Dodaj do ulubionych

A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic...

30.11.15, 12:13
... w przyrodzie nic nie ginie - to taki stary wic.
Reprywatyzacja. Odbierają domy, których nigdy nie mieli
Jaki z niego przedwojenny właściciel? Przecież nasz dom został zbudowany w latach 50. - denerwuje się mieszkanka Saskiej Kępy. A jednak znany "kolekcjoner" kamienic jest o krok od przejęcia nieruchomości.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej

Saska 58 to dwupiętrowa, kameralna kamienica w centrum Saskiej Kępy. Właścicielem parceli jest Marek Mossakowski, dla którego skupowanie roszczeń do znacjonalizowanych nieruchomości to "działalność kolekcjonerska". Zgromadził prawa do ponad 50. Przejmuje kamienice, podnosi czynsze i wypowiada lokatorom umowy.

Pani Zofia, mieszkanka Saskiej 58: - Mamy już wszyscy wypowiedziane umowy najmu trzy lata naprzód, a nowy właściciel zapowiada, że wprowadzi się do każdego z mieszkań.

O dekrecie Bieruta oczywiście słyszała. Wie, że zlikwidował po wojnie prywatną własność gruntów w stolicy. I że dawni właściciele upominają się teraz o parki, place albo kamienice. Wie też, że komunalni lokatorzy po reprywatyzacji wpadają w kłopoty - płacą rynkowy czynsz albo muszą opuścić mieszkania. Jednak pani Zofia nie przypuszczała, że takie problemy staną się też jej udziałem. Jako mieszkanka powojennego budynku czuła się bezpiecznie. - Jak to jest, że ktoś upomina się o dom, którego nigdy mu nie odebrano? I przejmuje go razem z nami, lokatorami? - pyta.

Marek Mossakowski naciera

Budynek stoi od 1954 r. Mieszkania dla pracowników wybudowało tu Biuro Studiów i Projektów Typowych. Po latach dom przejęła miejska administracja. Dziś dziesięć mieszkań jest własnością mieszkańców i one są poza zasięgiem nowego właściciela. Mossakowski walczy o pozostałe pięć.

Zwrot Saskiej nie ma nic wspólnego z wyrównywaniem krzywd, bo przedwojenni właściciele sprzedali prawa do parceli w 1948 r., na transakcję z Mossakowskim zdecydowali się spadkobiercy ówczesnych kupców roszczeń. Ratusz początkowo odmówił zwrotu gruntu, ale Mossakowski poskarżył się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego i wygrał. Od końca 2014 r. jest właścicielem działki. Za chwilę stanie się też właścicielem murów. Przed podpisaniem aktu notarialnego uiści tzw. dopłatę za niewykupione od miasta mieszkania. Ile zapłaci? Mimo że rzecz dotyczy mienia komunalnego, Marcin Bajko, szef Biura Gospodarki Nieruchomościami, nie poda tej informacji.

Mossakowski stara się też o budynek z lat 60. przy Hożej 25. Ta sprawa utknęła na razie w SKO, ale lokatorzy żyją w strachu, bo widzieli, jak biznesmen opróżniał z ludzi sąsiednią przedwojenną kamienicę.

Mieszkańcy wieszają flagi

Kolejny powojenny budynek do zreprywatyzowania mieści się przy Narbutta 60. W proteście mieszkańcy oflagowali dom, ale właściciel ma już grunt, jest o krok od przejęcia całości. Za kilkupiętrowy budynek z 1955 r.oku w jednym z droższych rejonów Mokotowa ma zapłacić 1,8 mln zł. Mieszkańcy opowiadają, że mimo trwającego postępowania i wiedzy o prywatnym właścicielu, miasto finansowało kosztowne remonty, m.in. elewacji czy wymiany okien. Walczą o swój dom: piszą do mediów, do posłów, zawiadomili prokuraturę.

- Dostaliśmy dwa pisma z prokuratury. W jednym napisali, że nie będą prowadzili postępowania, w drugim, że zbadają sprawę. Było kilka zawiadomień, więc wygląda, że jeden prokurator nie wiedział, co robi drugi - mówi lokator z Narbutta. - Mamy świadomość, że w każdej chwili może nas czekać bruk.

Inny adres to Wilcza 62. Instytut Badań Jądrowych wybudował tu w 1959 r. kilkupiętrowy blok dla pracowników. - Wprowadziłam się tu z rodziną, gdy miałam siedem lat. Potem budynek przejęła gmina - relacjonuje pani Grażyna.
warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,34862,19266281,reprywatyzacja-odbieraja-domy-ktorych-nigdy-nie-mieli.html
Warto w tym miejscu przypomnieć fragment wywiadu pani HGW:
K.G.: No tak, ale prezydent Bronisław Komorowski w jednej z rozgłośni komercyjnych wypowiadając się na temat tej ustawy, mówił, że nawet najbardziej szlachetna ustawa, żeby była ustawą dobrą, musi być konstytucyjna. Mówił, że Platforma Obywatelska działała w pośpiechu, a wady tej nowelizacji były zbyt fundamentalne, by ją podpisać, ergo nie podpisał jej.
H.G.-W.: No, myślę, że dobrze by było dla dobra wspólnego, bo to są jednak cele publiczne tylko i wyłącznie, przecież to jest... byłaby kontrola, czy my to odmawiamy właściwie, czy nie, po 70 latach po wojnie, po braku uporania się ze sprawą reprywatyzacji. No, nie chcę wrzucać kamyczka do ogródka pana prezydenta, ale mógł inicjatywę ustawodawczą zgłosić, prawda? Bo ja takich uprawnień nie mam, musiałam tu działać przez senatorów, przez posłów, natomiast inicjatywy ustawodawczej sama nie mam. I okazało się, że doprowadziłam do tego, że Senat, Sejm (...) przegłosował, no i pan prezydent, niestety, udaremnił to, żebym ja nie oddawała tych wszystkich placówek, o których wspomniałam.
www.polskieradio.pl/13/53/Artykul/1487963,Sygnaly-dnia-12-sierpnia-2015-zapis-rozmowy-z-Hanna-GronkiewiczWaltz
(wyróżnienie moje)

Jakby ktoś nie wiedział, jakie stanowisko pełni pani HGW w PO:
14 grudnia 2013 roku Hanna Gronkiewicz-Waltz została ponownie wybana na Wiceprzewodniczącą PO.
Obserwuj wątek
    • oby.watel Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 30.11.15, 16:10
      Off bardzo to pic. Na wszelką krytykę miłośnicy PO mieli jedną odpowiedź: Wygrajcie wybory to se będziecie robić co chcecie. A jak PiS wybory zgodnie z zaleceniami wygrało i robi co chce, to szloch się rozlega, że wygrało i robi co chce. Tak jakby PO z PSL-em nie robili co chcieli.
    • diabollo Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 30.11.15, 21:05
      Dramat.

      Kłaniam się nisko
      • oby.watel Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 30.11.15, 22:57
        "Nam chodzi przede wszystkim o to, by nie stracili pracy ci, którzy pracują pod ziemią. Przedstawiamy naprawdę uczciwą ofertę" - mówi premier w rozmowie z "Polityką". Ewa Kopacz zapewnia, że nie wycofa się z planu reformy KW, bo rządzi, "by podejmować także trudne decyzje, nawet w roku wyborczym". Szefowa rządu krytykuje kandydata PiS na prezydenta za "podburzanie ludzi". "Moim głównym celem jest zatrzymanie PiS w drodze do władzy" - deklaruje.


        Ani pieniędzy, ani władzy...
        • 9rgkh Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 01.12.15, 19:43
          oby.watel napisał:

          > Ani pieniędzy, ani władzy...

          Niestety ale podobnie zdarzyło się PSL oraz zjednoczonej lewicy. O nich nie piszesz. Ciekawe, dlaczego?

          Pomyślmy... A co zaoferował PiS? Więcej populizmu i zdecydowanie więcej oszczerstw? I jak na tym wyszedł? Na razie ani tego wyniku, ani sposobu dochodzenia do niego nie krytykujesz. Pewnie pochwalasz i cieszysz się z całości.
          • oby.watel Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 01.12.15, 20:17
            Skoro ja nie piszę, to zamiast jęczeć sam napisz. Zrób wreszcie coś pożytecznego sam, a nie oglądaj się stale na innych. Bo tak to już z lewizną jest, że jak jest co rozdawać, to uszczknąwszy co nieco dla siebie rozdają, rozdają, a jak wszystko rozdadzą, to zaczynają reglamentować biedę, bo nie ma skąd brać. Najlepszym przykładem jest Tusk, który tak gospodarzył, że mu pieniędzy do rozdawania brakło, więc musiał zajumać emerytom.
      • grzespelc Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 01.12.15, 18:36
        A wystarczyłoby, żeby miasto wystawiło panu rachunek za nakłady (budynek) i myslę, że rura by mu zmiękła.
    • gaika Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 30.11.15, 23:23
      Najgorsze jest w tym dojmujące poczucie bezradności.
      • diabollo Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 01.12.15, 20:35
        Ależ, czcigodny Gaiko, jakiej bezradności?
        To nie kryzys, to rezultat.
        Na taki przejmowanie (dodajmy nie swojego) majątku jest wiele możliwych instrumentów przeciwdziałających: od ustawowo-prawnych po banalny podatek spadkowy.

        Najwyraźniej jednak wszystkim ekopom rządzącym III RP (nie robiłbym tylko z Peło chłopca do bicia) zależało na stworzenu warunków umożliwiających powrót do XIX wiecznej struktury majątkowej w Polsce.

        A potem wszyscy zdziwieni, że faszyści dominują scenę polityczną.

        Kłaniam się nisko.
        • gaika Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 02.12.15, 20:08
          diabollo napisał:

          > Ależ, czcigodny Gaiko, jakiej bezradności?
          > To nie kryzys, to rezultat.
          > Na taki przejmowanie (dodajmy nie swojego) majątku jest wiele możliwych instrum
          > entów przeciwdziałających: od ustawowo-prawnych po banalny podatek spadkowy.

          Ale to są pobożne życzenia. Mówię o sytuacji, w której ci ludzie znajdują się dziś.
    • diabollo Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 01.12.15, 20:26
      m.krytykapolityczna.pl/felietony/20151201/demokracje-liberalna-obronimy-w-samorzadach
      • podjadek57 Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 01.12.15, 20:46
        Trafny artykuł. W mojej okolicy roszczenia objęły szkołę, budynki mieszkalne. O rzut beretem. Wszystko zbudowane po wojnie a niektóre w latach sześćdziesiątych.
        Nie wchodząc w szczegóły mojego życia na stare lata przyjdzie zostać, za przeproszeniem, jebanym lewakiem. Byt określa świadomość, Szanowni.

        https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xft1/t31.0-8/p720x720/12307498_10204836634027986_1773997207677946452_o.jpg
        • grzespelc Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 01.12.15, 23:18
          Witam w klubie, jebany lewaku.
          • oby.watel Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 01.12.15, 23:33
            Teraz wiadomo dlaczego wysmażona przez PO ustawa nie mogła być zgodna z konstytucją. Ukrócić tak intratny interes po prostu się nie godzi. Olanie referendum to był znakomity pomysł. Coraz to lepiej widać z perspektywy czasu. Na szczęście PiS także w tej sprawie palcem nie kiwnie.
    • podjadek57 BIEDNA HANNA GRONKIEWICZ-WALTZ... 06.04.16, 16:44
      ... PATRZY NA REPRYWATYZACJĘ
      www.krytykapolityczna.pl/felietony/20160406/hanna-gronkiewicz-waltz-warszawa-reprywatyzacja
      • oby.watel Re: BIEDNA HANNA GRONKIEWICZ-WALTZ... 06.04.16, 18:25
        Gdybym ja to podlinkował dostałoby mi się za kalanie mniejszego zła. Porażająca lektura.
    • podjadek57 Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 22.04.16, 09:46
      m.warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,106541,19957789,kto-zarobi-na-pl-defilad-ujawniamy-kulisy-reprywatyzacji.html
      • oby.watel Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 22.04.16, 10:42
        warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,34862,19879006,reprywatyzacja-w-warszawie-ujawniamy-nieznane-watki-w-glosnej.html
        O sprawie głośno jest od dawna. Wszyscy wiedzieli o przekrętach. Nikomu nie zależało na ich ukróceniu. Jedynym pomysłem jaki partia opozycyjna ma to apel do p.rezydenta żeby wycofał z Trybunału Konstytucyjnego wysmażonego na kolanie przed wyborami sprzecznego z konstytucją gniota, który ma niby "położyć kres" takim praktykom. Udało się zgrabnie "rozwiązać problem" Komisji Majątkowej", to i ten by się rozwiązało po myśli beneficjentów, tylko na przeszkodzie stanął ten safanduła Komorowski. Jedyna nadzieja w tych, którzy konstytucję mają za nic. Brawo partia opozycyjna!
      • podjadek57 Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 26.04.16, 13:27
        CBA w warszawskim ratuszu. Śledczy sprawdzają reprywatyzację.
        warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,34862,19978097,cba-w-warszawskim-ratuszu-sledczy-sprawdzaja-reprywatyzacje.html
        Jak widać w komciach pod powyższym artykułem, rzecz jest odbierana jako atak PiS na PO
        Czego nie można niestety wykluczyć.
        Kiedy pytano w RDC pana Sasina o ustawę reprywatyzacyjną, robił uniki.
        Po poprzednim artykule w GW o reprywatyzacji padały pytania do pani prezydent HGW kierowane przez "Miasto jest nasze". Co by się odezwała, za przeproszeniem ustosunkowała.
        Reakcji nie było.
        Teraz mamy apel do pana Grzegorza Schetyny:
        warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,34862,19977903,reprywatyzacja-miasto-jest-nasze-prosi-o-interwencje-grzegorza.html
        Na 7 maja zapowiadana jest demonstracja w Warszawie, którą firmuje m.in. PO.
        Mówiąc szczerze pewien dysonans poznawczy, który miałem od pierwszej demonstracji KOD, nadal we mnie pozostaje.
        Jeszcze dodam, niedawno mieliśmy wywiad z panem Bonim, że przypomnę:
        wyborcza.pl/magazyn/1,151484,19853739,michal-boni-bylismy-glusi.html
        Widziałem go jako zaczyn dyskusji o zaniechaniach III RP, który niestety najwięcej tyczył PO (bo m.in. dlatego, że rządziła 8 lat) i co?
        Okienko transferowe zostało otwarte, mamy już przejścia z PO do Nowoczesnej.
        Co słychać w SLD? Czy jeszcze żyją?
        Co w PSL?
        Wydawałoby się, że PiS wyzwoli też jakiś impuls do autorefleksji partyjnej, dokonania rewizji programów (o ile jakieś jeszcze istnieją oprócz stania okoniem przeciw PiS).
        Deklarację "O co walczymy, dokąd zmierzamy" wink powinna mieć każda partia. Na co czekają?
        Tak przy okazji, dowiedziałem się, że ponad 2 miliony Polaków nie ma dostępu do bezpłatnej służby zdrowia. Że jest do dupy to i owszem ale lepsza do dupy niż żadna. Pan minister Konstanty Radziwiłł chce to zmienić. Czy to zmniejszy czy zwiększy poparcie dla PiS?
        Ruszyła Polska Grupa Górnicza, ocalało ok 100 tys. miejsc pracy. Czy to zmniejszy czy zwiększy poparcie dla PiS?
        Jakie można było dopuścić do takich zaniedbań?
        Przepraszam nadal mi się ulewa.
        • oby.watel Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 26.04.16, 18:03
          "Dzika reprywatyzacja: gdzie jest Hanna Gronkiewicz-Waltz?" - pyta Partia Razem. PiS i Miasto Jest Nasze piszą listy otwarte w tej sprawie. Będzie zawiadomienie do CBA.

          W piątek opisaliśmy kulisy zwrotu działki na pl. Defilad (dawny adres: Chmielna 70) przeznaczonej w planie miejscowym pod biurowiec wyższy od Pałacu Kultury. Jej wartość sięga dziś 160 mln zł. Autorem sukcesu jest mecenas Robert Nowaczyk, pełnomocnik spadkobierców.

          Przejęcie działki przy Chmielnej

          Do reprywatyzacji doszło, choć podczas wojny nieruchomość należała do obywatela Danii. To jedno z państw, które otrzymały odszkodowania za nacjonalizację majątków. Według Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Ministerstwa Finansów to zamykało temat po stronie polskiej. Cudzoziemcy mieli roszczenia do macierzystych rządów.

          Dziś działka przy Chmielnej należy do współpracownika mecenasa Nowaczyka, siostry mecenasa zatrudnionej w Ministerstwie Sprawiedliwości oraz prawnika z władz Okręgowej Rady Adwokackiej. Wszyscy skupili prawa do Chmielnej, gdy zwrot był już przesądzony. Potem za zgodą prezydent Gronkiewicz-Waltz powiększyli parcelę do 2,5 tys. m kw. Kupili od miasta (bez przetargu) kilka małych sąsiednich działek. Pod decyzją o zwrocie podpisał się były wicedyrektor Biura Gospodarki Nieruchomościami (BGN) Jakub Rudnicki.

          Z mecenasem Nowaczykiem łączyły go interesy w Kościelisku, gdzie zainwestowali w część reprywatyzowanej nieruchomości ośrodka Salamandra. Rudnicki przejął też budynek z lokatorami na Mokotowie, dzięki roszczeniom, które kupili jego rodzice.

          Razem: Śmieszne tłumaczenia

          "To kolejna informacja o nieprawidłowościach w BGN. W tym kontekście śmiesznie brzmią słowa dyrektora Biura Marcina Bajki, który tłumaczył w czwartek na Radzie Miasta, że wszystkie zwroty przebiegają zgodnie z procedurami. Władze miasta od lat zachowują się tak, jakby problemu nie było" - ocenia Partia Razem. Apeluje do prezydent o stanowisko w sprawie dzikiej reprywatyzacji.

