Dodaj do ulubionych

Coś optymistycznego

28.09.20, 07:45
wyborcza.pl/magazyn/7,124059,26336786,to-zludzenie-ze-trump-tryumfuje-amerykanska-prawica.html#S.main_topic-K.P-B.3-L.3.glowka
Maciej Jarkowiec

To złudzenie, że Trump tryumfuje. Amerykańska prawica przegrywa wszystkie wojny o symbole

Sąd Najwyższy, choć to konserwatyści mają w nim większość, umocnił niedawno ochronę osób transpłciowych.

Agata Bielik-Robson, zabierając głos w debacie o Margot, pisze, że lewica nie ma szans narzucić społeczeństwu własnego języka w sprawach LGBT+. Powołuje się na przykład amerykański. „Lewica jest [w USA] skazana na to, by wojnę [kulturową] przegrać w skali masowej: może ją wygrać w wielkomiejskich bańkach, uniwersyteckich kampusach oraz mediach, ale nie przekona do siebie większościowego elektoratu”.

Bo to prawica „wygrywa w Stanach wszystkie wybory”.

Nie wiem, skąd publicystka bierze dane. Jeszcze cztery lata temu prezydentem był Barack Obama, który dwukrotnie wygrywał z dużą przewagą. Jego decyzjami iluminowano Biały Dom na tęczowo, rozszerzano prawa osób LGBT+ w miejscach pracy, w armii, w szkołach.

Dwa lata temu w wyborach do Kongresu Demokraci odnieśli największe zwycięstwo w historii – uzyskali 9 mln głosów więcej od Republikanów. Na Kapitol wprowadziła się grupa postępowych polityczek i polityków, w tym kilka osób nieheteronormatywnych.

Demokraci trzymają się mocno
Owszem, Republikanie trzymają się mocno w wielu stanach, dzierżą minimalną przewagę w Senacie i mają Trumpa w Białym Domu. Ale wynika to głównie z tego, jak skonstruowany jest system polityczny, a nie z tego, że lewica przegrywa wojnę o duszę narodu. Trump głosowanie powszechne przegrał, wybrali go elektorzy. Podobnie Senat – gdyby nie zasada dwóch foteli senackich na każdy stan bez względu na rozmiar jego populacji, byłby demokratyczny, nie republikański. Ponadto Republikanie od kilku dekad realizują strategię, która ma rekompensować to, że ich elektorat się kurczy. Maksymalnie angażują partię w stanowe wybory – tak aby przejmować władzę w terenie. Później forsują w stanowych parlamentach ustawy o nowych granicach okręgów wyborczych. Za pomocą algorytmów w wielu stanach stłoczyli demokratycznych wyborców w przedziwnie wyrysowanych jednomandatowych okręgach, tworząc więcej (choć mało zaludnionych) okręgów republikańskich. Ta strategia – zwana gerrymandering – powoduje, że Republikanie w wyborach do Kongresu zdobywają mniej głosów, ale więcej mandatów.

Mimo to przegrywają. Na początku lat 90. Pat Buchanan wołał: „Sprzeciwiamy się niemoralnej idei, że pary gejowskie i lesbijskie mają takie same prawa jak małżeństwa kobiet i mężczyzn. W naszym kraju trwa wojna kulturowa, która zdecyduje o tym, jakim będziemy narodem. To wojna o duszę Ameryki”. Gdy w 2015 r. Sąd Najwyższy przyznał homoseksualistom prawo do małżeństwa, żaden z prominentnych republikanów nie protestował, bo większość społeczeństwa dawno wyleczyła się z homofobii. Akceptację dla małżeństw jednopłciowych wyraża 65 proc. Amerykanów.

Zmiana zaczyna się, gdy ludzie mają dość
Od kilku lat Trump rozpala stare fronty wojen kulturowych. Ale czy prawica je wygrywa? Fakt, w niektórych rządzonych przez konserwatystów stanach ogranicza się dostęp do aborcji. Lecz na poziomie federalnym pozostaje w pełni legalna. Sąd Najwyższy, choć to konserwatyści mają w nim większość, umocnił niedawno ochronę osób transpłciowych. Największa organizacja skautów zdecydowała, że zacznie przyjmować dziewczyny. Geje mogą brać śluby i adoptować dzieci. Z kolejnych miast znikają pomniki konfederatów.

Zmiana zaczyna się zawsze tak samo: ludzie gnieceni butem nie chcą już siedzieć cicho. Tak było w nowojorskim klubie Stonewall w 1968 r., gdzie geje bici przez policję pewnego dnia też odpowiedzieli pięściami. Hasło tamtej rebelii brzmiało: „Pride” (Duma). Allen Ginsberg mówił o Stonewall: „Nasi faceci wyglądali pięknie. Pozbyli się tego skrzywdzonego spojrzenia, które wszyscy pedzie nosili przez lata”.

Inny, czyli niedojrzały
Składnikiem dumy jest żądanie zgody na decydowanie o sobie.

Margot jest Margot, a nie Michałem, bo to ona tak czuje. I decyduje. Ci, którzy nazywają Margot aktywistą, a nie aktywistką, odmawiają jej tego prawa.
Zawiera się w tej odmowie charakterystyczne traktowanie grupy innych jako osób nie w pełni ukształtowanych emocjonalnie i intelektualnie. Osoby transpłciowe są jak dzieci – nie do końca pojmują, kim są i jak powinny się zachowywać. To my zdecydujemy za nich, jaki wybrać kolor rajstopek. Taki sam mechanizm udziecinniania stosowali rasiści w USA. Według nich czarni nie rozumieli, co dla nich dobre. Do czarnego mężczyzny, nawet jeśli miał sto lat, biali mówili „boy” – chłopcze. Światli ludzie, włącznie z Lincolnem, uważali, że także Indianie są jak dzieci, które trzeba nauczyć życia.

CDN...
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: Coś optymistycznego 28.09.20, 07:46
      Duma popycha do działania. Przez otoczenie, również tę jego część, która deklaruje wsparcie, działania te zostają często uznane za radykalne. To określenie ma dezawuować błędną rzekomo taktykę. Ma skarcić dziecko, które założyło rajstopki w niewłaściwym kolorze.

      Zawieszenie tęczowej flagi na pomniku staje się radykalne. Próba uszkodzenia samochodu służącego do głoszenia haseł szerzących nienawiść i nawołujących do przemocy staje się radykalna. Radykalne były sufrażystki. Radykalni byli czarni, gdy próbowali jedynie przejść przez most w pokojowej demonstracji. Radykalni byli geje w Stonewall, gdy nie pozwolili się lać po mordach. Bielik-Robson nazywa analogię do Stonewall „fałszywą”. Ja określiłbym ją jako niewystarczającą. Wtedy w USA geje mierzyli się „tylko” z przemocą ze strony części policji i społeczeństwa, z szyderstwem płynącym z mediów. Dziś w Polsce mamy rządową akcję propagandową o znamionach faszystowskiej – w celach politycznych wskazuje się wybraną grupę jako śmiertelne zagrożenie dla narodu i zachęca się, by ją zwalczać. To powinno skłaniać do jednoznacznego opowiedzenia się po stronie mniejszości stawiającej czynny opór złu. Wymaga tego nie tylko obrona demokracji. Również zdrowy rozsądek i przyzwoitość.

      wyborcza.pl/magazyn/7,124059,26336786,to-zludzenie-ze-trump-tryumfuje-amerykanska-prawica.html#S.main_topic-K.P-B.3-L.3.glowka

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka