oby.watel
14.10.11, 16:25
Katoliccy farmaceuci mają problem. Są zmuszani do postępowania wbrew swojemu własnemu sumieniu. Nie chodzi im oczywiście o rozwiązanie najprostsze i najoczywistsze z możliwych - zmienić pracę na mniej stresującą i zgodną z . Nie. Farmaceuci katoliccy domagają się prawa decydowania które recepty zrealizują, a których nie. CytatFarmaceuci są zmuszani do sprzedawania środków farmakologicznych niszczących ludzką płodność lub zabijających zarodek ludzki w początkach jego istnienia. Jest to objaw poważnej dyskryminacji, której doświadczają polscy farmaceuci, pozbawieni prawa do korzystania z klauzuli sumienia. Działanie takie jest także sprzeczne z Kodeksem Etycznym Aptekarza, w którym w par. 3 stwierdza się, że powołaniem aptekarza jest współudział w ochronie życia i zdrowia oraz zapobieganie chorobom, a także z par. 4. mówiącym, że farmaceuta musi posiadać wolność postępowania zgodnie ze swoim sumieniem.Lekarze są zachwyceni, że będą jedynie ponosić odpowiedzialność, a o tym które leki pacjent otrzyma zdecydują farmaceuci. W kolejce stoją katoliccy grabarze, katoliccy sprzedawcy sprzedający wódkę w godzinach pracy, pracownicy pijacy wódkę w godzinach pracy, pracodawcy, policjanci, kolejarze, myśliwi, hodowcy kanarków a także pensjonariusze pensjonatów z pokojami bez klamek.
Słownik języka polskiego:
sumienie «zdolność oceny własnego postępowania i świadomość odpowiedzialności moralnej za swoje czyny»
sumienie katolickie «zdolność oceny wyłącznie cudzego postępowania i świadomość braku odpowiedzialności moralnej za swoje czyny»