kriis.borowski
29.06.12, 11:13
W związku z tym, że adres mailowy um@zabki.pl zamienił się chyba w czarną dziurę (brak odpowiedzi na wysyłane maile) postanowiłem skorzystać z dobrodziejstwa tzw. skrzynki podawczej. Niestety, ale moje starania odbiły się od muru, bo aby wysłać wniosek należy posiadać tzw. podpis kwalifikowany, który dla zwykłego zjadacza chleba jest nieekonomiczny (trzeba uiszczać opłatę roczną) a przydatny jest chyba tylko firmom (i to mniejszości). Czy nie można skorzystać z tzw. profilu zaufanego? Czy aby mieć pewność, że na pismo/maila dostanie się odpowiedź trzeba wysłać list polecony...?