Dodaj do ulubionych

Recepta farmakologiczna

14.10.11, 16:25
Katoliccy farmaceuci mają problem. Są zmuszani do postępowania wbrew swojemu własnemu sumieniu. Nie chodzi im oczywiście o rozwiązanie najprostsze i najoczywistsze z możliwych - zmienić pracę na mniej stresującą i zgodną z . Nie. Farmaceuci katoliccy domagają się prawa decydowania które recepty zrealizują, a których nie. CytatFarmaceuci są zmuszani do sprzedawania środków farmakologicznych niszczących ludzką płodność lub zabijających zarodek ludzki w początkach jego istnienia. Jest to objaw poważnej dyskryminacji, której doświadczają polscy farmaceuci, pozbawieni prawa do korzystania z klauzuli sumienia. Działanie takie jest także sprzeczne z Kodeksem Etycznym Aptekarza, w którym w par. 3 stwierdza się, że powołaniem aptekarza jest współudział w ochronie życia i zdrowia oraz zapobieganie chorobom, a także z par. 4. mówiącym, że farmaceuta musi posiadać wolność postępowania zgodnie ze swoim sumieniem.Lekarze są zachwyceni, że będą jedynie ponosić odpowiedzialność, a o tym które leki pacjent otrzyma zdecydują farmaceuci. W kolejce stoją katoliccy grabarze, katoliccy sprzedawcy sprzedający wódkę w godzinach pracy, pracownicy pijacy wódkę w godzinach pracy, pracodawcy, policjanci, kolejarze, myśliwi, hodowcy kanarków a także pensjonariusze pensjonatów z pokojami bez klamek.

Słownik języka polskiego:
sumienie «zdolność oceny własnego postępowania i świadomość odpowiedzialności moralnej za swoje czyny»

sumienie katolickie «zdolność oceny wyłącznie cudzego postępowania i świadomość braku odpowiedzialności moralnej za swoje czyny»
Obserwuj wątek
      • grgkh Re: Super, super! 15.10.11, 00:24
        I pod tym podpisuję się wszystkimi czterema kończynami naraz. smile

        A tu rozmowa rozsądnego i myślącego Bartosia z bredzącym Sową:
        www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,10475016,Zamiast_JPII__pokolenie_Palikota___To_bardzo_gorzki.html
        • diabollo Re: Super, super! 15.10.11, 00:59
          grgkh napisał:

          > I pod tym podpisuję się wszystkimi czterema kończynami naraz. smile
          >
          > A tu rozmowa rozsądnego i myślącego Bartosia z bredzącym Sową:
          > www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,10475016,Zamiast_JPII__pokolenie_Palikota___To_bardzo_gorzki.html

          Czcigodny Grgkh,

          Fajna audycja radiowa. Piękne dzięki.

          Co do "pokolenia JP3" to oczywiście cieszy fakt kato-religii w szkołach i jej naturalna antylkerykalna reakcja wśród młodych Polaków poddawanych kato-agitacji wsprzężonej w kato-przymus (społeczny większy lub mniejszy) i finasowany z budżetu pańtwa, czyli podatków wszystkich obywateli.

          Co do słynnego krzyża w Sejmie, pewnie nie będę brawurowy powtarzając stare hiperbole literackie, że owy krzyż-chrystusowy robi tam za... siki.

          Krzyż-siki wiszą tam w Sejmie i śmierdzą jako zaznaczenie własnego terenu przez kato-ideolo; siki - czysto polityczna sprawa.
          W polityce, władzy, w pracy (jak pracujecie w korporacjach to sami wiecie, im wyżej tym bardziej), chodzi tylko o dominację, kto kogo obsika i kto kogo zdominuje.
          No, właśnie.

          Co do samego krzyża, który skończył jak siki, moim zdaniem to straznie smutne, bo mam pewien sentyment do ideologii chrześcijańskiej; np. o tym genialnym wybaczaniu 77 razy i takich tam.

          Kłaniam się nisko.
          • oby.watel Re: Super, super! 15.10.11, 12:15
            diabollo napisał:

            > Co do samego krzyża, który skończył jak siki, moim zdaniem to straznie smutne,
            > bo mam pewien sentyment do ideologii chrześcijańskiej; np. o tym genialnym wyba
            > czaniu 77 razy i takich tam.

            Też mam sentyment do tego gestu. Polscy biskupi wspaniałomyślnie wybaczyli biskupom niemieckim. Gest nie mający precedensu, bowiem dotąd funkcjonariusze Watykanu wybaczali wyłącznie zbrodniarzom i łotrom, na przykład zgrabnie szmuglując nazistów do Ameryki Południowej, a nie sobie wzajemnie. Cóż takiego potwornego zrobili biskupi niemieccy, czego nie zrobili biskupi włoscy czy hiszpańscy?
    • karafka_do_wina Re: Recepta farmakologiczna 16.10.11, 22:44
      prawa farmaceutów do wolności wyboru oraz do odmowy promocji i sprzedaży środków niszczących płodność i ludzkie życie u jego początku.

      to bardzo dziwne, bo plodnosc moga niszczyc rozne preparaty wiec dlaczego farmaceuci sa tak wybiorczy i czepiaja sie jedynie pigulek antykoncepcyjnych? gdzie ich uczciwosc? a co w sytuacjacj, gdy owe pigulki sa stosowane terapeutycznie, bo bez tego zostaloby zniszczone zycie ludzkie doroslej kobiety?

      jakies to dziwne doprawdy.

      a najdziwniejsze jest to, ze owi farmaceuci swiadomie wybrali sobie zawod, ktory naklada na nich takie niemoralne obowiazki. dlaczego?

      czekam, az zolnierze zawodowi zaczna domagac sie klauzuli, aby mogli odmowic nauki strzelania do ludzi, bo to niemoralne. zachowujac oczywiscie wszystkie przywileje i wynagrodzenie.

    • oby.watel Znowu w PRL-u 17.10.11, 21:58
      Po rozwijanym przez dziesięciolecia systemie kontraktacji najpierw trzody chlewnej, a obecnie usług zdrowotnych, nadeszła pora na kolejne osiągniecie socjalizmu - system nakazowo rozdzielczy. Bo jaki interes pracownik ministerstwa ma z tego, że hurtownie same negocjują ceny? Żadnego. Dlatego teraz to ministerstwo będzie "negocjować"ceny z producentami leków. Najchętniej na Majorce lub w innym ciepłym miejscu. Co z tego będzie miał pacjent? Pewność, że nigdzie niczego nie kupi taniej (chyba że zagranicą). A aptekarz? Będzie mógł spokojnie nie wydawać leków, bo lekarze przestaną wypisywać recepty, pacjenci kupować (bo ich nie będzie stać), a hurtownie sprowadzać, bo po co, skoro rząd przerobi urzędnika w hurtownika? Informacja z Dziennika.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka