Dodaj do ulubionych

złamana obietnica developera

10.12.06, 16:03
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3782167.html
Miało być nisko, będzie wysoko - nowa awantura o budowę w sąsiedztwie
Małgorzata Zubik2006-12-08, ostatnia aktualizacja 2006-12-08 23:49
Obok trzypiętrowych domów pod Laskiem Bródnowskim nowy plan zagospodarowania
pozwala postawić nawet drugi Pałac Kultury. Mieszkańcy nie są w stanie
poskromić apetytu inwestorów.
Jacek Osman nie chciał mieszkać w blokowisku. Dlatego kupił mieszkanie w
kameralnym osiedlu Park Leśny. Dużo tu przestrzeni, zieleń, ciekawa
architektura - nasz czytelnik uważa je za najpiękniejsze po prawej stronie
Wisły. - I nagle gruchnęła wieść, że nasz deweloper będzie stawiał wysokie
bloki - zaalarmował nas pan Jacek.

Koncepcja została zmodyfikowana

Osiedle przy ul. Kondratowicza obok Lasku Bródnowskiego rozbudowuje spółka
Agmet. W nowych domach inwestor planował początkowo tylko o dwa piętra
więcej. Wysokość miała rosnąć kaskadami w stronę ulicy. Spółka zmieniła
jednak zdanie i szykuje pięć budynków po osiem kondygnacji każdy. Ci, którzy
już mieszkają na osiedlu, nie chcą takiego sąsiedztwa. - Czujemy się
oszukani - skarży się Radosław Kisieliński.

Klienci Agmetu zorganizowali się. Pod protestem przeciwko wysokim budynkom
podpisało się 130 osób. Poszli na spotkanie z deweloperem, ale nic nie
wskórali.

Sławomir Szyszkowski, dyrektor ds. realizacji inwestycji w spółce Agmet,
przekonuje, że klienci kupujący pierwsze mieszkania w Parku Leśnym byli
informowani, że koncepcja zabudowy osiedla może się zmienić. Były nawet
odpowiednie zapisy w umowie odsyłające do planu miejscowego. Część klientów
na żądanie dostawała nawet od firmy wyrys i wypis z planu.

- Nigdy nie składałem klientom obietnic, że nie powstaną tu wysokie budynki.
Ale gdybyśmy myśleli tylko o maksymalnych zyskach, zamiast ośmiu kondygnacji
moglibyśmy budować kilkanaście - twierdzi dyrektor Szyszkowski. - Rozumiem
rozczarowanie mieszkańców: przyzwyczaili się przez dwa lata do kameralnej
zabudowy, ale muszą pogodzić się z tym, że nasza koncepcja została
zmodyfikowana.

Boom pod lasem

Mieszkańcy Parku Leśnego są zdezorientowani. W przyjętym niedawno studium
rozwoju Warszawy Rada Warszawy uchwaliła, że zabudowa na całym terenie
osiedla nie może przekroczyć 12 m. Co innego mówi obowiązujący plan miejscowy
przyjęty w 1999 r. Okazuje się, że jest dziurawy. Dla fragmentu terenu znosi
ograniczenia w wysokości zabudowy. - Jak ktoś chce, może tu postawić nawet
Pałac Kultury. Po co nam taki plan? - denerwują się przeciwnicy wieżowców pod
Laskiem Bródnowskim.

Krzysztof Domaradzki, urbanista: - Szkoda, że tak się zdarzyło i plan daje aż
tyle swobody. Gdy w planach było mało wskaźników, było duże pole do popisu
dla inwestorów. Dzisiaj przepisy idą w takim kierunku, by plany miejscowe
były coraz bardziej precyzyjne. Taki sposób planowania jest bardziej
cywilizowaną formą, bo wtedy dokładnie wiadomo, co może powstać na danym
terenie.

Dlatego mieszkańcy nie zamierzają się poddać. - Wezwiemy urząd do zmiany
planu, wskażemy na zapisy w studium. Jesteśmy gotowi, żeby pójść na drogę
sądową - zapowiadają.

Bo mają kłopot nie tylko z własnym deweloperem. Pod Lasem Bródnowskim trwa
prawdziwy boom budowlany, a inwestorzy reklamują się planowaną w pobliżu
stacją drugiej linii metra. Tuż za płotem Parku Leśnego spółka APM
Development planuje budowę dwóch 14-piętrowych wieżowców. - Osobiście uważam,
że to zabudowa na sąsiedniej działce stanowić może zagrożenie dla prestiżu
naszego osiedla - ocenia Sławomir Szyszkowski.
Obserwuj wątek
    • epti1 Re: złamana obietnica developera 11.12.06, 13:48
      i co? mieszkanie w metroolii oznacza :
      sasiedztwa wysokich blokow
      sasiedztwa ruchliwych ulic
      zanieczyszczenie i halas

      jak sie mieszka w miescie to trzeba sie liczyc z wysoka zabudowa, a nie podnosic
      jazgot jak na parceli obok staje wysoki blok. Zakup mieszkania nie laczy sie z
      prawami do sasiednich dzielek, ale nie wszyscy maja tego swiadomosc.
      Jak sie kupuje mieszkanie na placu budowy to trzeba sie liczyc z faktem, iz
      sasiedni teren bedzie ulegal zmiana. Jak sie nie jest na to gotowym to trzeba
      sie rozgladac wsrod zagosodarowanych juz terenow.Tylko ze tam cena metra jest
      wyzsza.

      • areczek123 Re: złamana obietnica developera 11.12.06, 21:20
        popieram cie ,skoro ktos ma taki problem to moze powinien pomyslec o domku
        jednorodzinnym w jakims ustronnym miejscu.
        • stefaaa Re: złamana obietnica developera 12.12.06, 10:02
          Przepraszam, ale mieszkańcy walczą o swoje. Nie składa się pustych obietnic. A
          mieszkanie w domku, nijak sie ma do mieszkania w kameralnym osiedlu. Szczerze-
          nie życzę aby Ciebie to również spotkało. W końcu Agmet działa na Waszym
          terenie. Powodzenia!


          co wczesniej obiecywał Agmet

          GAZETA PRAWNA NR 119 (1484) 2005-06-21 > Nieruchomości:

          PARK LEŚNY – AGMET
          Bezpieczne i funkcjonalne

          Park Leśny to nowoczesne osiedle u zbiegu ulic Kondratowicza i Nowo Wincentego
          na warszawskim Targówku, które zdaniem dewelopera może spełnić oczekiwania
          klientów, którym zależy na bezpieczeństwie i funkcjonalności.

          "...Projekt Parku Leśnego z całą koncepcją zabudowy powstał na deskach
          kreślarskich znanej warszawskiej pracowni architektonicznej Stefana
          Kuryłowicza. Osiedle będzie miało nowoczesną trzypiętrową zabudowę z osiedlową
          zielenią, nie będzie przypominało doskonale nam znanych gigantycznych
          blokowisk."

          to nie wzięło się znikąd.
          • epti1 Re: złamana obietnica developera 12.12.06, 10:38
            Szczerze mi przykro z powodu rozczarowania mieszkancow. Mam jednak odmienne na
            ten temat zdanie i pokazuje, ze mozna oceniac zaistniala sytuacje inaczej. W
            przeciwienstwie do bezposrednio zainteresowanych jestem obiektywna - jako ze
            losy Parku Lesnego, jego obecnych i przyszlych mieszkancow oraz developera sa
            mi obojetne. Szukajac przykladowej analogii: Zalozmy, ze kupujesz 3h gruntu.
            Sadzisz tam tulipany.Masz z tego niezly zysk. I okazuje się, ze pszczoly z
            pasieki sasiada lataja na twoje pole. Tobie to obojetne, a dla niego oznacza to
            pogorszenie jakosci miodu. Czy w takiej sytuacji przestajesz sadzic tuliany? (
            potraktuj to jako luzny przyklad, nie mam pojecia o produkcji miodu - ot,
            sytuacja hipotetyczna).
            Wasze bloki sa niskie, prawda? Wiec gdzie tu zlamanie obietnicy?
            To jest sasiednia parcela - nie macie do niej praw. Jesli chcecie miec takowe -
            proponuje je nabyc droga kupna terenow przylegajacych do waszych blokow. Bo w
            obecnej chwili roscicie sobie prawa do okolicznych terenow z racji nabycia
            lokalu polozonego w okolicy.Dlaczego?
            P.S. Czego nie ma w umowie to nie istnieje. Tresc oferty reklamowej nie stanowi
            gwarancji.

            Nie bronie developera (wiekszosc z developerow powinna przestac byc bezkarna) -
            zwaracam tylko uwage na fakt, iz w tym akurat wypadku- moim zdaniem - wasze
            roszczenia sa po prostu absurdalne.
            pozdrawiam serdecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka