pracownicy (wymogły to kilka lat temu związki zawodowe). To oznacza, że np. sekretarka dostaje trzynastą i czternastą pensję, tak jak górnik czy hutnik. Kolejne cztery pensje to nagroda z zysku. Do tego dochodzą liczne świadczenia socjalne, tzw. kredkowe (wyprawka dla każdego dziecka w rodzinie - ok. 1,8 tys. zł), wczasy pod gruszą, dofinansowanie do kolonii i deputat węglowy, który otrzymują nawet emeryci. Dzisiaj jest ich więcej niż pracowników KGHM."
"związkowcy zarabiają więcej niż dobrze. Ryszard Kurek, zastępca przewodniczącego Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego, dostał w 2009 r. 282 tys. zł. Leszek Hajdacki, który jest również wiceszefem ZZPPM, zarobił 237 tys. zł, a Józef Czyczerski, przewodniczący miedziowej „Solidarności” - 197 tys. zł. Cała trójka od lat nie przepracowała pod ziemią ani jednego dnia. Są oddelegowani na etaty związkowe, podobnie jak 38 innych związkowców. Ich pensje jednak są naliczane tak, jakby pod ziemią pracowali cały czas."
No i kto NAPRAWDĘ doi Państwo?
No ale za 30 lat eldorado się skończy, bo skończą się złoża.