Gość: Natalka
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
06.04.02, 22:03
Szukam przyjaznego domu psa, ktoremu "wlasciciele" juz porabali bude i ktoremu
udalo sie przetrwac zime tylko dlatego, ze wozimy mu jedzenie. Spi w piachu
albo w krzakach, nawet na mrozie, bo nie ma gdzie sie podziac. Najgorsze jest
to, ze grozi mu smierc, i to okrutna; "wlasciciele" juz sie odgrazali. Sama mam
juz trzy psy - prosze, niech ktos pomoze.