robert8882
03.04.07, 18:10
Ze względu na wagę informacji - pozwoliłem sobie załączyć informacje
otrzymane od tomkr.
Informacje w nim zawarte wydają się niestety rzeczowe i realne.
"Szanse na zbudowanie WOW w obiecywanym terminie są raczej nikłe - ale finase
nie są jedynym i głównym powodem opóźnienia.
Wg strony GDDKiA do grudnia 2007 miała być wydana decyzja loklaizacyjna
drogi - już wiadomo że to jest nierealne.
Wg planów GDDKiA z zeszłego roku w chwili obecnej na terenie Warszawy powinny
toczyć się dwie duże budowy tras klasy "S" które
dotarły do końca procedur administracyjnych - S8 odcinka Konotopa -
Powązkowska (w lutym wydano pozwolenie na budowę) i Trasy
Salomea wolica oraz powinna ruszać budowa POW Konotopa - Puławska.
Na razie na rzadną z tych inwestycji nie ogłosozno przetargu.
W tej chwili na terenie Warszawy toczy się jedna mała budowa w której
inwestorem jest GDDKiA - czyli budowa łącznika POW -
Lotnisko z wiaduktem w ciągu ul. Poleczki.
Aby dokończyć kwestie finasowe.
Drogi krajowe (przynajmniej w obecnej chwili) nie są budowane z pieniędzy
budżetowych - ale z tzw Krajowego Funduszu Drogowego
zarządzanego przez BGK. Do KFD wpływają pieniądze z oplaty paliwowej
pobieranej od kierowców - 9gr z kazdego litra.
Ostatnio zrobiono pare zamachów na KFD, po pierwsze wydzielono z niego
Krajowy Fundusz Kolejowy i część tych 9 gr idzie teraz
także na rozwój koleii.
Z KFD są pokrywane również rekompensaty dla koncesjonariuszy autostrad
płatnych za to że kierowcy ciężarówek którzy opłacili
winiety nie płacą po raz drugi za używanie tych autostrad. Z KFD są pokrywane
remonty i utrzymanie dróg.
Mimo tego w 2006 roku 3 mld z tego funduszu poszło na budowę nowych dróg.
Niestety - po rozplanowaniu inwestycji infratstrukturalnych w programie
Infrastruktura i środowisko na lata 2007 - 2013 okazało
się że pieniędzy z KFD nie starczy nawet na pokrycie ok 20% Polskiego wkładu
do tych inwestycji - więc rzeczywiscie trzeba będzie
siegnąc do budżetu albo część funduszy strukturalnych nam przepadnie. A nie
należy zapominać że są drogi które się na fundusze
strukturalne nie załapały i trzeba je w 100% finasować ze źródeł krajowych.
Ostatnio zaczyna się też mówić o włączeniu KFD do budżetu.
Tam to na 100% pieniądze z opłaty plaiwowej rozplyną się gdzieś w
przepastnych zakamarkach budżetu.
Więcej o tym w ostatnim wydaniu Pulsu Biznesu.
Wracając do WOW-ki - ta inwestycja nie jest przewidziana do finasowanie z
funduszy struktualnych na lata 2007-2013. Więc będzie
musiała być zbudowana z funduszy krajowych ew. z funduszy UE ale z okresu
programowania 2014-2020 - o ile Mazowsze jeszcze będzie
mogło z nich skorzystać.
Ale jak powiedziałem - finase nie są najbardziej kluczowe.
Bardziej na opóźnienie będą wpływały opóźnienia realizacji poszczególnych
elementów warszawskiego węzła drogowego. Nie okłamójmy
się - WOW-ka będzie budowana dopiero jako jeden z ostanich odcinków.
Kolejne powód to źle przygotowywane dokumenty oraz ciągnące się długo
postępowania administracyjne.
Postępowanie mające sie zkończyć wydaniem decyzji o ustaleniu loklaizacji
drogi i pozwoleniem na budowę to długi łańcuszek
zdarzeń.
A przy tym biegną terminy np. ważnośc decyzji o WZiZT, DOUŚ, ważność
dokumentacji (ekspertyz, raportów, map, uzgodnień) które mogą
być użyte do podjecia decyzji administracyjnej też jest określona i może się
przeterminować.
A przy tym administracja się nie kwapi z podejmowaniu decyzji. I czasami
dokumentacje trzeba uaktualniać lub nawet zlecać
wykonanie ponowne.
Dokumentacja do postępowania w sprawie uzyskania decyzji o uwarunkowaniach
środowiskowych dla WOW leżakowała u wojewody ponad rok
- dopiero ostatnio się coś przy tym ruszyło.
Nie do pominięcia jest też fakt że w takiej dokumentacji bywawiele dziur i
niedociągnięć -które dają możliwosć róznym stronom
interesów zaskarżanie już wydanych decyzji.
Nie oszukujmy się w administracyji dorgowej nie pracują specjaliści
najwyższych lotów i do tego są kiepsko opłacani.
Przykładem takiej sprawy jest zaskrażenie DoUŚ w sprawie przebudowy Trasy
Toruńskiej przez Zielone Mazowsze. Raport o odziaływnaiu
na środowisko przedłożony wojewodzie przez GDDKiA miał pare dziur do których
przyczepili się prawnicy Zielonego Mazowsza w
efekcie całość inwestycji będzie miała poślizg minimum rok.
W przypadku WOWki jest też ostry konflikt w sprawie wariantów
min. Szyszko, v-ce prezydent Warszawy Wojciechowicz, kilkunastu NiMBÓW z
Wesołej kontra reszta świata czyli (GDDKiA, Halinów,
organizacje przyrodnicze CMOK, LOP)
Niestety ten konflikt może mieć dużyw pływ na opóźnienie WOW - w przypadku
jak ministrowi srodowiska zacznie się usuwać grunt po
nogami to zacznie grać na czas i podważać dokumentacje do DoUŚ. W przypadku
jakby mu się udało przeforsować wariant W3 jest duże
prawdopodobiństwo że GDDKiA odstąpi od budowy WOW w tym wariancie. w jednym i
drugim przypadku WOW będzie opóźnione.
Na koniec ostani czynnik opóźniający - czyli ustawa o zamówieniach
publicznych.
Czyli ciągnące się procedury przetargowe i odwoławcze.
Oraz bewzględne wykorzystywanie przez oferentów tego że inwestor stoi pod
ścianą albo rozstrzygnie przetarg albo straci dotacje.
I wtedy pojawiają się ceny prosto z sufitu. Jak np. 1,6 mld za most północny
i 3 km trasy (most o prostej konstrukcji gdy most
świętokrzyski kosztował poniżej 120 mln). Wtedy inwestor ma do wyboru albo
poszuka dodatkowych funduszy (zazwyczaj kosztem innej
inwestycji) i przepłaci albo uniewazni przetarg i straci dotacje. Teraz
podobna sytuacja jest przy rozbudowie czajki.
No i ostatni aspekt - wzrost kosztów w budowlance.
Zarówno ceny materiałów (kruszyw, asfaltów, stali, cementu) jak i koszta
pracy poszły ostro w góre, nastąpił drenaż kadry.
Dodatkowo firmy muszą poczymić ogormne inwestycje w sprzęt.
Drożeją też mocno grutny które trzeba wykupywać pod drogi - w warszawie i
okolicach jest to szczególnie odczuwalne.
Podsumowując - patrząc z rozsądnym otpymizmem budowy WOWki spodziewam się
dopiero ok 2013 - 2015."