uff.o
27.02.16, 15:18
zważywszy że Kaczka na sejmowej ambonie jeszcze niedawno krzyczał proroczo, że wraz z uchodźcami ze Świętej Ziemi, i Syryjskiej, jakby nie było, Góry Horeb, na której Mojżesz odbierał Dekalog, a Jezus miał słynne Kazanie, tudzież Krzak Gorejący gorzał (choć niektórzy twierdzą iż była to PISdy poświata jedynie...), krzyczał, że zbliżają się pasożyty, zarazy, krwiopijce, itd., to może nasz wieszcz maleńki przeczuł tu swoją głęboką, choć pomroczoną pra-intuicją skąd idzie na niego Bicz Boży... Bożego...Miłosierdzia, który zrobi z niego, w końcu... potulnego Karzełka? Skoro tak bardzo w mądrości swej nieświadomości o to biedaczek zabiega. I, proszę, oto już bez uchodźców, zbliża się mały wirusek Zika, Karzełek nad Karzełkami, protoplasta każdego karzełka, zdolny zdetronizować każdego większego od siebie Karzełka. A jakimi reperkusjami grozi ta sytuacja? Jeśli Zikuś będzie się rozprzestrzeniał faktycznie, jak mówią, poprzez seksualne współżycie, bardziej niż poprzez innego....swojskiego karzełka-krwiopijcę, (pierdoloną samicę), czy przypadkiem nie padnie jak długi program 500 złociszków na kato-łebka, rozpłodzenie polskiego mikro-głowego Katolibanu? Strach blady padnie na zabobonne kato-maciory, i kato-samce, że im maleńko-głowe będą się rodzić polskie PIStwory. In vitro wróci do łask, tylko z kościelnym kropidłem, a kasa 500 złociszków pójdzie na nagradzanie tych którzy dadzą się wykastrować na Amen w Pacierzu Mózgowym. No a uchodźcy i imigranci? Cóż, wszystkie Kaczki Maciory i Klempy, wraz z baranami, osłami i psami będą na granicy pod gołym niebem koczować, by z chrześcijańską pokorną miłością, chlebkiem i solą przyjmować, migrantów, uchodźców, jak Zbawicieli społeczeństwa chorego na starcze wymarcie.