misiania 12.10.14, 20:47 Chrumcio adoptowany :))))) (No po prostu musiałam założyć osobny wątek, soriii) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
misiania Re: AAAAAAaaaaa!!!! 12.10.14, 20:57 To teraz poagituję za Carmen (chociaż nawet ślepy by zauważył, że tak naprawdę to ona ma na imię Stella, bo w tej płowej mordzie jej ślepia lśnią jak czarne gwiazdy). Jakim zrządzeniem losu ona siedzi w więźniu od 8 lat...??? Odpowiedz Link
tfu.tfu Re: AAAAAAaaaaa!!!! 13.10.14, 00:02 gratulacje! no jaka cuuuuuuuuuuudna i śmiechnięta, nic tylko ukochać! :-) ech... Odpowiedz Link
misiania Re: AAAAAAaaaaa!!!! 06.12.14, 15:00 Moja bratowa jest niezmierna... Dzisiaj jest mikołajkowa zbiórka darów w warszawskim schronisku dla zwierząt na Paluchu i tydzień temu się jej zapytałam, czy nie ma jakiegoś starego kocyka lub kołderki (dla seniorów na Geriatrii, którzy nie mieszkają z budach ocieplonych słomą, tylko w pawilonie). Ujmę to tak - mniej więcej połowa tego, co widzicie na zdjęciu, to wynik jej akcji wśród znajomych... Odpowiedz Link
ten_azorek Re: AAAAAAaaaaa!!!! 07.12.14, 12:22 Matko kochana...jakby było cudownie, żeby każde stworzenie oprócz kocyka miało rodzinę... Skąd się biorą te bezpańskie psy, tak właściwie? ktos wyrzuca? Sąsiadka moich rodziców zmarła, miała psa, uroczy, taki co to śmieje się do każdego, wszystkich ukocha, każdemu da buzi...Był kochany. Córka tej kobiety szybko przejęła spadek, ładny domek, a pies znikł. Moja mama zapytała babę gdzie pies - zdechł (takim zdychają, nie umierają), zaraz po mamie...Mój brat orzekł, że kobicie źle z oczu patrzy, wział mamę i pojechali do schroniska...Był...Wychudzony, skulony...Świat mu się zawalił. Mama wróciła z Topikiem, dożył końca swoich dni w kochającym domu, u ludzi, których znał od szczeniaka, z psem, z którym gadał niegdyś przez płot... Baba udawała, ze nie poznaje. Dziwne, ale pies udawał tak samo. Przecież ją znał...? Matka nie wytrzymała i powiedziała jej "Wszystko do ciebie wróci. Każdy jego dzień za kratami. I jak już ci się zacznie walić, pomyśl o psie swojej matki, o tym, co mu zrobiłaś". I wiecie co? Zawaliło jej się. Mąż znalazł sobie młodszą. A to babsko śmiało powołać moją matkę na swiadka przy sprawie rozwodowej. Hmm...to był zły pomysł, tyle powiem :) Odpowiedz Link