Dodaj do ulubionych

Lękajcie się

30.01.13, 20:37
Wiele mówi o nas sam fakt, że za coś takiego nie zabrał się żaden Polak:

www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,13311922,_Lekajcie_sie___Holenderski_dziennikarz_napisal_ksiazke.html#BoxSlotII3img
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: Lękajcie się 31.01.13, 08:02
      Bardzo ciekawe i kilka naprawdę słusznych spostrzeżeń pana Overbeeka.

      Np. to, że w Polsce przeważa postawa "kładziemy uszy po sobie", zdecydowana większość Polaków nie potrafi wspólnie walczyć o swoje prawa czy swoje cele, za to potrafi czapkować i całować po rękach swoich oprawców - jaśnieskurwysynów.

      Kłaniam się nisko.
      • diabollo Re: Lękajcie się 31.01.13, 18:42
        diabollo napisał:

        > Bardzo ciekawe i kilka naprawdę słusznych spostrzeżeń pana Overbeeka.
        >
        > Np. to, że w Polsce przeważa postawa "kładziemy uszy po sobie", zdecydowana wię
        > kszość Polaków nie potrafi wspólnie walczyć o swoje prawa czy swoje cele, za to
        > potrafi czapkować i całować po rękach swoich oprawców - jaśnieskurwysynów.
        >
        > Kłaniam się nisko.

        Ciąnąc ten fascynujący temat: naprawdę podoba mi się teza pana Overbeeka wyjaśniająca banalne pytanie - dlaczego instytucja Katolickiego Zabobonu pozostaje w Polsce bezkarna i bynajmniej nie zmuszona do jakichkolwiek zmian instytucjonalnych w sprawie własnych patologii (jak wiemy ostatnio większego bydlaka-klechę rzuciła już nie na wiejską parafię, ale na Ukrainę, ale to i tak po tym, jak bydlak stał się bohaterem medialnym).

        I nie chodzi tutaj o udupienie takiego czy innego świętobliwego klechę-bydlaka, ale procedury i standardowe reakcje katolickiej korporacji. Dlaczego ofiary w zderzeniu z Kato-Korporacją pozostają bezradne?

        Otóż odpowiedź na to banalne pytanie jest równie banalnie prosta: brak w polskim społeczeństwie emancypacji, czy też poczucia emancypacji.
        Silni dalej nie muszą w Polsce się w ogóle starać o jakiekolwiek standardy przyzwoitości - słabi pozostają bez ochrony.

        Dopóki słabi i wykluczeni się nie zaczną się jednoczyć i z pozycji siły nie zaczną przedstawiać swoich roszczeń - dalej stosunki społeczne w Ojczyźnie będzie opisywał schemat podziału: na jaśnieskurwieli z dobrym samopoczuciem "wyższości" moralnej i bydło.

        Kłaniam się nisko.
        • grzespelc Problerm jest trochę głębszy 31.01.13, 19:28
          Nie ma u nas u polityków autentycznej chęci pomocy takim osobom, a jedynie chęć zebrania ich głosów i mamienia ich w celu wzmacniania w własnej władzy nie wiadomo czym przy jednoczesnym sprzyjaniu silnym i bogatym. Przykłady znamy: obniżanie podatków dochodowych przy jednoczesnych podwyżkach VAT-u, wydawanie na płatne autostrady zamiast na kolej (biedak nie pojedzie autostradą, bo nie ma auta), osłabianie kontroli przestrzegania prawa przez właścicieli firm przez utrudnianie kontroli i niedofinasowanie służb itd. W zamian za to biedacy dostają igrzyska w postaci aresztowań kilku przykładowych niewygodnych osób pod wymyślonymi zarzutami, za co później nikt nikogo nie ściga. A ludzie to łykają.
          • diabollo Re: Problerm jest trochę głębszy 31.01.13, 19:44
            Czcigodny Grzespelcu, zgadzam się z Tobą, że problem jest głębszy.
            Ale schemat zawsze ten sam.
            I to bez względu na to, czy rozmawiamy konkretnie o Korporacji Katolickiego Zabobonu, czy jakiejkolwiek silniej, posiadającej taką czy siaką władzę instytucji czy korporacji w Ojczyźnie naszej.
            A politycy nie stają na czele słabych w zderzeniu z silnymi, bo nie muszą.
            Bo ich do tego nie zmuszamy.

            Kłaniam się nisko.
            • gaika Re: Problerm jest trochę głębszy 01.02.13, 09:50
              Nikt nie będzie instytucji z nadania obcego państwa prześwietlał. Instytucja umiała zmanipulować niejeden rząd grając na emocjach i poczuciach winy, w cwany sposób wyciągać coraz więcej i umacniać pozycje dzięki państwowym regulacjom(wcale nie owieczkom, wbrew pozorom)- perfidnym regulacjom, co tu dużo mówić- a tu jakiś pytek do zupełnie wewnętrznych spraw Kościoła się miesza. No bo seksualność Kościoła jest prywatna,a ludku bożego- kościelna. W końcu jakaś prywatność, rozdział i autonomia musi być zachowana. Nie będą im pod nos podtykać rozwiązań z cywilizacji śmierci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka