Dodaj do ulubionych

O co chodziło Dudzie

29.05.15, 23:38
Duda apeluje, a Platforma tymczasem przygotowuje sobie grunt. W środę (27 maja) tak jak w PRL-u 100% posłów PO głosowało za, a 100% posłów PiS przeciw zmianom w ustawie o Trybunale konstytucyjnym. Przeforsowane zmiany pozwolą na obsadzenie Trybunału swoimi ludźmi dzięki obniżeniu kryteriów:

Art. 18.
1. Sędzią Trybunału może być wybrana osoba, która wyróżnia się wiedzą prawniczą oraz:
1) ma obywatelstwo polskie;
2) ma pełną zdolność do czynności prawnych i korzysta z pełni praw publicznych;
3) jest nieskazitelnego charakteru;
4) ukończyła wyższe studia prawnicze w Polsce lub zagraniczne uznane w Polsce i uzyskała tytuł magistra;
5) jest zdolna, ze względu na stan zdrowia, do pełnienia obowiązków sędziego Trybunału;
6) w dniu wyboru ma ukończone 40 lat;
7) przez co najmniej 10 lat pracowała na stanowisku sędziego, prokuratora lub wykonywała w Rzeczypospolitej Polskiej zawód adwokata, radcy prawnego lub notariusza albo zajmowała stanowiska w instytucjach publicznych związane z tworzeniem lub stosowaniem prawa.
2. Wymaganie, o którym mowa w ust. 1 pkt 7, nie dotyczy osoby posiadającej tytuł naukowy profesora albo stopień naukowy doktora habilitowanego nauk prawnych, zatrudnionej w uczelni lub jednostce naukowej.
3. Osoby sprawujące mandat posła, senatora lub posła do Parlamentu Europejskiego mogą kandydować na stanowisko sędziego Trybunału, jeżeli w dniu wyboru upłynęły co najmniej 4 lata od wygaśnięcia mandatu


Po co ta zmiana? Ano po to, że jak już się obsadzi Trybunał swoimi ludźmi, to i bat na Dudę też jest gotowy:

Art. 4.
6. Trybunał rozstrzyga o stwierdzeniu przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. W razie uznania przejściowej niemożności sprawowania urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Trybunał powierza Marszałkowi Sejmu tymczasowe wykonywanie obowiązków Prezydenta Rzeczypospolitej.


Bać się PiS-u? Teraz już można. Bo trzeba było PO odsunąć od władzy wtedy, gdy prawo nie było jeszcze przygotowane do złapania społeczeństwa za twarz. Teraz już nie ma znaczenia, kto wygra.
Obserwuj wątek
    • oby.watel Re: O co chodziło Dudzie 30.05.15, 01:50
      Na portalu opinii o północy pojawił się artykuł na temat zmian jakie PO przeforsowała w ustawie o TK pod tytułem Nowa ustawa o Trybunale Konstytucyjnym. Czy ochroniarz będzie mógł zostać sędzią Trybunału?

      Nie wiem, czy ten artykuł zniknie, czy nie więc tylko kilka najwazniejszych moim zdanie wyimków.

      CytatJedną ze zmian jest ułatwienie dostępu do stanowiska sędziego TK. Do tej pory wymagano kwalifikacji równych z tymi, które powinien posiadać sędzia SN lub NSA. — Zmiana polega głównie na sprecyzowaniu w nowej ustawie bardziej rozległego katalogu przesłanek czy cech, które powinien posiadać sędzia TK — mówi dr Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Katedry Prawa Konstytucyjnego Uniwersytetu Warszawskiego. — Kandydaci musieli wykazywać się wysokimi kompetencjami. W tej chwili te kompetencje zostały sprowadzone do wymogu ukończenia wyższych studiów prawniczych i uzyskania tytułu magistra lub równorzędnego.

