CasualPlay Protector FIX

30.06.13, 16:26
Jak, tak na prawdę wygląda w nim regulacja nachylenia oparcia? Zauważyłam, że jako jedyny (z tych które widziałam w internecie) ma pokrętło do regulacji w łatwo dostępnym miejscu i można to zrobić nawet z siedzącym dzieckiem. Czy pozycja do spania jest wygodniejsza niż w pozostałych fotelach w tym przedziale wagowym (wiem, wiem, że te fotele nie mogą się już tak odchylać, jak te z pięciopunktowymi pasami, ale chodzi o wygodę dziecka na tyle, na ile to możliwe)?
Z tego co widziałam w sklepie (mc rodifix, romer kidfix, jakiś recaro i coś tam jeszcze), wszystkie tylko delikatnie się wysuwały na isofixie, przeważnie trzeba to było zrobic przed posadzeniem dziecka. Niestety nie było casualplaya i nie mogłam go zobaczyć na żywo, zapomniałam się o niego zapytać sprzedawcy.
Kupiliśmy romera kidfix, jako najlepszy, najwygodniejszy dla dziecka. Ale w nim właśnie trochę odchyla się to siedzenie przed posadzeniem dziecka i właściwie jest od razu tak ustawione. Zastanawiam się, czy kupić do drugiego samochodu tak samo bezpieczny fotelik, ale z łatwiejszym i wygodniejszym odchylaniem oparcia (oczywiście w granicach bezpieczeństwa, wiem, wiem.......), co zwiększyło by komfort dziecka podczas snu na dłuższych trasach.

    • kubek135 Re: CasualPlay Protector FIX 30.06.13, 16:43
      Szczerze powiedziawszy, moja 8 latka, gdy jeszcze jeździła w tym foteliku zupełnie nie widziała różnicy - zmiana położenia siedziska jest tu po prostu symboliczna. I bez względu na ustawienie fotela, gdy spała głowa zwisała jej do przodu. W BeSafe jest dużo lepiej.
      • mrukumaster Re: CasualPlay Protector FIX 01.07.13, 18:30
        Wszystko zależy od samochodu. Nie jest spora ta regulacja a i zagłówek nie jest mocno zabudowany. Recaro odchyla się moim zdaniem podobnie. Najmocniej besafe ale np. romer odchylenie plus jego świetny zagłówek i dziecko też wygodnei kimnie się.

        Wrócę tylko do niepokojącego mnie stwierdzenia o zmianie pochylenia z dzieckiem. Dla mnie takie coś nie ma opcji. Oczywiście kwestia podejścia. pewnie zastawiacie się dlaczego tak twierdzę (może być błędne oczywiście i opiera je na doświadczeniu juz nie tylko sklepowym ale i ze swoimi dziećmi). po pierwsze dziecko po zaśnięciu się "kurczy" często trzeba mu po zmianie pozycji i nie tylko (ogólnie jak zaśnie) obniżyć zagłówek o stopień lub dwa, kolejna rzecz powinno się jednak poprawić ciało bo często dziecko puszcza biodra i zjeżdża co za tym idie pas biodrowy źle idzie. znowu pas piersiowy też trzeba poprawić. I co z tego, że możesz sobie pokręcić pokrętłem jak i albo ktoś musi siedzieć koło dziecka albo powinno się zatrzymać?
Pełna wersja