monic18
10.11.06, 17:33
Zastanawiam się czy wykreślenie Boksznajdera pomoże w wyborach Waldemarowi
Stacherze czy Mu raczej zaskodzi.
Wzajemna niechęć obu Panów do siebie jest chyba znana całemu miastu. Można
więc przypuszczać, że elektorat Boksznajdera raczej nie zagłosuje na Stacherę
lecz na Perkowskiego lub Chibowskiego.
Urzędnicy miejscy i nauczyciele wraz z rodzinami tworzą w Ząbkach całkiem
spory elektorat dotychczas wiernie stojący przy Ojcu Miasta, który teraz jest
zmuszony poszukać sobie innego kandydata. W ostatecznym efekcie głosy które
mógłby uzyskać w I turze Bojksznajder mogą zasilić bezpośrednich konkurentów
wiecznego opozycjonisty.
Na koniec zrobiło się arcyciekawie.