-2

12.10.12, 17:48
U mnie rano o 5 był przymrozek. Ścięło mi wszystkie dalie, melampodium, wilce, kanny dostały po gaciach i wszystkie skrzynkowe jednoroczne:( Także koniec sezonu ogrodowego 2012. Szlaczek trafił. Arabella jeszcze w pąkach,ale też oberwała i doooopa.
Powiedzcie mi, te dalie i kanny już mogę wykopać - prawda?
A wiecie może co z różami tymi na pniu? Mam w donicach. Schować je już, czy jeszcze za wcześnie?
Dziś jeszcze przyjechały do mnie liliowce. Właśnie wsadziłam. Mam nadzieję, że dadzą radę:(
    • dorkasz1 Re: -2 12.10.12, 18:23
      Róże w donicach na pniu najlepiej przeżywają, gdy są położone i przysypane ziemią. Wykopujesz dołek na donicę, kładziesz ją na boku, pieniek wystarczy jak trochę obsypiesz ziemią. Najważniejsze jest dobre zabezpieczenie miejsca szczepienia czyli tu gdzie zaczyna się korona. Kiedyś gdy miałam róże na pniu, to miałam je do tej pory, gdy na zimę przyginałam je do ziemi, przyszpilałam w miejscu szczepienia i usypywałam uczciwy, konkretny kopczyk. Gdy któregoś roku przeczytałam w "Ogrodach", że wystarczy koronę owinąć agrowłókniną, pomyślałam sobie "czemu nie?" Ten rok był ostatnim rokiem życia moich piennych.
      Moje dalie też dzisiaj umarły. Jutro je będę wykopywała, dzisiaj nie dałam rady. Nie ma sensu ich zostawiać dłużej, bo część nadziemna już nie odżyje.
      A liliowce jak najbardziej dadzą radę. Jeszcze będzie kilka w miarę ciepłych dni, to wypuszczą trochę korzonków.
      -
      www.acer-it.com
      • se_nka0 Re: -2 12.10.12, 19:16
        U mnie też było -1 ( 4 piętro) i skrzybanie szyb w autach. Wczoraj wykopałam dalie. Po poprzednim przymrozku przemarzniete dalie poobcinałam, to co zostało ładnie sie zazieleniło. Wszystkie wykopane ( kanny, mieczyki. dalie) wyglądały zdrowo, ale nie chcialam ryzykować i czekać na następny mróz. Szkoda mi było wykopywać, gdyby nie poprzedni przymrozek ładnie by dalej kwitły.
        • hesperia1 -4 12.10.12, 20:02

          • dorkasz1 Re: -4 13.10.12, 07:07
            Jak wszystko zmarzło, to dzisiaj już może być ciepło. W tej chwili jest +8,4 stopnia!
            • leloop Re: -4 13.10.12, 08:40
              a u mnie leje, wczoraj był piękny dzień z mala przerwa na chmurę deszczu akurat w momencie gdy pranie prawie wyschło :]
              o północy księżyc i gwiazdy a teraz znów wiadra wody ..., nawet pulpit mi zalewa ;)
              https://lh6.googleusercontent.com/-G_HFmqNxaZA/UHkMojzqBJI/AAAAAAAAAgo/8w_wIyMxLyw/s512/phpmz2OAbPM.jpg
              • asta6265 Re: -4 13.10.12, 10:09
                Dzisiejsza nocka bez mrozu. Teraz pochmurno i wieje. Słońce próbuje się przebić przez chmury ale na razie nie daje rady.
                U mnie w domu izolatka. Mnie i Błażeja dopadł rotawirus. Nawet Fifa nie oszczędził.
                • hesperia1 Re: -4 13.10.12, 11:00
                  Biedactwa:(Przytulam,niech Wam szybko minie.
                • leloop Re: -4 13.10.12, 11:07
                  pijcie odgazowana cole, trochę ulży.
                  • asta6265 Re: -4 13.10.12, 19:20
                    Leloop stosuję tę metodę i naprawdę pomaga, moja mama uważa że to jakaś bzdura. Już trochę lepiej leki działają.
                    • leloop Re: -4 13.10.12, 19:54
                      > Leloop stosuję tę metodę i naprawdę pomaga, moja mama uważa że to jakaś bzdura.
                      pewnie, ze pomaga. w coli jest jakiś kwas, który reguluje procesy trawienne. a jaki to wie Lampka. ja zawsze kupuje cole na podróż gdy odżywiam się kanapkami.
                      • lellapolella Re: -4 14.10.12, 13:24
                        Asta, mam nadzieję, że już wam lepiej:) Róże zostaw jeszcze, do regularnych mrozów daleko. Niech podmarzną, zgubią liście i zasną. Będziesz zakopywać czy garażować?
                        U mnie też już po przymrozkach, dalie wykopane i opisane, acidantery też, mieczyki mam na takiej głębokości, że spokojnie mogę zostawić.
                        Łażę teraz i patrzę, gdzie tu czosnek wsadzić.
                      • yoma Re: -4 14.10.12, 21:28
                        Ortofosforowy. Taka piękna pogoda, a dalie diabli wzięliiiiii :(

                        A diabeł żyje, wyobrażacie sobie?
                        • lellapolella Re: -4 14.10.12, 21:37
                          diabła diabli nie wezmą, wiadomo:)
                          • asta6265 Re: -4 15.10.12, 12:46
                            Dorkasz dużo słyszałam na temat zimowania róż poprzez to kopczykowanie korony do ziemi, ale jakoś nie mam przekonania, nie wiem. Iteraz jestem w kropce jak je przezimować
                            Lella no właśnie nie wiem. Mam miejsce w pomieszczeniu gospodarczym, żeby je przechować i chyba zrobię, tak, dwie jak Dorkasz prawi, a dwie do garażu i będę miała porównanie, które lepiej przezimowały, albo czy w ogóle przezimowały:)
                            • dorkasz1 Re: -4 15.10.12, 13:58
                              To zależy jaką masz temperaturę w tym pomieszczeniu gospodarczym. Jeśli jest ciepło (tak około 10 stopni) i mało światła, to będzie rosła długaśnymi białymi pędami. Efekt będzie taki, że straci energię i może być różnie. Z kolei jeśli będą bardzo silne mrozy (takie około 30), to te kopcowane (jeśli będzie sama ziemia bez stroiszy) też mogą zdechnąć. Jak nie kijem go, to pałką. Trzeba się do Bretanii wyprowadzić :)))
                              • asta6265 Re: -4 15.10.12, 15:01
                                Dorkasz nie załamuj mnie no:-( Z tymi różami jeszcze powojniki muszę przezimować w donicach więc mam podwójnego stresa:-( W tym pomieszczeniu jest okno i nie jest ciemno. Jest tam też grzejnik podłączony do CO więc w razie co to można go odkręcić. Staram się zawsze żeby temp. tam nie spadła poniżej 0, ale 10 stopni też nie ma.
                                To powiadasz że musi być jasno w pomieszczeniu, ja zawsze myślałam że odwrotnie.
                                • lellapolella Re: -4 15.10.12, 15:13
                                  zasada jest taka, że im cieplej tym jaśniej. Można zimować w całkowitej ciemności jeśli temperatura jest bliska zeru, wtedy róże śpią jak pod śniegiem i na grzyb im światło? Był kolega ostatnio, bardzo mnie namawiał na zimowanie róż w piwnicy i też się waham, bo mam kilka w donicach- chyba podwójniaki wsadzę na próbę.
                                  Jeśli masz tam zimno, jak piszesz, to okręć także same donice folią bąblową, bo to jest trochę dziwne ale korzenie też są mało wytrzymałe;)
                                  Ja część moich w donicach zadołuję, podwójne pójdą chyba do piwnicy:) W tamtym roku zimowałam ukorzenione patyki w doniczkach wkopanych w ziemię, nakryte uciętymi butelkami plastikowymi i obsypane liśćmi. Te, co były w dobrej formie przeżyły, takie pół na pół- padły.
                                  Róże, które miałam w wielkich glinianych donicach wyjęłam i zadołowałam.
                                  Jakbym miała takie na pniu też bym wyjęła i zakopała :)
                                  no, zobaczymy jakie ta zima pokaże sztuczki;P
                                  • se_nka0 Re: -4 15.10.12, 16:14
                                    ,,Łażę teraz i patrzę, gdzie tu czosnek wsadzić.,, - wsadż tam, gdzie krety szaleją. Podobno czosnku nie lubią.
                                    • dorkasz1 Re: -4 15.10.12, 16:42
                                      A ja wcale nie mówię, że ma być jasno i ciepło. Takie zero jest najlepsze. Bo wtedy nie ruszają. Tylko jeśli pomieszczenie jest przy domu, to dosyć trudno taką temperaturę uzyskać, bo zwykle od domu się grzeje. Mój garaż, który też ma grzejnik, ale nigdy nie został odkręcony ma przez całą zimę temperaturę między 8 a 12. Przy siarczystych mrozach zbliżyła się do zera, ale nigdy go nie osiągnęła. Pelargonie itp. wypuszczają długie, białe kły, a jeśli stoją na parapecie, to jasno zielone, po prostu jest za ciepło. Moja sąsiadka ma podobne temperatury i też jedno okno. Dwa lata temu zimowała różę na pniu. Na wiosnę miała pełno powyciąganych kłów, obcięła to wszystko i róża musiała zacząć od początku. Tak ją to zmęczyło, że po roku padła. Nie mówię, że tak będzie z Twoimi, ale ja bym w swoim garażu nie zimowała donic, wolałabym jednak zadołować na poziomo.
                                      • yoma Re: -4 16.10.12, 11:26
                                        A ja jestem bardzo, ale to bardzo ciekawa, jak mi wyjdzie zimowanie diabła. Mam zamiar go potraktować jak dalie.
                                    • lellapolella Re: -4 15.10.12, 18:13
                                      wsadż tam, gdzie krety sza
                                      > leją. Podobno czosnku nie lubią.

                                      na to wyjdzie, Senka, na to wyjdzie, bo tylko na krecim stanowisku mam miejsce w odpowiednim płodozmianie i bez żyta jeszcze. Kret tamtejszy to indywidualista(może nawet lubi czosnek?), robi tunele na powierzchni, otwarte, spaceruje sobie po prostu:)Widzieliśmy się dwa razy i na mój widok też się nie schował w lochy tylko wycofał raczkiem w badyle- może ma ziemiowstręt?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja