kristoflaskowski
27.12.06, 13:42
biznes.interia.pl/news?inf=851492
"Nie trzeba być prezydentem Warszawy, żeby zarabiać 12 tys. zł. Porównywalne
pensje dostają burmistrzowie i wójtowie małych gmin,
twierdzi "Rzeczpospolita" i podaje przykłady uposażeń samorządowców.
Pensje prezydentów, burmistrzów i wójtów zatwierdzają radni. Pierwsze w nowej
kadencji sesje samorządowcy zaczęli więc od ustalania wynagrodzeń. A
uposażenie to skomplikowana sprawa: tworzą je pensja zasadnicza, dodatek
funkcyjny, dodatek za wieloletnią pracę i dodatek specjalny. Ten ostatni jest
najbardziej uznaniowy i jeśli radni cenią szefa lokalnej administracji
samorządowej to mogą prezydentowi czy wójtowi zafundować dodatkowo nawet 40
proc. wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego.
czytaj dalej
W efekcie podobne do prezydenta Warszawy uposażenie pobierają gospodarze
Bydgoszczy czy Gdańska, a niewiele mniej płaci swoim Gdynia czy Rzeszów.
Pensje prezydentów, czyli gospodarzy miast powyżej 50 tys. mieszkańców
najczęściej oscylują w granicach 10 tys. zł. Przykładów obniżenia uposażenia
w stosunku do poprzedniej kadencji jest niewiele. Spotkało to np. wybranego
ponownie lewicowego prezydenta Gorzowa Wlkp., któremu radni obniżyli
uposażenie o tysiąc złotych.
Niewiele mniej od prezydentów zarabiają burmistrzowie i wójtowie. Np. wójt
Leżajska będzie co miesiąc pobierał blisko 11 tys. zł brutto. Ale byli też
tacy włodarze, którzy poprosili by pensji im nie podwyższać. Wójt Czarnej k.
Dębicy będzie więc zarabiał 6,7 tys. zł brutto, choć mógł dostać znacznie
więcej. "
U nas PiS zamierza burmistrzowi przyznać prawie 10 tys zł