          W czwartek radni debatowali o problemie. PiS, SLD, stowarzyszenie Miasto Jest Nasze (MJN) i radny Piotr Guział zaproponowali PO stanowisko: "To proces nietransparentny, bez należytej dbałości o interes publiczny i bez niezbędnej kontroli społecznej". Za przykład posłużyły im roszczenia do boiska przy Foksal. Rada Warszawy gwarantowała, że spłaci posiadacza praw do Foksal działkami na pl. Defilad i przy pomniku Kopernika. Ratusz wstrzymał zwrot w ostatniej chwili. Tu też powodem były powojenne odszkodowania wypłacone przez Polskę.

          "Sposób i mechanizmy obsługi roszczeń (...) powinny być przedmiotem wnikliwej kontroli organów władzy państwowej, jak również odpowiednich służb" - proponowali radni.

          PiS wystosuje list

          Stanowisko utrąciła PO, w zamian uchwaliła apel do prezydenta Andrzeja Dudy, by wycofał z Trybunału Konstytucyjnego tzw. małą ustawę reprywatyzacyjną. Odesłał ją do TK prezydent Bronisław Komorowski.

          - Ciągle wychodzą na jaw nowe przypadki dyskusyjnych zwrotów majątku miasta. Klub PiS wystosuje list do prezydent Warszawy, w którym oczekuje wyjaśnień sytuacji z pl. Defilad i kilku innych śródmiejskich adresów - zapowiada Dariusz Figura, wiceszef klubu radnych PiS.

          - Uzupełnimy niedawny wniosek do CBA w sprawie Foksal o kontrolę zwrotu na pl. Defilad - mówi radny Jan Śpiewak, lider MJN. - Piszemy też list do Grzegorza Schetyny, bo wygląda na to, że warszawska Platforma nie jest w stanie sobie sama poradzić. Co na to PO? - Jeśli prawo zostało złamane, winni powinni być ukarani - wyjaśnia Jarosław Szostakowski, lider klubu PO.

          Wiceprezydent Jarosław Jóźwiak zapowiedział kontrolę. Wczoraj nie odpowiadał na telefony i maile.

          Tyle Gazeta. Gdy swego czasu pisałem, że PO robi wszystko, by ułatwić PiS-owi wygranie wyborów byłem odsądzany od czci i wiary. A co dziś ma do zaproponowania Schetyna? Żeby p. podPiS wycofał z trybunału gniota, którego tam skierował Komorowski. Dlaczego trzeba wycofać? Bo gniot, jak to gniot, jest niezgodny z konstytucją. A PO też chce wprowadzać sprzeczne z konstytucją równie dobre dobre zmiany.
    • podjadek57 Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 23.04.16, 18:44
      forsal.pl/artykuly/931633,przekrety-prawne-reprywatyzacja-tasmociag-reprywatyzacyjny.html
      • oby.watel Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 23.04.16, 22:40
        Trzecia władza. Nasza nadzieja na praworządność.
    • podjadek57 Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 02.07.16, 14:53
      www.facebook.com/janekspiewak/posts/10153552314421533
      • oby.watel Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 02.07.16, 15:02
        Jak się zwykłe oszustwo nazwie reprywatyzacją, to można wykręcić kota ogonem i straszyć ciemnego luda od razu i reprywatyzacją, i prywatyzacją. A to taka sama reprywatyzacja jak audyt czy naprawa Trybunału Konstytucyjnego.
    • podjadek57 Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 12.07.16, 22:55
      Mam smutne przypuszczenie: Hanna Gronkiewicz-Waltz nie mówi nam prawdy. Prezydent Warszawy, ilekroć ktoś ją spyta o aferę reprywatyzacyjną związaną z działką przy Pałacu Kultury, odpowiada: "Zależy mi na wyjaśnieniu wszelkich wątpliwości". Ale fakty zwyczajnie temu przeczą.
      warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,34862,20385482,reprywatyzacja-w-warszawie-na-czym-tak-naprawde-zalezy-hannie.html

      Jest też równie dobra wiadomość:
      Pani prezydent HGW godnie reprezentowała KOD w Chicago.
      www.ruchkod.pl/weekend-wolnosci-w-chicago/
    • podjadek57 Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 02.08.16, 10:08
      Ciąg dalszy o wyższości świętego prawa własności nad człowiekiem:

      Nieznana skala krzywd lokatorów

      I wreszcie najbardziej wrażliwa kwestia - sytuacja lokatorów. Ich krzywdy to biała plama "białej księgi". Nie dowiemy się z niej, ilu lokatorów "przejęli" prywatni właściciele. Od lat pytamy o to ratusz, ale dostajemy tylko szacunki. Ostatnie mówiły o ok. 10 tys. warszawiaków w zreprywatyzowanych kamienicach. Z odpowiedzi Śródmieścia na interpelację jednego z radnych wynika, że tylko w tej dzielnicy od 2005 r. o losie 4,3 tys. rodzin decydują właściciele, którzy przejęli kamienice.

      Co się z takimi lokatorami dzieje? Z "białej księgi" dowiadujemy się, że miasto pomogło w ostatnich latach ponad 3 tys. gospodarstw domowych z budynków zreprywatyzowanych. Komitet Obrony Lokatorów twierdzi, że to kpina: do tej pomocy wliczono m.in. mieszkania socjalne, które miasto musiało zapewnić z powodu wyroków o eksmisjach (ok. 1,4 tys. spraw).

      "W raporcie czytamy o zwrocie 2424 nieruchomości, jednak nie wiemy, ile gospodarstw domowych zostało tym dotkniętych. Zwykle w kamienicy mieszka od kilkunastu do kilkudziesięciu rodzin (rzadko mniej niż 10). Na tej podstawie możemy tylko szacować, jak mały procent osób dotkniętych reprywatyzacją dostał jakąkolwiek pomoc, może nawet nie 10 proc. Co gorsza, raport jako pomoc lokatorom traktuje eksmisję z lokali pełnowartościowych do socjalnych!" - krytykuje KOL na swojej stronie internetowej.


      m.warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,106541,20474727,reprywatyzacja-w-warszawie-biala-ksiega-z-biala-plama-analiza.html
      • oby.watel Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 02.08.16, 11:39
        Dzięki bogu urzędy czuwają i krzywdy lokatorom uczynić nie pozwolą.
        ______________________________________________________________________________

        Generalny inspektor danych osobowych odbiera spółdzielniom prawo informowania członków o niepłacących czynszu lokatorach. Twierdzi, że wywieszanie na klatkach schodowych list dłużników jest nielegalne.

        Takie listy to jeden z ostatnich sposobów na niesolidnych lokatorów. Potem zostaje tylko eksmisja, ale tej spółdzielnie unikają, bo procedura jest długa i czasochłonna. Dlatego wolą wieszać na klatkach schodowych informacje o długach. Podają imię i nazwisko lokatora, numer mieszkania, czasami kwotę zadłużenia. Ale postępując tak, narażają się na poważne konsekwencje. Według GiODO to nieuprawnione udzielenie informacji. Grozi za to w najlepszym przypadku grzywna, w najgorszym - kara ograniczenia wolności, a nawet dwa lata więzienia.

        - W przepisach nie ma żadnych podstaw' do tego, by takie dane o lokatorach były podawane do wiadomości publicznej - przekonuje Wojciech Wiewiórowski, generalny inspektor ochrony danych osobowych. Dodaje, że takie informacje mogą być zamieszczane jedynie w' rejestrze spółdzielni. Wtedy dostęp do nich mają tylko osoby uprawnione, czyli członkowie spółdzielni.

        Sposobem przymuszenia opornych lokatorów do płacenia czynszu jest także zgłoszenie ich na czarną listę do Biura Informacji Gospodarczej. Minimalna kwota zaległego czynszu musi wynosić 200 zł.
        ______________________________________________________________________________

        Oszukujesz? Kradniesz? Nie płacisz? Nie szkodzi. Właściwy organ państwa weźmie cię pod swoje troskliwe skrzydło. A jeśli jesteś uczciwy i płacisz w terminie, to sąd ściągnie z ciebie nieistniejące długi, a komornik zlicytuje majątek. I nie będziesz inicjałem. Pełną anonimowość władza rezerwuje bowiem tylko dla bandytów.
    • podjadek57 Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 08.08.16, 10:13
      Opis qrestwa ciąg dalszy.
      Długów nie ma są roszczenia.
      prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/965569,jest-reprywatyzacja-musicie-sie-wynosic.html
      • oby.watel Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 08.08.16, 10:53
        Jeśli można zajumać pieniądze pracowników zgromadzone w OFE, to nie można przeszkadzać przestępcom w przestępczym procederze. To przecież niezawisłe sądy w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej zatwierdzały bezprawie. Proceder kwitł latami, ale dopiero jak mniejsze zło już nie rządzi nagle stał się problemem. Dlaczego? Bo trzeba go rozwiązać tak, jak rozwiązano problem Komisji Majątkowej - sankcjonując bezprawie.
    • podjadek57 Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 20.08.16, 08:58
      wyborcza.pl/magazyn/1,124059,20572140,uklad-warszawski-czy-reprywatyzacja-w-stolicy-zatrzesie-polska.html

      Parę refleksji.
      Szacunek, że Wyborcza nie odpuszcza, chociaż jest to teraz woda na młyn PiS.
      Z drugiej strony PiS i jego wódz mieli to w dupie.
      Jak też widać prawackie media są za chude w uszach aby taki temat podjąć.
      No chyba, że znajdą wątek żydowski. Właśnie, moi prawi znajomi straszyli, że przyjdą Żydzi i nam odbiorą.
      Jak widać w sprawę zamieszani są prawnicy i to z najwyższej półki. Ciekawe co na to palestra?
      Szacunek dla ruchów miejskich i lewactwa, które nie odpuściły tematu.
      Obawiam się, że jak za "wymierzenie sprawiedliwości" zabierze się obecna władza, nie będzie miało wiele wspólnego z praworządnością.
      Jeżeli nawet proceder zostanie przerwany a winni ukarani, wiele ludzkiej krzywdy nic nie powetuje a Jolancie Brzeskiej życia nie przywróci.
      Nie wspominając o demolce w tzw. "tkance miejskiej".
      Jeszcze jedno
      m.warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,106541,19698576,nie-da-sie-plonac-i-nie-krzyczec-z-bolu-piec-lat-od-smierci.html

      Chciałbym wierzyć, że nieznalezienie morderców nie wynikało celowych oddziaływań na prowadzących śledztwo.
      • oby.watel Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 20.08.16, 11:07
        Nadarza się doskonała okazja, żeby uderzyć i w PO i w władze Warszawy. Czemu jej nie wykorzystać? Zwłaszcza teraz, gdy winny nie jest ten, kto ponosi winę, ale ten, kogo wskaże nadprokurator.

        O przekrętach w stolycy pisano od dawna. Nikt w tej sprawie nie kiwnął palcem i nawet morderstwo udało się zamieść pod dywan, co wdzięczni Warszawiacy docenili pozostawiając parafiankę na stanowisku, dzięki czemu teraz dowiedzieli się, że in vitro to nieskuteczna metoda, na dodatek nie zatwierdzona przez biskupów.

        Od początku w proceder zamieszani są prawnicy. Przecież te szwindle legalizują sądy. Dla których nie stanowiła problemu nawet zmiana nazwiska, by było takie samo jak właściciela. Pełnomocnik nie znający adresu tego, kogo reprezentował też nie wzbudzał żadnych podejrzeń.
        • podjadek57 Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 20.08.16, 11:40
          Jak wiadomo złodziejstwo zwane reprywatyzacją miało miejsce jedynie w Warszawie i in vitro jest nieskuteczne jedynie w Warszawie.
          I gdzie indziej nie rządzą parafianki i parafianie. Taka osobliwość.
          • oby.watel Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 20.08.16, 19:55
            I co z tej obserwacji wynika? Gdzie indziej in vitro jest refundowane i gdzie indziej dzikiej reprywatyzacji na taką skalę nie było, choć szwindle zdarzały się w całej Polsce. Po prostu dekret Bieruta, który jest podstawą roszczeń obowiązywał tylko w Warszawie.

            Podobno w Wyborczej ukazał się artykuł na ten temat. Czytałeś?
            • podjadek57 Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 21.08.16, 21:56
              Na ten temat Wyborcza sporo pisałał nie wszystko przeczytałem.
              • oby.watel Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 21.08.16, 23:31
                Nie pytałem o wszystko, tylko o artykuł z ostatniej soboty, który wywołał spore poruszenie. Mnie on umknął.
      • grzespelc Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 20.08.16, 20:30
        Przepraszam, a dlaczegóż to jakiś lokalny problem miałby zatrząść Polską??
        • oby.watel Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 21.08.16, 00:08
          Przepraszam, a dlaczegóż to do jakiejś lokalnej kopalni dokłada cała Polska?
          • grzespelc Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 21.08.16, 21:43
            Cała? Nie pisz bzdur.
            • oby.watel Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 21.08.16, 23:34
              Na budżet państwa nie składa się cała Polska? Oświeć mnie, żebym więcej bzdur nie pisał.
              • grzespelc Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 22.08.16, 13:46
                A kopalnie były ratowane z budżetu?? No ciekawe....
                • oby.watel Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 22.08.16, 14:16
                  Bardzo ciekawe. Rząd mówi, że podatnicy dopłacają, ale co rząd może wiedzieć, prawda?

                  Pełnomocnik rządu ds. restrukturyzacji tego sektora Wojciech Kowalczyk poinformował, że średnio do każdej tony węgla dopłacamy 34 zł.

                  Bez obrazy, ale rozmowa z Tobą przypomina rozmowę z najgłupszym członkiem PiS-u, który nawet na rżnięcie głupa jest za głupi. Wystarczy napisać 'kopalnia' czy 'górnik', żebyś się uruchomił i zaczął albo pleść duby smalone albo udawać zdziwionego. Płacą Ci chociaż za to?

                  W 2007 roku Sejm uchwalił przepisy, na podstawie których kopalniom odroczono spłatę długów wobec ZUS na 8 lat. Przez osiem lat długi wobec ZUS nie zostały spłacone. Więc uchwalono kolejną ustawę, która odracza spłatę składek ZUS na kolejne lata. Napisz, że to nie jest ani forma dotacji, ani wsparcia i że Twoja firma też może nie płacić ZUZ-u przez lata.
                  • grzespelc Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 22.08.16, 19:30
                    Ok, o tym nie wiedziałem. Wiedziałem o tym, że długi KW ma spłacić Węglokoks, który ją przejął. właściwie nie wiem, skąd weźmie, ale na razie płacą za to głównie przedsiębiorstwa, które nie dostają należności.
        • podjadek57 Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 21.08.16, 22:01
          Nie wiem dlaczego, może tylko, że pani prezydent HGW jest vice przewodn. PO? A z kolei póki co PO jest największą partią opozycyiną. Wiesz wizerunek i takie tam...
          • grzespelc Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 22.08.16, 13:48
            Wiesz, dla ludzi spoza Warszawy to mniej więcej tak samo ważne, jak proces ws. spółki Giesche. Nie wiem, czy o nim w ogóle słyszałeś.
    • oby.watel Gronkiewicz-Waltz do dymisji? 23.08.16, 00:12
      Audycja na ten temat z taka szokującą propozycją.
    • podjadek57 Kozik czyli Majcherek 25.08.16, 21:10
      Nie ma co, teraz grubo:
      Skandalem jest, że ponad 25 lat po upadku komunizmu prawa własności do wielu nieruchomości są wciąż nieuregulowane, gdy wiele budynków niszczeje, a grunty budowlane się marnują
      Niepamiętający PRL młodzi lewicowi doktrynerzy uważają, że zamieszkiwanie w cudzym domu przez 50 lat za półdarmo jest sprawiedliwe, natomiast za skandal uznają domaganie się przez właścicieli od lokatorów zapłaty realnego czynszu lub wyprowadzenia się. Są też przekonani, że lepiej, aby tereny budowlane w miastach stały puste, niż miały trafić w niepowołane ręce. Dlatego nagłaśniają aferę reprywatyzacyjną w Warszawie. Ale problem dotyczy niemal wszystkich polskich miast, oszpeconych stojącymi w śródmieściach zapuszczonymi kamienicami i niezagospodarowanymi działkami budowlanymi.

      wyborcza.pl/1,75968,20593625,odzyskac-miasto-o-reprywatyzacji.html---
      W odpowiedzi pan Orliński z FB:
      Czuję się intelektualnie bezradny wobec tekstu Janusza A. Majcherka o aferze reprywatyzacyjnej. Wobec jego wizji zachodnioeuropejskich miast, które odbudowano po wojnie "bez nacjonalizacji (...) przy zachowaniu praw własności i stosunków rynkowych", mogę tylko wkleić biogram lorda Morrisona. W rządzie premiera Attlee formalnie był wicepremierem, ale tak naprawdę był ministrem nacjonalizacji. Labour Party po 1945 znacjonalizowała infrastrukturę, energetykę, finanse, przemysł ciężki. To było potrzebne do odbudowy kraju. Potem to wszystko prywatyzowano, z wyjątkiem NHS - na to nawet Thatcher się nie odważyła (pani Tereso, pani się nie boi, całe City za panią murem stoi).
      Jeśli ktoś twierdzi, że Londyn, Hamburg czy Berlin Zachodni odbudowała po 1945 niewidzialna ręka rynku... nie sposób z tym polemizować. To jak twierdzenie, że Księżyc jest zrobiony z zielonego sera. Pokaż takiemu księżycowy kamień to powie, że to fałszerstwo lewackiej propagandy.

