marek_greda
17.06.09, 14:09
www.netkonkret.pl/artykuly/po-wyborczy-krajobraz-powiatu-611.html
PO wyborczy krajobraz powiatu
Sylwester Jagodziński | 16.06.2009 | ArtykuĿ¿
Media ogólnopolskie analizują wyniki wyborów do Europarlamentu w
naszym kraju. Nadal publicyści i politycy prześcigają siebie
nawzajem w opiniach na temat co jeszcze wynika z tych wyborów oprócz
poznania listy naszych reprezentantów w Brukseli. Co powyborcza
sytuacja oznacza dla PO, a co dla PiS? Jak będzie teraz pozycja D.
Tuska a jaka J. Kaczyńskiego, co zyskał Z. Ziobro, a co np. W.
Olejniczak. itp. Wyniki wyborów w powiecie wołomińskim odbiegają od
ogólnego wyniku w Polsce. Na kogo stawialiśmy w tych wyborach? Co z
nich wynika?
Frekwencja ogólnopolska to 24,53%. W naszym okręgu, obejmującym
Warszawę i powiaty okołowarszawskie do urn poszło 38,92%
uprawnionych do głosowania. Frekwencja w powiecie wołomińskim była
nieco wyższa od średniej krajowej ponieważ wyniosła 27,05%, co w
praktyce oznaczało wydanie 43408 kart do głosowania na 160418
uprawnionych.
Tak jak w całej Polsce również i w powiecie wołomińskim zwyciężyła
Platforma Obywatelska. Na listę PO oddano 16906 głosów. Prawo i
Sprawiedliwość wybrało 15547 mieszkańców naszego powiatu. Różnica na
korzyść PO nie jest wielka, jednak biorąc pod uwagę fakt, że dwa
lata temu w wyborach samorządowych do Rady powiatu PiS zdobyło 8
mandatów a PO zaledwie trzy, nie trudno zauważyć, że nastąpił
znaczny odpływ elektoratu PiS. Mieszkańcy powiatu, wcześniej
bardziej nieprzychylni PO niż reszta kraju, będący żelaznym
elektoratem PiS-u, dziś nie obawiają się rządów Platformy ponieważ
to działacz tej partii jest starostą powiatu i to w dodatku
wypchniętym na stanowisko przez lokalnych działaczy PiS. W dodatku
nawet w czasie kampanii wyborczej do społeczeństwa ziemi
wołomińskiej docierały od PiS niekorzystne dla tej partii sygnały.
Przykładem może być wystąpienie radnego powiatowego Adama Milczarka
na spotkaniu mieszkańców Wołomina z kandydatami do parlamentu UE:
Ewą Tomaszewską, Arkadiuszem Mularczykiem i Ryszardem Węsierskim.
Radny Milczarek tłumacząc dlaczego w powiecie PiS wybrał na starostę
członka PO wyraźnie sugerował, że wobec braku odpowiednich ludzi w
ich szeregach wybrali „dobrego menadżera” z PO. Ów „dobry menadżer” –
Maciej Urmanowski jeszcze nie ma na koncie znacznych sukcesów w
zarządzaniu powiatem, jednak podstawową jego zasługą dla PO jest
oswojenie mieszkańców powiatu wołomińskiego z partią Donalda Tuska.
Prawdopodobnie tej straty PiS już nigdy nie odrobi. Świetny wynik
Platformy w powiecie wołomińskim dobrze rokuje na najbliższe wybory
samorządowe. Sytuacja może się odmienić – to PO pewnie zyska tym
razem 8 mandatów a PiS może nie zdobyć nawet 3 ponieważ środowiska z
nim związane coraz bardziej skłaniają się ku nowym formacjom takim
jak Prawica Rzeczypospolitej czy Polska XXI.
Zaskoczeniem okazał się wynik jaki uzyskała Prawica Rzeczypospolitej
Marka Jurka w gminie Wołomin. Partia, na którą w skali kraju
zagłosowało 1,95% wyborców w Wołominie uzyskała wynik 6,16% (w
powiecie: 5,59). Prawdopodobnie to do niej przepłynęło część
aktywnego elektoratu PiS-u, którego nie potrafili utrzymać Marek
Szafrański i jego prawa ręka w Wołominie Radosław Wasilewski.
Mareckie środowiska samorządowe dzięki tym wyborom uzyskały bardzo
interesującą informację. Jedni się uspokoili a inni przestraszyli
gdy PKW opublikowało wyniki wyborów a w nich rezultat kampanii
wyborczej wicestarosty Ryszarda Węsierskiego. Wesierski jest
mieszkańcem Marek i do tej pory uważany był za kandydata na
burmistrza z ramienia PiS i z uwagi na fakt, że zastąpił Piotra
Uścińskiego na funkcji wicestarosty powiatu niektórzy liczyli na
jego sukces w 2010r. Niestety Ryszard Węsierski w swojej gminie
uzyskał zaledwie 206 głosów – wynik nie imponujący nawet dla
kandydata na radnego. R. Węsierski stracił dużo na starcie w
wyborach – ujawniło się rzeczywiste poparcie społeczne dla jego
osoby w Markach. Lokalnym działaczem, który skorzystał na tych
wyborach jest radny wołomiński Krzysztof Gawkowski - sekretarz
mazowieckiego SLD pełniący funkcję szefa sztabu mazowieckiego SLD.
Sukces wyborczy Wojciecha Olejniczaka jest również i jego sukcesem.
Gawkowski z pewnością jest teraz mocniejszy w partii niż
kiedykolwiek przedtem. W dodatku SLD obecnie nie patrzy łaskawie na
projekt LiD więc może się okazać, że K. Gawkowski będzie numerem
jeden listy do Sejmu z naszego okręgu.
Nie tyle sondaże, co wyniki wyborów są dla środowisk politycznych
bardzo cenną informacją. Ci, którzy nie wyciągają wniosków dużo
ryzykują, a ci , którzy racjonalnie odczytują wyniki mają teraz
ciężki orzech do zgryzienia zastanawiając się, co robić wobec
zaistniałej sytuacji. Z pewnością burmistrz Zabek Robert
Perkowski i jego otoczenie przekonali się już, że dotychczasowe
poparcie PiSu może nie wystarczyć wobec rosnącej potęgi PO w
Ząbkach. Perkowski może np. osobiście zaangażować się w lokalny PiS
aby próbować go podźwignąć, jednak bardziej prawdopodobne jest, że
zacznie się od PiS-u dystansować, aby nie zrazić do siebie ogromnego
elektoratu Platformy. Mieszane odczucia może mieć burmistrz
Wołomina Jerzy Mikulski. Z jednej strony jego ciepłe relacje z PO
mogą dobrze wróżyć jego silnej pozycji. Z drugiej strony, wołomińska
Platforma może urosnąć do takich rozmiarów, że stanie się dla J.
Mikulskiego zagrożeniem, ponieważ to jej kandydat może mieć realne
duże szanse na wygraną w wyborach na burmistrza.
Wybory samorządowe odbędą się jesienią przyszłego roku, ale już
wkrótce będzie można obserwować, kto jaką przybrał strategię. Wybory
do Europarlamentu okazują się tu świetnym miernikiem sympatii
politycznych w gminach powiatu, którego rozsądni samorządowcy z
pewnością nie zlekceważą.
Przedruk z gazety netkonkret