      Tłumaczy, że wg szerokiej interpretacji tego przepisu można by uznać, że kandydatem może zostać komendant główny policji, generał dywizji, szef ABW, ale także... ochroniarz w urzędzie, o ile skończył studia prawnicze. Zajmował się on bowiem pracą ze stosowaniem prawa. Konstytucjonalista podkreśla, że tytuł magistra prawa kandydat mógł uzyskać po ukończeniu studiów zaocznych, w Polsce lub za granicą.

      Dr Piotrowski mówi, że ten przepis pozwala również na inną interpretację. Jak tłumaczy, wykorzystana w przepisie alternatywa rozłączna (poprzez słowo "albo") umożliwia ograniczenie zastosowanie wymogu 10-letniego stażu tylko do pierwszej części sformułowania, więc staż na stanowisku "w instytucjach publicznych związanych z tworzeniem lub stosowaniem prawa" mógłby być teoretycznie nawet 5-minutowy. — Tak więc ten przepis nie jest wystarczająco określony — konkluduje.


      To niestety nie pierwszy przypadek, gdy PO forsuje gniota, bubla prawnego. A prezydent Bronisław 'mniejszezło' Komorowski podpisywał wszystko jak nie przymierzając prezydent Kaczyński gdy premierem był Kaczyński.
      • grzespelc Re: O co chodziło Dudzie 30.05.15, 14:45
        O ja pier....
        Niech oni już sobie idą (mam tylko nadzieję, że po nich nie przyjdą jeszcze gorsi...)
        • oby.watel Re: O co chodziło Dudzie 30.05.15, 15:13
          Oczywiście, że przyjdą gorsi. Jak zauważyłeś w innym miejscu, nawet głupi to wie. Problem w tym, że bez zmiany na gorsze nie będzie zmiany na lepsze (jeśli oczywiście w ogóle jakieś zmiany są możliwe, bo prawo pod dyktaturę PO już przygotowała). Możesz się z profesorem nie zgadzać, ale w jednym musisz mu przyznać rację — obecny system wyborczy to dyktatura liderów partyjnych. Sejm, senat to tylko maszynki do przekuwania pomysłów rządu w prawo. Jesteś prawnikiem to przecież doskonale rozumiesz i widzisz, że rząd z ciała wykonawczego przedzierzgnął się w ciało ustawodawcze, a sejm odwrotnie. Sejmowych inicjatyw ustawodawczych jest jak na lekarstwo, a te, które są jeśli nie zyskają akceptacji rządu nie mają żadnych szans. Świetnym przykładem jest tu inicjatywa pana prezydenta, który zgłosił projekt nowelizacji w grudniu, w styczniu odbyło się pierwsze czytanie, a prezydent i PO woleli przegrać niż się o losy ustawy upomnieć. I chała im za to.
          • grzespelc Re: O co chodziło Dudzie 31.05.15, 12:51
            "obecny system wyborczy to dyktatura liderów partyjnych"

            To nie zasługa systemu, tak byłoby przy każdym innym, takie mamy partie.
            W wyborach do Senatu masz JOW- i co to dało?
            • oby.watel Re: O co chodziło Dudzie 31.05.15, 17:56
              Trudno polemizować z prawdami objawionymi. To JEST zasługa systemu. Jeśli twierdzisz, że w JOW-ach by było tak samo, to albo kompletnie nie wiesz o czym mówisz, albo nie wiesz na czym polega idea JOW-ów, albo bredzisz. Istnieje jeszcze jedna opcja - bierzesz kasę za obrzydzanie JOW-ów i w ogóle jakichkolwiek zmian i gardłowaniem za mniejszym złem.
              • grzespelc Re: O co chodziło Dudzie 31.05.15, 22:05
                To w takim razie komunizm jest dobry, bo to taka fajna idea, co z tego, że w rzeczywistości się nie sprawdza...
                • oby.watel Re: O co chodziło Dudzie 31.05.15, 22:48
                  Jak mogły się JOW-y w wyborach do parlamentu nie sprawdzić, jeśli wybory do parlamentu są proporcjonalne? Jak może w JOW-ach poseł być zależny od lidera partyjnego, jeśli w przeciwieństwie do tego co mamy teraz to nie lider partyjny decyduje o tym kto do sejmu wejdzie, lecz wyborcy? Bo wygrywa ten, kto dostanie najwięcej głosów, a nie ten, którego partia przekroczyła próg i posłowie wchodzą z automatu.
                  • grzespelc Re: O co chodziło Dudzie 31.05.15, 23:01
                    1. Wybory do Senatu są przecież w jednomandatowych okręgach.

                    2. Lider partyjny decyduje, kogo wystawić. Więc jak poseł będzie zbyt niezależny, to go partia nie wystawi, a sam bez partyjnej kampanii może sobie pomarzyć o mandacie.


                    • oby.watel Re: O co chodziło Dudzie 01.06.15, 00:17
                      1. Mówimy o wyborach do sejmu.

                      2. Teraz lider partyjny decyduje. W JOW-ach decydują wyborcy. Samo wprowadzenie JOW-ów, bez zmian w ordynacji zaiste niczego nie zmieni, skoro ordynacja blokuje możliwość finansowania niezależnych kandydatów. Zakładam, że zmiany będą kompleksowe, a nie kosmetyczne. Choć jak się za nie weźmie mniejsze zło, albo większe dobro, to będziemy tu mieć Białoruś.
                      • grzespelc Re: O co chodziło Dudzie 01.06.15, 13:39
                        1. Napisałeś "wybory parlamentarne". Senat ma prawie taki sam udział we władzy ustawodawczej jak Sejm.

                        2. Daj spokój, opowiadasz o jakiś wyimaginowanym świecie JOW-ów, którego nigdy nie byo, nigdzie nie ma i nie będzie.
                        • oby.watel Re: O co chodziło Dudzie 01.06.15, 16:16
                          1. Napisałem wybory parlamentarne, bo chyba oczywiste, że chodzi o sejm, skoro do senatu już są JOW-y.

                          2. Argument powalający. Pewnie, że dam spokój, bo szkoda czasu na przekomarzanie się z nawiedzonymi.
                          • grzespelc Re: O co chodziło Dudzie 03.06.15, 12:27
                            A w ogóle to podobno z tym JOW to nie chodzi o żadne okręgi, tylko żeby Jebać Obecną Władzę...
                            • oby.watel Re: O co chodziło Dudzie 03.06.15, 12:48
                              Ktoś użył określenia "partiokracja". Ale sam przyznasz, że to żadna partiokracja, bo członkowie partii nie mają nic do gadania. Ci co mieli juz z partii wylecieli. To jest dyktatura bossów partyjnych. Jak bossowi "nikt nie mówi" że marihuana jest niegroźna, to penalizacja posiadania marihuany, a nawet ziemi spod niej będzie obowiązującym prawem. I nikt w partii nie zakwestionuje tego, bo dziś zakwestionuje, a jutro go szef na liście wyborczej nie umieści. Więc pod tym względem pełna zgoda - jebać!
    • gaika Re: O co chodziło Dudzie 31.05.15, 13:50
      oby.watel napisał:

      > Po co ta zmiana? Ano po to, że jak już się obsadzi Trybunał swoimi ludźmi, to i
      > bat na Dudę też jest gotowy:
      >
      > Art. 4.
      > 6. Trybunał rozstrzyga o stwierdzeniu przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Pre
      > zydenta Rzeczypospolitej Polskiej. W razie uznania przejściowej niemożności spr
      > awowania urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Trybunał powierza Marszałkowi
      > Sejmu tymczasowe wykonywanie obowiązków Prezydenta Rzeczypospolitej.

      >
      > Bać się PiS-u? Teraz już można. Bo trzeba było PO odsunąć od władzy wtedy, gdy
      > prawo nie było jeszcze przygotowane do złapania społeczeństwa za twarz. Teraz j
      > uż nie ma znaczenia, kto wygra.

      Mam wrażenie, że wizyta na Jasnej Górze 'tuż po' jest metodą na przyzwyczajanie Polaków do nowych /starych zachowań władzy (manifestowania religijności) tak, żeby po pół roku takich zintensyfikowanych manifestacji przestało to dużą część Polaków oburzać(przyzwyczajenie). Ale, nie sama relacja tu jest istotna, ale jeden z komentarzy pod. Ostatnie zdanie komentatora pięknie wpisuje się w Twój fragment. Jeżeli Ty łyknąłeś jak foka rybę, przekaz prawicowych portali, to co mówić o ludziach, którzy nie mają umiejętności/możliwości weryfikowania wciskanych treści.

      www.youtube.com/watch?v=IjE4RAIeb-c

      "Pierwszy raz uwierzyłem, że w Polsce jest demokracja! Brawo smile Jestem dumny z takiego prezydentabig_grin Szkoda, że dopiero nim zostanie 6 sierpnia, kupa czasu do objęcia władzy przez pana Dudę! Ale sądzę, że w końcu nie będzie tej zasranej manipulacji w mediach smile Sądzę, że to będzie najlepszy prezydent RP, tylko obawiam się zamachu ze strony mafii PO"

      • oby.watel Re: O co chodziło Dudzie 31.05.15, 18:05
        Nie wiedziałem, że Duda już ma obstawę BOR-owców. Do twarzy im w tych powłóczystych szatach. No i karabiny maszynowe nie kłują w oczy.

        Co do reszty wywodów... Chyba przyjmę Twoją konwencję i zauważę, że trzeba być idiotą (lub idiotką), żeby uczepić się jak pijany płotu jednej opcji i nie dostrzegać innych. Ten gniot wypichcony przez PO nie musi służyć odwołaniu Dudy. Może służyć odwołaniu kolejnego prezydenta, jeśli przy władzy będą ludzie pokroju Kaczyńskiego czy Mikke, czy w ogóle szeroko rozumianej prawicy o ciągotach zamordystycznych. Prawo dotyczące tak kluczowych kwestii musi być klarowne i jednoznaczne. Skąd jednak bmw mają to wiedzieć? Jak w PRL-u posłusznie podnoszą łapki, bo szef kazał. Wszyscy za! Po 25 latach znowu mamy jednomyślność.
        • gaika Re: O co chodziło Dudzie 31.05.15, 20:32
          Co ma służyć odwołaniu Dudy (lub nie-Dudy)?
          Skomentowałam już w wątku obok żałosność prób przepychania takiej ustawy, ale też zasygnalizowałam Ci tam i przede wszystkim tu, że w części zacytowanej dałeś się wpuścić w maliny prawackim portalom, a Ty dalej swoje. Bo to nie jest żaden nowy zapis, który ma służyć zamachom, tylko dawny i w dodatku spójny z zapisem konstytucyjnym.
          • oby.watel Wpuszeczenie 31.05.15, 20:44
            Nie ośmieszaj się tylko sprawdź. Obecnie artykuł 4 ma tylko dwa punkty i żaden nie dotyczy prezydenta:

            Art. 4. 1. Trybunał informuje Sejm i Senat o istotnych problemach, wynikających z działalności i orzecznictwa Trybunału. Nad informacją tą nie przeprowadza się głosowania.
            2. Trybunał przedstawia właściwym organom stanowiącym prawo uwagi o stwierdzonych uchybieniach i lukach w prawie, których usunięcie jest niezbędne dla zapewnienia spójności systemu prawnego Rzeczypospolitej Polskiej.


            Tu masz link do obowiązującej obecnie ustawy. Poszukaj tam tego "istniejącego" punktu. Z miłości do mniejszego zła żadne krzyki i płacze nie przekonają Cię że czarne jest czarne?
            • gaika Re: Ośmieszenie 31.05.15, 21:16
              Ustawa
              Art.2

              3. Trybunał na wniosek Marszałka Sejmu rozstrzyga w sprawie stwierdzenia przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej, gdy Prezydent nie jest w stanie zawiadomić Marszałka Sejmu o niemożności sprawowania urzędu. W razie uznania przejściowej niemożności sprawowania urzędu przez Prezydenta Trybunał powierza Marszałkowi Sejmu tymczasowe wykonywanie obowiązków Prezydenta Rzeczypospolitej.


              Konstytucja RP
              Art. 131.

              1. Jeżeli Prezydent Rzeczypospolitej nie może przejściowo sprawować urzędu, zawiadamia o tym Marszałka Sejmu, który tymczasowo przejmuje obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej. Gdy Prezydent Rzeczypospolitej nie jest w stanie zawiadomić Marszałka Sejmu o niemożności sprawowania urzędu, wówczas o stwierdzeniu przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej rozstrzyga Trybunał Konstytucyjny na wniosek Marszałka Sejmu. W razie uznania przejściowej niemożności sprawowania urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Trybunał Konstytucyjny powierza Marszałkowi Sejmu tymczasowe wykonywanie obowiązków Prezydenta Rzeczypospolitej.
              • oby.watel Re: Ośmieszenie 31.05.15, 21:48
                Dziwne. Wydawało mi się, najwidoczniej absolutnie na wyrost, że jeśli chodzi o prawo to na Twoim zdaniu można polegać. Ale prędzej polegniesz, niż przyznasz, że czarne jest czarne.

                Obecna ustawa:
                Trybunał na wniosek Marszałka Sejmu rozstrzyga w sprawie stwierdzenia przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej, gdy Prezydent nie jest w stanie zawiadomić Marszałka Sejmu o niemożności sprawowania urzędu. W razie uznania przejściowej niemożności sprawowania urzędu przez Prezydenta Trybunał powierza Marszałkowi Sejmu tymczasowe wykonywanie obowiązków Prezydenta Rzeczypospolitej.

                Przegłosowany zapis:
                Trybunał rozstrzyga o stwierdzeniu przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. W razie uznania przejściowej niemożności sprawowania urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Trybunał powierza Marszałkowi Sejmu tymczasowe wykonywanie obowiązków Prezydenta Rzeczypospolitej.

                Nie jestem prawnikiem, ale na pierwszy rzut oka widać o co chodzi jeśli zestawi się tę zmianę z obniżeniem i nieostrością kryteriów powoływania sędziów TK. Przecież mając mniejszość w sejmie trudno będzie zmusić marszałka, żeby złożył wniosek. Więc wystarczy Trybunał w nomenklaturze Kaczyńskiego "odzyskać", a potem na wniosek właściciela partii Trybunał stwierdzi przeszkody i niewygodnego, wetującego prezydenta unieszkodliwi. Żebyś znowu czegoś nie wyczytała między wierszami nie musi z tej możliwości skorzystać Platforma. Ale furtka już jest! Jeśli nie kpisz ani o drogę nie pytasz, to wyjaśnij proszę na czym polega błąd w moim rozumowaniu. Bo rozumiem, że dr Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Katedry Prawa Konstytucyjnego Uniwersytetu Warszawskiego, to dureń.

                A może Grześ się włączy?
                • grzespelc Re: Ośmieszenie 31.05.15, 22:04
                  Skoro w Konstytucji pisze, że na wniosek, to nie ma potrzeby powtarzania tego w ustawie. W sumie, to cały ten artyukuł w ogółe jest niepotrzebny.
                  • oby.watel Re: Ośmieszenie 31.05.15, 22:53
                    Doskonale wiesz, że jest potrzeba. Bo jeśli ustawa wejdzie w życie to będzie obowiązywała. A jak będzie obowiązywała, to ona, a nie konstytucja będzie brana pod uwagę. Nie wydaje Ci się, że forsowanie ustawy jawnie sprzecznej z konstytucją z demokracją i praworządnością nie ma nic wspólnego? Z mniejszym złem takoż?
                    • grzespelc Re: Ośmieszenie 31.05.15, 22:58
                      A jak będzie obowiązywała, to ona, a nie konstytucja będzie brana p
                      > od uwagę.

                      Bzdura.

                      Nie wydaje Ci się, że forsowanie ustawy jawnie sprzecznej z konstytucją

                      Nie jest sprzeczna.
                      • oby.watel Re: Ośmieszenie 01.06.15, 00:13
                        > Bzdura.

                        Ustawy sprzeczne z konstytucją nigdy w Polsce nie obowiązywały? To mi chcesz przekazać? Że Trybunał Konstytucyjny nie będzie działał zgodnie z ustawą, tylko zgodnie z konstytucją? Bo Ty tak twierdzisz, czy masz jakieś dowody na poparcie tej śmiałej tezy?

                        > Nie jest sprzeczna.

                        Nie tylko problemy z cłem rozwiązujesz błyskawicznie, sugerując, że prawnicy spółki giełdowej to idioci, ale i konstytucjonalistów uważasz za durniów?

                        Szczerze mówiąc nie łudziłem się, że coś sensownego powiesz i nie zawiodłem się.
                        • grzespelc Re: Ośmieszenie 01.06.15, 13:41
                          Tak, rozwiązuję błyskwicznie problemy, bo z tego żyję, a na dyskusje o prawie z ignorantamki szkoda mi czasu. Więc albo umawiamy się, że o prawie ja pisze, a Ty czytasz, albo szkoda mojego czasu.
                          • oby.watel Re: Ośmieszenie 01.06.15, 16:18
                            Jak najbardziej możemy się tak umówić. Napisz, przeczytam. Na razie nie ma czego czytać.
                            • grzespelc Re: Ośmieszenie 01.06.15, 21:39
                              Ok. Zapis ustawy jest węższy, niż konstytucyjny, więc sprzeczności nie ma, bo zawiera to samo, ale mniej. I tak stosujemy konstytucję bezpośrednio, bo sama o tym mówi w art. 8 ust. 2. Więc nawet gdyby ustawa była sprzeczna, to i tak stosujemy konstytucję.
                              • oby.watel Re: Ośmieszenie 01.06.15, 22:12
                                Dziękuję. Teraz rozumiem.... ale nie do końca. Mógłbyś mi wytłumaczyć co się dzieje z ustawą sprzeczną z konstytucją? TK stwierdza, że jest sprzeczna i daje dajmy na to dwa lata na dostosowanie jej do konstytucji. I nie obowiązuje konstytucja, a sprzeczna z nią ustawa. To jak to jest?
                                • grzespelc Re: Ośmieszenie 02.06.15, 12:19
                                  TK stwierdza i albo ustawa nie obowiązuje i to wstecz, albo daje czas na dostosowanie i wtedy w tym czasie ustawa obowiązuje.
                                  • oby.watel Re: Ośmieszenie 02.06.15, 13:53
                                    No i to stoi w sprzeczności z tym, co napisałeś wcześniej według mnie. Jeśli obowiązuje sprzeczna z konstytucją ustawa, a nie konstytucja wprost, to ustawa łagodząca kryteria konstytucyjne też obowiązuje. Sądy, instytucje obowiązuje ustawa, a nie konstytucja.
                                  • oby.watel Tumanienie 02.06.15, 14:16
                                    Art. 197.
                                    Organizację Trybunału Konstytucyjnego oraz tryb postępowania przed Trybunałem określa ustawa.

                                    Czyli można spokojnie Twoje wyjaśnienia określić jednym słowem: bzdua!
                                    • gaika Re: Tumanienie 02.06.15, 19:05
                                      oby.watel napisał:

                                      > Art. 197.
                                      > Organizację Trybunału Konstytucyjnego oraz tryb postępowania przed Trybunałem o
                                      > kreśla ustawa.
                                      >
                                      > Czyli można spokojnie Twoje wyjaśnienia określić jednym słowem: bzdua!


                                      Drugie uszko mi oklapło.
                                      • grzespelc Re: Tumanienie 02.06.15, 21:18
                                        Poddaję się.
                                        • oby.watel Re: Tumanienie 02.06.15, 23:29
                                          No i to jest wywiązanie się z umowy - Ty tłumaczysz ja słucham. Tyle, że jak ja czegoś nie rozumiem, to ty się poddajesz. Chciałbym znaleźć jakikolwiek wyrok sądu, decyzję administracyjną, w której przywołany jest nie przepis ustawy z dnia... tylko artykuł z konstytucji. Gdzie takie coś można znaleźć?
                                          • grzespelc Re: Tumanienie 03.06.15, 12:20
                                            "No i to jest wywiązanie się z umowy - Ty tłumaczysz ja słucham. Tyle, że jak ja czegoś nie rozumiem, to ty się poddajesz."

                                            Poddaję się, bo zaczynasz dyskutować i forować swoje błędne wnioski.
                                            Uchwalenie ustawy sprzecznej z konstytucją nie powoduje uchylenia przepisu konstytucji. On obowiązuje dalej. A prawidłowo działający organ w razie problemów ze zgodnością ustawy z konstytucją interpretuje ustawę w sposób zgodny z konstytucją, a jesli się nie da - stosuje konstytucję, jeśli przepis konstytucji to umożliwia.
                                            Skoro więc mamy przepis konstytucji bezpośredno regulujący tą kwestię -
                                            inne postępowanie jest złamaniem prawa.
                                            Co oczywiście nie wsyklucza, że do złamania prawa dojdzie, bo zawsze może dojść, choćby uchwallić milion przepisów, że nie wolno.
                                            A 197 podaje, że ustawa określa organizację i tryb, a nie kompetencje.

                                            "Chciałbym znaleźć jakikolwiek wyrok sądu, decyzję administracyjną, w której przywołany jest nie przepis ustawy z dnia... tylko artykuł z konstytucji."

                                            To faktycznie rzadkość, bo poza prawem ustrojowym, przepisy konstytucji są zbyt ogólne, aby dało się je zastosować wprost.
                                            • oby.watel Re: Tumanienie 03.06.15, 12:42
                                              Dziękuję. O to mi chodziło. Kluczowe jest stwierdzenie, że prawidłowo działający organ w razie problemów ze zgodnością ustawy z konstytucją interpretuje ustawę w sposób zgodny z konstytucją, a jeśli się nie da - stosuje konstytucję, jeśli przepis konstytucji to umożliwia. W kluczowym stwierdzeniu kluczowe jest pojęcie "prawidłowo działający". Ja nie podważam Twojej wiedzy. Mój sceptycyzm dotyczy nie tego jak powinno być, ale tego jak jest. Nie tak dawno minister sprawiedliwości tłumaczył, że nie liczy się litera prawa, a duch prawa. Jeśli pan prezydent pyta ludzi w referendum, czy chcą, by samowola urzędników nadal była obowiązującym prawem i czy niejasne przepisy mają być stosowane zawsze na niekorzyść obywatela, to przyznasz, że mam prawo być sceptyczny. Zwłaszcza, że wiele razy działania sprzeczne z prawem były przez organa państwa kwitowane wzruszeniem ramion.
                    • gaika Re: Ośmieszenie 31.05.15, 23:05
                      oby.watel napisał:

                      > Doskonale wiesz, że jest potrzeba. Bo jeśli ustawa wejdzie w życie to będzie ob
                      > owiązywała. A jak będzie obowiązywała, to ona, a nie konstytucja będzie brana p
                      > od uwagę. Nie wydaje Ci się, że forsowanie ustawy jawnie sprzecznej z konstytuc
                      > ją z demokracją i praworządnością nie ma nic wspólnego? Z mniejszym złem takoż?

                      Grześ się włączył i nic nie pomogło.
                      Przy okazji zapewniam Cię, że reputacja dr Piotrowskiego z Katedry nie była narażona na szwank, ani przed, ani po włączeniu się Grzesia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka