Czosnek i cebulowe

27.11.12, 18:38
Pochwalić się chciałam, że posadziłam ok. 130 ząbków czosnku i kfiatki cebulowe następujące:
-tulipany Darwina - 11 sztuk, posadziłam obok irysa od Lelli
-tulipany Triumph - 9 sztuk
Tulipany niestety mix. Nie umiałam po cebulkach rozpoznać kolorów. Nie lubię miksów, bo później jakiś taki bałagan wychodzi, no ale darowanemu koniowi itd...
- hiacyny - 7 sztuk
- krokusy Chrysanthus Romance - 30 sztuk
- krokusy botaniczne niestety mix - 50 sztuk
- czosnek Purple Sensation - 7 sztuk
- czosnek Sphaerocephalon - 40 sztuk, posadziłam na poletku z irysami od Leloop, kwitnie VI-VIII, to powinien się spotkać z irysami?
- narcyzy Tete a Tete - 15 sztuk, bardzo je lubię.
W sumie 169 cebulek, a więc wyraźnie mniej niż co roku, ale mam plan, aby na wiosnę posadzić trochę lilii. Tylko co zrobić z tymi pomarańczowymi francami, które je konsumują?
-
    • newill6 Re: Czosnek i cebulowe 27.11.12, 19:08
      ..Dorcia...no nie psuj mi humorku...
      ach to ja też się pochwalę.:
      3458..przewróceń szpadlem ziemi
      brzoskwinie potraktowałem miedzianem
      pozrywałem wszystkie liście z drzew....a co tam bede czekać na następny wiater.
    • leloop Re: Czosnek i cebulowe 27.11.12, 19:26
      co to są pomarańczowe france ?
      tez bym sadziła ale leje a jak nie leje to takie błoto, ze zasysa :/ a ma tego trochę :]
      Newill, liście z drzew strącać ? a po kiego ?
      • lellapolella Re: Czosnek i cebulowe 27.11.12, 19:44
        he, he, ja obrywam liście z róż ;) Powoli szykuję się do kopczykowania, chociaż wciąż jest za ciepło i tak czekam aż krew mnie powoli zalewa. I kopię moje Wzgórza Nadziei, co oznacza, że wywożę na Obleśną Łąkę tony gruzu i grubej kory- jestem z siebie dumna, bo myślałam, że to nie do ruszenia jest;)
        te pomarańczowe france to chyba jakaś poskrzypka, tfu, tfu, tfu, ja jej na razie nie miałam. Wylazło mi cardiocrinum, co chyba oznacza koniec marzeń:{
        Hiacyntów nie sadziłam, mam jeden i starczy- nie przepadam. Grube jak przekupa i wali jak kiepskie perfumy.
        • yoma Re: Czosnek i cebulowe 27.11.12, 19:46
          Pomarańczowe? Znam czerwone jak wóz strażacki. Bierę w dwa palce i kęsim...
          • dorkasz1 Re: Czosnek i cebulowe 27.11.12, 21:56
            Aaaa no widzicie jak to dobrze się pochwalić. Bo zawsze można liczyć, że ktoś inny też się pochwali i się człek czegoś dowie albo sobie przypomni.
            Ilości przewierceń gratuluję, a za przypomnienie o miedzianie dziękuję.
            Pomarańczowe france, to poskrzypka liliowa. U mnie jakaś plaga.
            • yoma Re: Czosnek i cebulowe 28.11.12, 10:14
              Też same. W dwa palce i kęsim. Plagę miałam dwa lata temu, w tym roku pojedyncze.
              • kizuk Re: Czosnek i cebulowe 28.11.12, 20:36
                A jak te cebule zakwitną...

                Dorkasz,wpraszam się na oglądanie na wiosnę.:)
                • dorkasz1 Re: Czosnek i cebulowe 29.11.12, 11:55
                  Kizuk, daleko nie masz, a dla Ciebie drzwi otwarte. Ba! Nawet bramę wjazdową Ci odsunę :)))
                  PS Fajnie, że jesteś :)
                  • kizuk Re: Czosnek i cebulowe 29.11.12, 16:26
                    :) :)
                    Jestem,jestem.Sama się cieszę i mnie "nosi".
                    Obiecywałam sobie,że już w tym roku nic nie kupię, ale weszłam na konto P.Podstolca i krwawniki kupiłam.:))))
                    One w różnych kolorach-można je sadzić obok siebie,czy się pokrzyżują?
                    • lellapolella Re: Czosnek i cebulowe 29.11.12, 16:47
                      One w różnych kolorach-można je sadzić obok siebie,czy się pokrzyżują?
                      no i to jest właśnie problem, nad którym można się pochylić;) Mnóstwo razy się czyta, że komuś się pokrzyżowały np. piwonie, miał różne kolory a teraz same różowe itp. Podobnie z floksami czy innymi roślinami ozdobnymi. Na mój rozum to kompletnie niemożliwe, żeby zmieniła się sama roślina, no bo niby jak? Kod genetyczny jej się zmieni? To tak, jakby żona Mu...przepraszam, Afroamerykanina, mieszkając z nim pod jednym dachem, robiła się coraz ciemniejsza. Owszem, ich dziecko będzie mieszańcem ale oni zostaną tacy, jacy byli. Niewykluczone, że roślina mateczna zasieje się a sama odejdzie w niebyt, wtedy z czasem możemy mieć same różowe floksy, mimo, że kiedyś tam były różnobarwne. Droga Redakcjo, proszę odpowiedzieć na pytanie Kizuk a przy okazji wyprowadzić mnie z błędu, jeśli w nim tkwię.
                      Moim zdaniem te krwawniki nie mają prawa się pokrzyżować, ich siewki, gdyby takie były- owszem, mogą być mieszańcami.
                      • lellapolella Re: Czosnek i cebulowe 29.11.12, 16:55
                        Kizuk, Zoja napisała coś ciekawego, pozwolę sobie zerżnąć z jej bloga:
                        Zaobserwowano także, że dzięki wydzielinom korzeni krwawnika rosnące w pobliżu rośliny zawsze są dorodne i praktycznie nigdy nie chorują.
                        Przetestujesz? U mnie krwawnik odmawia współpracy, za mokro:/
                        • yoma Re: Czosnek i cebulowe 29.11.12, 17:16
                          Miałam w tym roku od pytonga krwawnika, natomiast z tym obok różnie było. Może nie działa na byliny.
                    • yoma Re: Czosnek i cebulowe 29.11.12, 17:17
                      > .Sama się cieszę i mnie "nosi".

                      Kogo nie nosi...
                      • lellapolella Re: Czosnek i cebulowe 29.11.12, 17:36
                        Kogo nie nosi...
                        właśnie:( Ja prawie chora jestem od tygodnia, bo na all. jest bez, którego pożądam ponad ludzką wytrzymałość, ale przesyłka droga i nie ma co dobrać... Prawdę mówiąc dlatego kilka dni temu pytałam o tę porzeczkę krwistą, bo kombinuję.
                        • yoma Re: Czosnek i cebulowe 29.11.12, 17:46
                          > nie ma co dobrać

                          A doskonale cię rozumiem, też sobie na siłę dobrałam jakiś berberys ostatnio... A ładny skubany, a i wymyśliłam, że można by może trochę zaberberysić iglakarnię nr 2, tak bez ostentacji. Dawaj linkę, może się co dobierze :)

                          Chłop jęczał i marudził, czy nie potrzebuję ziemi, a ja wiem, o co mu chodziło - chciał mieć pretekst, żeby iść do tej kwiaciarni, gdzie dorwał ogóra na kiju. Przeszło mu, jak mi kupił kwiota na zakończenie diety. W firmie u niego byłam niedawno, złapała mnie pani kucharka - pani Asiu, szczepkę czegoś, co nie potrzebuje słońca, zwisa i lubi wilgotno! A nie ma sprawy, pani Aniu... Co na forach się dzieje, to też. Nosi, nosi. A to dopiero listopad.
                          • lellapolella Re: Czosnek i cebulowe 29.11.12, 18:17
                            dzięki ale już wystosowałam pismo:) Oni mają w szkółce więcej niż na aukcjach i próbuję się umówić na wiosnę:)
                            nosi strasznie, pani Asiu... wiosną się zastanawiałam, co mi na mózg padło, że się ujaiłam w tyle nasion i obiecałam sobie, że nigdy więcej a teraz przeglądam oferty... I jak tu komuś wierzyć, jak sobie nie można?!
                            • yoma Re: Czosnek i cebulowe 29.11.12, 18:38
                              No nie no, p r z e g l ą d a s z   o f e r t y,
                              • yoma Re: Czosnek i cebulowe 29.11.12, 18:39
                                ups sorki... oferty, zgodnie z najlepszymi tradycjami Karola i Elizabeth; od p r z e g l ą d a n i a   do ujajenia daleka droga...
Pełna wersja