      www.facebook.com/wojciech.orlinski.5/posts/1035622446555892
      ----
      Jako mój komentarz niejakiego p.Majcherka:
      Spotyka się po latach 2 kolesi, jeden szarak, drugi jakby go Diabollo nazwał, tłusta szuja. Idą na wódkę. Po paru lufach szarak pyta:
      - Czy to prawda, że pierwszy milion należy ukraść?
      Tłusta szuja odpowiada:
      - Powiem ci w tajemnicy - drugi też.
      • oby.watel Re: Kozik czyli Majcherek 26.08.16, 19:24
        Nareszcie Gronkiewicz-Waltz wyszła i zagrzmiała. Zwolni dyscyplinarnie urzędników odpowiedzialnych za reprywatyzację i zlikwiduje Biuro Gospodarki Nieruchomościami. No i oczywiście powoła specjalna komisje, która zbada to, o czym prasa trąbi od lat. To się nazywa błyskawiczna reakcja. Ale można p. prezydent zrozumieć. Wolała nie czekać na zarząd komisaryczny.
    • podjadek57 Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 01.09.16, 22:31
      Przepraszam, wrzucam tu co by nie zaginęło
      16 minut temu
      Ikonowicz przypomina historie mieszkańców, którzy przychodzą do jego Kancelarii z powodu zagrożenia eksmisją. - Dużo ludzi nie dożyło. Do nas już nie przychodzą ludzie, bardzo często po ratunek przychodzą całe kamienice. Jednego razu przyszło 16 osób z kamienicy na Grochowskiej. Za tydzień przyszła jedna osoba mniej, bo jeden człowiek nie wytrzymał, umarł ze zgryzoty - mówi.
      - Pani mi się kojarzy z królową śniegu. Pani nie ma serca. Ale są krzywdy, które jeszcze może pani naprawić. Bo na tej sali mówi się o karaniu, prokuraturze, zemście. Ale nie mówi się o wymiarze ludzkim: sprawiedliwości i ofiarach. A ja tu przyszedłem w sprawie ofiar. Pani rodzina na tej reprywatyzacji chyba nieźle wyszła. Co tam pięć baniek w tą, pięć w tamtą. To są bogaci ludzie, o takich pieniądzach nie rozmawiają... Otóż skoro pani rodzina się tak wzbogaciła, to ja się zastanawiam, na co pani jeszcze czeka, żeby najpierw pójść do lokatorów kamienicy przy Noakowskiego 16 i najpierw ich przeprosić... Może pani wykaże inicjatywę i pozna tych anonimowych ludzi, którzy zostali skrzywdzeni w tym procesie reprywatyzacji, którego pani jest beneficjentką? I może, nie czekając na ustawę, po prostu z własnej kieszeni, pani tym ludziom tę sytuację wynagrodzi? Bo tak kieszeń została wypełniona wdowimi grosikami, a to nieładnie - zwrócił się do prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz.
      17 minut temu
      Czas na wypowiedź Piotra Ikonowicza (Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej). - Ponad 5 godzin mieliśmy nieprzyjemność słuchać żałosnych wykrętów. mieliśmy nieprzyjemność słuchać wzajemnych połajanek i przejawów bezlitosnej walki o władzę. Lokatorzy byli zaledwie pretekstem, aby się w ratuszu ekipa zmieniła. A nas to nic nie obchodzi, nas obchodzą ludzie. Przyszliśmy tu po uczestnictwo. To symboliczny wymiar tej sytuacji, że my tłoczyliśmy się jak bydło na galerii, a tu były puste alejki, żeby radni swobodnie mogli chodzić i tak przetrzymaliście nas państwo przez pół dnia - zaczyna
      • podjadek57 Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 01.09.16, 22:36
        - Skoro pani rzuca na pożarcie swoich ścisłych i wiernych współpracowników, to pani też zaczyna docierać do głowy, że coś było głęboko nie ok w tym, że oddawano budynki z lokatorami, a nagle jakaś uprzywilejowana grupa, która nie kiwnęła palcem, żeby te budynki wybudować, gwałtownie się wzbogaciła. A tysiące mieszkańców gwałtownie zubożały. My jesteśmy oczywiście przeciwnikami reprywatyzacji jakiejkolwiek - kontynuuje Ikonowicz.
        przed chwilą
        - Składam wniosek o zaniechanie eksmisji na bruk, która dotknęła mieszkańców wielu reprywatyzowanych budynków. Polskie prawo wciąż dopuszcza się stosowania skrajnie barbarzyńskiej eksmisji na bruk. Ustawa o ochronie praw zwierzą zabrania wyrzucania na ulicę psa lub kota. Natomiast człowieka wciąż można wyrzucić jak niepotrzebny przedmiot - mówi Mirosława Pulkowska z Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej.
        • grzespelc Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 02.09.16, 00:05
          Przecież ten proceder trwa 25 lat, nie rozumiem, dlaczego akurat Pigi ma tu być najbardziej winna.
          • podjadek57 Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 02.09.16, 16:40
            Też nie rozumiem. Czepiają się kobiety.
        • oby.watel Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 02.09.16, 09:28
          Ten proceder trwa 25 lat. A w dziesiątym roku kadencji prezydent Warszawy, najwidoczniej pod wpływem ducha świętego, odzyskała w cudowny sposób wzrok i dostrzegła problem. Warto było olać referendum, żeby ten cud zobaczyć. Warto wybrać ją na kolejne kadencje, może nawet sprawę załatwi tak, jak udało się załatwić Warszawiakom sprawę in vitro. Na szczęście jest niezłomna niczym żołnierze niezłomni i nie poda się do dymisji. Nie z tak błahego powodu.
          • podjadek57 Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 02.09.16, 17:13
            W kwestii referendum - spirytus movens pan Guział okazał się być osobnikiem nieszczególnym i tak ma (podczas wczorajszej Rady jedynie zaatakował panią prezydent HGW), ruchy miejskie były słabe, lewicy partyjnej, nie było natomiast PiS ochoczo wsparł referendum.
            Przy okazji, znany z blogów TOK FM, pan Sławomir Potapowicz, który zdążył zaliczyć SD, PO, ugrupowanie pana Guziała teraz jest zastępcą Sekretarza Generalnego i sekretarzem Regionu Warszawskiego Nowoczesnej Ryszarda Petru. Brawo .N !!!
            Potem były wybory, w których nie było niezależnego kandydata mającego szersze wsparcie. Nieźle prezentowała się pani Joanna Elber kandydatka Zielonych ale nawet oni słabo ją wspierali (nie wiem dlaczego). Ja głosowałem na panią Agatę Nosal-Ikonowicz (Ruch Sprawiedliwości Społecznej) wiedząc, że nie wygra ale żeby dać wsparcie.
            Stąd jest to co jest.
            Obecnie trudno orzec, czy z ruchów lokatorskich, miejskich (mniejszych i większych) i Razem wyłoniona zostanie wspólna kandydatura.
            Trudno też orzec czy taka wspólna osoba mając, nie bójmy się tego powiedzieć, lewicowe poglądy znajdzie szersze poparcie.
            Ponadto teraz PiS nie chce wcześniejszych wyborów w Wawie. Nie ma dobrego kandydata więc (pewnie) woli rozgrywać reprywatyzację i panią HGW dłużej co by mieć "przełożenie" na całą Polskę.
            Więc pożywiom uwidim.
            • oby.watel Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 02.09.16, 21:05
              Więc to nie krytyka p. prezydent i PO toruje PiS-owi drogę do władzy, prawda? Polecam dzisiejszą rozmowę w Tok. Uważam, że p. Śpiewak ma rację. A p. Żakowski znowu popłynął.
    • podjadek57 Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 04.09.16, 00:29
      Poniżej "Cud nad Wisłą" czyli jak się leci ze społeczeństwem w ptaszka:

      Koniec ze zwrotami kamienic zamieszkanych przez lokatorów komunalnych. Nie będzie już też handlu roszczeniami do nieruchomości przejętych dekretem Bieruta - PO złożyła w Sejmie projekt ustawy reprywatyzacyjnej dla Warszawy.
      Władze krajowe Platformy Obywatelskiej postawiły na polityczną ofensywę. Dzień po sesji Rady Warszawy, na której Hanna Gronkiewicz-Waltz tłumaczyła się z nieprawidłowości przy reprywatyzacji, jej partia złożyła projekt ustawy o gruntach warszawskich.

      W ratuszu dowiedzieli się z Twittera

      Do Sejmu przyszli szef klubu PO Sławomir Neumann oraz posłowie Andrzej Halicki i Marcin Kierwiński. Ale na miejscu nie było najbardziej zainteresowanej, czyli prezydent Warszawy. Jej współpracownicy dowiedzieli się o konferencji prasowej posłów z Twittera rzecznika klubu PO Jana Grabca. Jeden z urzędników tłumaczył, że posłowie realizowali po prostu... wcześniejsze ustalenia. Według nich Hanna Gronkiewicz-Waltz miała rozwiązać Biuro Gospodarki Nieruchomościami i zdymisjonować trzech urzędników BGN (chodzi o nieuprawniony zwrot działki przy Pałacu Kultury), klub PO zaś miał złożyć do Sejmu projekt ustawy reprywatyzacyjnej. Niespodzianką był dla ratusza ekspresowy termin działania posłów.

      - Projekt zakłada maksymalną ochronę lokatorów i likwidację handlu roszczeniami. Jako przykład posłużyły nam zapisy ustawy o mieniu zabużańskim. Tak jak w niej o majątek mogą się starać tylko dawni właściciele albo ich spadkobiercy. Ten przepis był badany w Trybunale Konstytucyjnym, został uznany za zgodny z ustawą zasadniczą - tłumaczy pomysł na zakończenie handlu roszczeniami Marcin Kierwiński.

      Skąd projekt ustawy? Poseł Andrzej Halicki mówi, że jego założenia powstały już w 2008 r., a sama ustawa była gotowa w 2013 r. Do prac w Sejmie nie doszło wtedy przez opór kierownictwa partii, które uznało, że budżetu państwa nie stać na przeprowadzenie reprywatyzacji.

      - Nasza inicjatywa była odbierana jako próba wystąpienia przeciwko rządowi. Uważam, że Platforma zrobiła wtedy błąd - mówi Halicki.

      Nie będzie doraźnej komisji ds. reprywatyzacji. Burzliwe obrady Rady Warszawy
      Czytaj więcej

      Urzędnicy nie przestrzegali prawa

      Posłowie w piątek złożyli projekt do marszałka Sejmu. Teraz losy ustawy zależą od Prawa i Sprawiedliwości.

      W Sejmie Halicki apelował do prezesa Jarosława Kaczyńskiego: - Musimy rozwiązać ten problem ponad podziałami. By nie ułatwiać pracy tym cwaniakom, którzy żerują na braku ustawy.

      - Uważamy, że sprawę reprywatyzacji należy rozwiązać ustawowo, przyjrzymy się projektowi PO - odpowiada poseł Jacek Sasin (PiS). Ale ocenia, że Platforma zrobiła ten ruch z powodów politycznych, by ratować Hannę Gronkiewicz-Waltz i poprawić notowania partii. - Nie wolno wiązać tematu braku ustawy z tym, co odbywało się w stołecznym ratuszu - podkreśla Sasin. - Problem dzikiej reprywatyzacji polega na tym, że urzędnicy nie przestrzegali obowiązującego prawa. Kwestia samej ustawy jest ważna, ale w tym wypadku drugorzędna.
      warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,34862,20637696,przyspieszaja-z-reprywatyzacja-projekt-ustawy-zlozony.html


      Całe szczęście, że jest to sprawa lokalna niemająca związku z polityką krajową.
      • oby.watel Re: A życie sobie płynie jak gdyby nigdy nic... 04.09.16, 09:50
        Kluczowy akapit:
        »Skąd projekt ustawy? Poseł Andrzej Halicki mówi, że jego założenia powstały już w 2008 r., a sama ustawa była gotowa w 2013 r. Do prac w Sejmie nie doszło wtedy przez opór kierownictwa partii, które uznało, że budżetu państwa nie stać na przeprowadzenie reprywatyzacji.«

        Tak. Teraz już można złożyć projekt, który nie tylko rozwiąże problem reprywatyzacji, ale i pogrąży finanse państwa. W końcu partia opozycyjna odpowiada tylko za swoje notowania. Na tym polega propaństwowa odpowiedzialność.

        Jeśli komuś się wydaje, że rządzona przez partię rządzącą i prezesa Polska z taką opozycją ma jakiekolwiek szanse, to ma całkowitą rację - wydaje mu się. Nawet gdyby PiS jak w 2017 roku zrezygnował z władzy nie ma go kim zastąpić...
    • oby.watel Prezydent Warszawy nie zamierza ustać 04.09.16, 14:58
      Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz stwierdziła, iż nie zamierza ustać w dochodzeniu do prawdy i pełnym wyjaśnieniu warszawskiej reprywatyzacji. Od in vitro odeszła, to przynajmniej do prawdy dojdzie. Cała Polska zazdrości Wałszawie takiej płezydnet.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka