speedy83
19.06.11, 23:32
Drodzy Sąsiedzi!!
Powiem tak, że jestem rozżalony Towarzystwem jakie mnie otacza........... mam wrażenie, że każdy czyha w oknie na potknięcie sąsiada...... bo kto parkuje nie tam gdzie trzeba ( Pan od Toyoty wyjasnił) i dalej sie nim posługujecie do akademickich dysput.
Inni nawet widzą i słyszą co inni mówią, inni natomiast wiedzą co inni myślą i czują.
U mnie natomiast była sytuacja, że była imprezka - wiadomo - nowe mieszkanie, znajomi męczą, że parapetówka itd., zdaje sobie sprawę, że mogło być głośno - rozumiem, dzieci, praca. Ale wydaje mi się dziwne, że przychodzi ochroniarz i straszy mnie wezwaniem policji, wolałbym, że przychodzi sąsiad i mowi - " Sasiedzie, Kolego, mam dzieci, ide do pracy przycisz prosze.... i sprawa załatwiona, przeprosiłbym i pokornie sciszył.
Widziałem nawet, że w innym bloku była Policja - nie lepiej samemu pójść porozmawiac, Policja ma co robic.
Wiadomo, że jestesmy młodym osiedlem i każdy musi ileś tam imprez odcierpieć, ale to tylko na początku, Wy Sąsiedzi też bedziecie mieć imprezy (parapetówki, urodziny, imieniny, pepkowe i inne) i teraz tez mam czekac do 22:05 by sie odegrac i zadzwonic po Policje lub Ochrone?? Żyć wg zasady, że skoro ja sie nie moge bawic to inni tez nie beda?? dzwonic po Straż miejska jak zobacze psy biegajace bez smyczy i kagańca?? Bo tak mowia przepisy??!! sorry
Kiedys bylo tak, że ludzie spotykali sie na klatkach i razem imprezowali, kazdy mowil sobie czesc, wszyscy sobie wzajemnie pomagali, a jak na razie to mam wrażenie ze to jest osiedle Moherowych beretów, albo osiedle snobów, nadętych jak balony, ktore nie wiadomo kiedy pekną.
Ludzie rozmawiajmy ze sobą a nie wytykajmy sobie błedów, w końcu bedziemy żyć wspólnie.
Moim zdaniem, jesli będziemy tak robic to się wzajemnie wykończymy.
Regulaminy, zasady - tez popieram, ale nie zapominajmy, że jestesmy ludźmi....
jesli kogoś uraziłem to przepraszam, nie było to moim zamiarem by komuś ubliżyć, ale takie mam odczucia.....
pozdrawiam serdecznie
Sąsiad